Być może Departament Stanu powinien nazywać się Departamentem Sportu.

Donald Trump nie informuje większości dyplomatów z Foggy Bottom [centrum administracji publicznej i kultury z gmachem amerykańskiego Departamentu Stanu] o najważniejszych światowych kryzysach, polegając w tej kwestii na sekretarzu stanu Marco Rubio, swoim niewielkim zespole kierowniczym i kilku specjalnych wysłannikach.

Departament Stanu nieoczekiwanie znalazł się jednak przed niezwykle trudnym wyzwaniem geopolitycznym — polegającym na pogodzeniu restrykcyjnych poglądów Trumpa na temat migracji z jego pragnieniem zorganizowania udanych mistrzostw świata w piłce nożnej. I zamierza wykorzystać fakt, że USA są współgospodarzem najważniejszego wydarzenia sportowego na świecie, by pokazać swą siłę.

Redakcja POLITCO rozmawiała anionimowo z urzędnikami tego departamentu oraz zyskała wgląd w kilka dokumentów. Wśród nich znalazł się m.in. „Podręcznik dyplomacji sportowej” — określono w nim, w jaki sposób USA powinny wykorzystać wielkie wydarzenia, takie jak mistrzostwa świata i igrzyska olimpijskie, do realizacji celów związanych z miękką siłą i inwestycjami zagranicznymi USA, a także niektórych priorytetów polityki społecznej Trumpa.

— Departament ma do odegrania bardzo ważną rolę, zwłaszcza z perspektywy obcokrajowców — mówi John Feeley, były ambasador USA w Panamie, jednym z 48 krajów wysyłających drużyny na mistrzostwa.

Wiele ambasad i konsulatów USA na całym świecie zwiększa zatrudnienie,aby pomóc w przetwarzaniu wiz dla kibiców, oraz opracowuje nowy system przetwarzania ich specjalnie na potrzeby mistrzostw świata. Jednocześnie Departament Stanu prosi inne kraje o udostępnienie informacji na temat tzw. chuliganów stadionowych, aby móc odmówić im wydania wizy — mówią obecny i były urzędnik Departamentu Stanu. Obu osobom zapewniono anonimowość, ponieważ nie były upoważnione do rozmowy z dziennikarzami.

Sekretarz stanu USA Marco Rubio i prezes FIFA Gianni Infantino w Gabinecie Owalnym Białego Domu, 17 listopada 2025 r.

Sekretarz stanu USA Marco Rubio i prezes FIFA Gianni Infantino w Gabinecie Owalnym Białego Domu, 17 listopada 2025 r.Win McNamee / Staff / Getty Images

— Pracownicy Departamentu Stanu zrobią wszystko, co w ich mocy, aby sprostać wyzwaniu, ale mają dwie grupy odbiorców [do których muszą dotrzeć] — mówi Gerald Feierstein, były wysoki rangą dyplomata amerykański, który pełnił m.in. funkcję ambasadora w Jemenie. — Mają odbiorców zagranicznych, przed którymi będą chcieli rozwinąć dywan powitalny. Drugą grupą odbiorców jest ksenofobiczna administracja, która patrzy na świat i widzi mnóstwo ludzi, których nie lubi i nie chce widzieć. To jest cienka linia, po której będzie kroczył Departament Stanu — dodaje.

Poproszony o komentarz rzecznik Departamentu Stanu odniósł się do wypowiedzi Rubio z końca ubiegłego roku. Pochwalił on wówczas wysiłki swojego departamentu mające na celu znaczne skrócenie czasu oczekiwania na wizę dla osób planujących udział w mistrzostwach świata.

— Nasza rada dla wszystkich brzmi: jeśli macie bilet na którykolwiek z meczów, musicie złożyć wniosek, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, jak najszybciej. Nie czekajcie do ostatniej chwili. Wasz bilet nie jest wizą — powiedział.

