Wraz z początkiem roku wiele osób szuka informacji, czy w styczniu wypada niedziela handlowa i kiedy można zrobić większe zakupy bez pośpiechu. Nic dziwnego, bo kalendarz niedziel handlowych bywa mylący, a promocje sieci handlowych często dodatkowo podkręcają zainteresowanie.

  • 18 stycznia sklepy będą zamknięte w myśl ustawy obowiązującej od 2018 roku.
  • W tym roku w styczniu przypada tylko jedna niedziela handlowa – 25 stycznia.
  • Niektóre placówki będą otwarte. Ustawa przewiduje szeroki katalog wyłączeń.


Zarząd Dino nie spotkał się ze związkami. "To przekracza wszystkie granice"


W tym kraju sieci nie kupią mięsa z Mercosur. "Nie idziemy na kompromis"


Pizza w Polsce droższa niż w Neapolu? Oto prawdziwy koszt Margherity nad Wisłą

18 stycznia nie jest niedzielą handlową

Warto więc jasno to wyjaśnić: niedziela 18 stycznia nie jest niedzielą handlową. Tego dnia obowiązuje zakaz handlu, a większość dużych sklepów, dyskontów i galerii handlowych pozostanie zamknięta.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, w styczniu 2026 r. przypada tylko jedna niedziela handlowa – 25 stycznia.

Dopiero wtedy otwarte mogą być supermarkety, centra handlowe i inne duże placówki detaliczne. Wszystkie wcześniejsze niedziele miesiąca, w tym 18 stycznia, są objęte ograniczeniami.

To efekt ustawy obowiązującej od 2018 roku, która co do zasady zakłada, że handel w niedziele jest wyjątkiem, a nie regułą. W skali całego roku takich wyjątków jest niewiele – w 2026 roku zaplanowano osiem niedziel handlowych, głównie w okresach przedświątecznych i okołowakacyjnych.

Niedziele handlowe 2026 – harmonogram


Zima, zakupy i pies pod sklepem. To może skończyć się mandatem

Które sklepy są otwarte mimo zakazu?

Choć 18 stycznia nie jest niedzielą handlową, nie oznacza to całkowitego paraliżu zakupowego. Ustawa przewiduje szeroki katalog wyłączeń. Działać mogą m.in.:

  • małe sklepy, jeśli za ladą stoi właściciel i jego najbliższa rodzina,
  • stacje paliw,
  • apteki i punkty apteczne,
  • sklepy na dworcach i lotniskach,
  • restauracje, kawiarnie i bary.

To właśnie gastronomia i usługi – jak podkreślają przeciwnicy liberalizacji przepisów – najbardziej skorzystały na wolnych niedzielach, bo Polacy częściej spędzają ten dzień poza centrami handlowymi.

Obchodzenie zakazu handlu w niedziele

Choć w niedzielę sklepy są zazwyczaj zamknięte, to rzeczywistość wygląda inaczej, niż można by przypuszczać. Wiele sklepów decyduje się na otwarcie pod szyldem innych działalności, takich jak czytelnia, sklep spożywczy w galerii handlowej czy punkt pocztowy. Przykładem jest sklep w centrum Warszawy, który jesienią otworzył się w niedzielę, oferując „czytelnię”, zapraszając tym samym klientów do zakupów.


Warszawski supermarket otwarty w niehandlowe niedziele. Jak sklep omija zakaz?

Takie obejścia prawa wzbudzają kontrowersje, szczególnie w kontekście utrzymywania zakazu handlu. Część organizacji, w tym Solidarność, zapowiedziała kontrolowanie takich placówek, by upewnić się, że nie łamią one przepisów. 

Czy coś się zmieni w najbliższym czasie?

Dyskusja o niedzielnym handlu w Polsce jest głęboko podzielona. Z jednej strony, część społeczeństwa uważa, że zakaz handlu w niedzielę to dobra decyzja, która daje pracownikom handlu czas na odpoczynek i spędzenie go z rodziną. Z drugiej strony, wielu Polaków uważa, że zakaz ten ogranicza ich swobodę robienia zakupów.

Dla klientów wniosek jest prosty: jeśli planujesz większe zakupy w styczniu, zapisz w kalendarzu 25 stycznia. Natomiast 18 stycznia to zwykła niedziela niehandlowa – z otwartymi tylko tymi miejscami, które ustawa wyraźnie dopuszcza.


Nadchodzi koniec papierowego awiza? Poczta zapowiada zmiany