18 stycznia 2026 r. to data graniczna dla rynku podgrzewanych wyrobów tytoniowych w Polsce. Po dziewięciomiesięcznym okresie przejściowym ze sklepów znikają aromatyzowane wkłady do podgrzewaczy tytoniu, w tym popularne warianty mentolowe, owocowe i ziołowe. Zmiany są efektem nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, przyjętej w lutym 2025 r.
- Od 18 stycznia 2026 r. aromatyzowane wkłady do podgrzewaczy tytoniu (mentolowe, owocowe, smakowe) nie mogą być już sprzedawane – zakończył się 9-miesięczny okres przejściowy po nowelizacji ustawy.
- Zakaz obejmuje większość dotychczasowej sprzedaży tej kategorii.
- Resort zdrowia od początku podkreślał, że zakaz aromatów to tylko jeden z elementów kompleksowego podejścia do ograniczania uzależnień, zwłaszcza wśród młodych ludzi.
Co dokładnie zostało zakazane?
Nowe przepisy wprowadzają zakaz wprowadzania do obrotu wkładów do podgrzewaczy tytoniu posiadających tzw. aromat charakterystyczny, czyli wyraźnie wyczuwalny smak lub zapach inny niż tytoń. W praktyce oznacza to wycofanie ze sprzedaży wkładów o smakach m.in.:
- mentolowych,
- owocowych,
- waniliowych,
- cukierkowych,
- ziołowych i przyprawowych.
Od 18 stycznia 2026 r. w legalnej sprzedaży pozostają wyłącznie warianty o smaku tytoniowym oraz nowe produkty, które spełniły wymogi proceduralne i nie zawierają aromatów uznanych za charakterystyczne.
Dlaczego to duża zmiana dla rynku tytoniowego?
Zakaz dotyka istotnej części sprzedaży. Jak wskazują analitycy rynku, wkłady z dodatkami smakowymi odpowiadały dotąd za około 75 proc. sprzedaży wszystkich wkładów do podgrzewaczy tytoniu (dane z maja 2025 r.). Szczególnie silną pozycję miały warianty mentolowe, które przez lata pełniły rolę „pomostu” między papierosami a nowatorskimi wyrobami tytoniowymi.
Okres przejściowy właśnie się skończył
Ustawa weszła w życie 17 kwietnia 2025 r., a producenci i sprzedawcy otrzymali 9 miesięcy na dostosowanie się do nowych przepisów. Ten czas nie był przypadkowy, bo pozwalał m.in. na zakończenie procedur zgłoszeniowych nowych produktów oraz wyprzedaż zapasów wprowadzonych do obrotu przed wejściem w życie nowelizacji.
Ten okres właśnie dobiegł końca. 18 stycznia 2026 r. aromatyzowane wkłady do podgrzewaczy nie mogą już legalnie pozostawać na półkach sklepowych.
Jak reagują producenci?
Zakaz nie oznacza końca całej kategorii. Producenci już wcześniej zapowiadali przebudowę portfolio i wprowadzanie alternatywnych rozwiązań, m.in. wkładów opartych na liściach herbaty rooibos czy innych nośnikach, które formalnie nie są aromatyzowanym tytoniem.
Ministerstwo Zdrowia: to element szerszej strategii
Resort zdrowia od początku podkreślał, że zakaz aromatów to tylko jeden z elementów kompleksowego podejścia do ograniczania uzależnień, zwłaszcza wśród młodych ludzi. W tle toczą się prace nad kolejnymi regulacjami, m.in. całkowitym zakazem sprzedaży jednorazowych e-papierosów oraz dalszym uporządkowaniem rynku wyrobów nikotynowych.
Według resortu, aromaty, podobnie jak wcześniej w przypadku papierosów mentolowych, obniżają barierę wejścia i zwiększają atrakcyjność produktów dla osób, które w innym wypadku nie sięgnęłyby po nikotynę.
To już było. Historia mentoli wraca
Dla rynku to scenariusz znany z przeszłości. W 2020 r. z polskich sklepów zniknęły papierosy mentolowe i inne papierosy smakowe. Wówczas również obawiano się gwałtownych zmian w zachowaniach konsumentów, jednak rynek stosunkowo szybko się dostosował.
Dane sprzed kilku lat pokazywały, że mentole stanowiły w Polsce nawet około 30 proc. rynku papierosów, a mimo to zakaz został utrzymany. m.in. ze względu na argumenty zdrowotne i ochronę młodszych konsumentów.
Nowa rzeczywistość podgrzewaczy tytoniu od 18.01.2026 r.
Od 18 stycznia 2026 r. konsumenci nie znajdą już w sklepach smakowych wkładów do podgrzewaczy tytoniu. To moment symboliczny, bo kończy się okres przejściowy, a rynek wchodzi w nową fazę regulacyjną.
- Dla użytkowników oznacza to konieczność zmiany przyzwyczajeń.
- Dla producentów i sprzedawców – dalszą adaptację do coraz bardziej restrykcyjnych przepisów.
- A dla regulatora – kolejny krok w stronę ograniczania dostępności wyrobów, które przez atrakcyjny smak mogły sprzyjać uzależnieniom.




