Portal WP SportoweFakty ocenił siłę Unii Tarnów.
***
Obcokrajowcy:
Nie ma się co oszukiwać, skład zbudowany przez Unię Tarnów podyktowany był przede wszystkim kłopotami finansowymi, przez które do teraz nie wiadomo, czy klub w ogóle przystąpi do rozgrywek Krajowej Ligi Żużlowej. Przez te perturbacje, patrząc jedynie na papier, ciężko typować tę ekipę wyżej niż dolne rejony tabeli.
Na pierwszy plan zdecydowanie wysuwa się Matic Ivacic, który udowadniał już, że stać go na solidne punktowanie na tym szczeblu. W obu ostatnich sezonach legitymował się podobną średnią (około 1,7 pkt./bieg) i biorąc pod uwagę potencjał kadrowy tarnowian, powienien być liderem tej ekipy. Kyle Howarth ostatni sezon w Polsce odjechał dwa lata temu i prezentował się przeciętnie. Z kolei Fraser Bowes to jedyny zawodnik, który pozostał w klubie po spadku, lecz również nic wielkiego jeszcze na naszej ziemi nie pokazał.
Ocena: 2
ZOBACZ WIDEO: Jeszcze niedawno narzekał na przygotowanie toru. Teraz to jego będą mogli krytykować
Krajowi seniorzy:
Mianowicie senior – Wiktor Trofimow jr, który podobnie jak Ivacic, wydaje się materiałem na lidera, choć w minionym sezonie próżno było szukać go w jakichkolwiek rozgrywkach w naszym kraju. Z pewnością nadrabia przeciętne wyniki ogromną walecznością, jednak jego obiecująco zapowiadająca się kariera znalazła się na sporym zakręcie. Będzie musiał w nadchodzącym sezonie udowodnić zarówno klubom, jak i sobie, że stać go na solidne punktowanie, w przeciwnym wypadku ciężko będzie mu kontynuować karierę nawet na trzecim poziomie rozgrywek.
Ocena: 3
U24:
Na tej pozycji tarnowianie mają dwóch zawodników po raczej słabych sezonach. Kacper Grzelak po dobrym, ostatnim roku w gronie młodzieżowców zdecydował się zejść ligę niżej, co wydawało się rozsądnym ruchem dla jego kariery. Problem w tym, że w barwach Wybrzeża prezentował się słabo. Podobnie Bartosz Nowak miewał w Bydgoszczy przebłyski, lecz średnia nie odzwierciedlała tego potencjału. Obaj mają zatem sporo do udowodnienia i wcale nie jest powiedziane, że któryś z nich usiądzie na ławce. W ich zasięgu z podstawowej czwórki seniorów jest chociażby wspomniany Bowes.
Ocena: 2
Juniorzy:
To, co było w minionym sezonie największym atutem „Jaskółek”, rozeszło się po innych klubach. Mowa oczywiście o Radosławie Kowalskim i Janie Heleniaku. Unia została z trójką niedoświadczonych w ligowym ściganiu juniorów, którzy nawet na poziomie KLŻ-u nie gwarantują zupełnie nic. Tarnów przez lata mógł szczycić się solidnymi wychowankami (np. Mateusz Cierniak), zatem nie można odbierać zakontraktowanej młodzieży szans na znaczący progres, lecz na ten moment, na papierze, wygląda to słabo.
Ocena: 1