Maciej Rybus, były reprezentant Polski, w wywiadzie na Kanale Sportowym zapewnił, że nie żałuje decyzji o kontynuowaniu życia w Rosji. Podczas turnieju charytatywnego w Łowiczu wyjaśniał, że działając w najlepszym interesie swojej rodziny, podjął tę trudną decyzję.

Rybus podczas swojej kariery związany był z różnymi klubami w Europie. Przyznał, że mimo zrozumienia krytyki ze strony kibiców, priorytetem była dla niego rodzina. – Nie żałuję niczego, nic bym nie zmieniał. Rodzina jest zawsze najważniejsza, niezależnie od okoliczności wokół – mówił Rybus.

ZOBACZ WIDEO: Otwierają biznes w Polsce. Fabiański mówi o swojej roli

Na Rybusa spadła lawina hejtu, po tym, jak zdecydował się pozostać w Rosji po wybuchu wojny w Ukrainie. – Nie mam żalu do kibiców. Wiem, że dużo hejtu było na mnie, jest. Różne ludzie mają zdania. Ja to szanuję, ale dla mnie najważniejsza jest rodzina. Ja mogę cierpieć, ale najważniejsze, żeby rodzina nie cierpiała – dodał.

Podczas wizyty w Polsce Rybus mówił także o swojej przyszłości. W wieku 36 lat jego udział w profesjonalnym futbolu jest raczej zamkniętym rozdziałem. – Ciężko będzie powrócić na boisko – stwierdził, tłumacząc to stanem zdrowia po niedawnej operacji.

Decyzja Rybusa była szeroko komentowana, a sam piłkarz przyznaje, że z perspektywy czasu to rodzina pozostaje jego największym wsparciem i motywacją w trudnych chwilach zawodowych.