Zakazy dla niektórych kibiców

Niektóre kraje mają rzesze kibiców ubiegających się o bilety i wizy. Dla dyplomatów wyzwaniem jest jednak nie ich liczba, a szereg zasad i przepisów wprowadzonych przez Trumpa, które sprawiają, że proces uzyskania wizy jest znacznie bardziej skomplikowany niż jeszcze rok temu.

Wydał on rozporządzenia blokujące podróż do USA obywateli ponad 30 krajów, w tym czterech, które zakwalifikowały się do mistrzostw świata. Na przykład podróżni z Iranu i Haiti podlegają niemal całkowitemu zakazowi wjazdu obowiązującemu od czerwca 2025 r., z nielicznymi wyjątkami. Pozostałe dwa kraje, Senegal i Wybrzeże Kości Słoniowej, podlegają nowszemu, mniej restrykcyjnemu rozporządzeniu, które weszło w życie w tym miesiącu.

Oba zakazy podróży przewidują zwolnienie dla zawodników i personelu drużyn uczestniczących w mistrzostwach świata i igrzyskach olimpijskich, chociaż wyjątki te nie są absolutne. Zawodnicy, trenerzy i inni członkowie personelu drużyn nadal muszą spełniać standardowe wymagania konieczne do przyznania im wiz. Przykładowo trener piłki nożnej podejrzany o powiązania z grupą uznaną przez Stany Zjednoczone za przestępczą lub terrorystyczną nadal może otrzymać odmowę wydania wizy.

Donald Trump po wylosowaniu karty Stanów Zjednoczonych podczas oficjalnego losowania Mistrzostw Świata FIFA 2026 w Centrum Sztuk Performatywnych im. Johna F. Kennedy'ego, Waszyngton, 5 grudnia 2025 r.

Donald Trump po wylosowaniu karty Stanów Zjednoczonych podczas oficjalnego losowania Mistrzostw Świata FIFA 2026 w Centrum Sztuk Performatywnych im. Johna F. Kennedy’ego, Waszyngton, 5 grudnia 2025 r.Michael Regan – FIFA / Contributor / Getty Images

Iran „przechodzi obecnie ogromne zmiany, więc sytuacja będzie wyglądała zupełnie inaczej w momencie rozpoczęcia mistrzostw” — mówi Andrew Giuliani, szef grupy zadaniowej FIFA w Białym Domu, której członkiem jest Rubio. Dodaje, że administracja „aktywnie i dynamicznie obserwuje sytuację”.

Niektóre rządy chcą wysłać swoich urzędników sportowych i sportowców z wizami służbowymi lub dyplomatycznymi, ponieważ osoby te często są zatrudnione przez rząd. Pracownik departamentu mówi jednak, że urzędnicy amerykańscy powinni odrzucać takie wnioski, „ponieważ celem podróży nie jest oficjalna misja rządowa”.

Administracja nałożyła również nowe opłaty sięgające nawet 15 tys. dol. (54,6 tys. zł) za wizę. Dotyczy to niektórych krajów, w tym Algierii i Wysp Zielonego Przylądka, które biorą udział w mistrzostwach świata. Urzędnicy konsularni mają mieć nowe podstawy do odrzucenia wniosków o wizę — jeśli uznają publikowanie przez wnioskodawców wpisy w mediach społecznościowych za antysemickie, popierające terroryzm lub wrogie wobec „obywateli, kultury, rządu, instytucji lub zasad założycielskich” Stanów Zjednoczonych.

Dyplomacja sportowa

FIFA, międzynarodowa organizacja zarządzająca piłką nożną, która nadzoruje mistrzostwa świata, zawsze stała na stanowisku, że nie oczekuje od krajów gospodarzy zmiany procedur imigracyjnych lub weryfikacyjnych na potrzeby odbywającej się co cztery lata imprezy. Przedstawiciele organizacji potwierdzili, że FIFA nie planuje kwestionować decyzji Trumpa w sprawach wiz i imigracji. Pokazali jednak, że są gotowi podjąć własne działania dyplomatyczne.

Organizacja poinformowała miasta gospodarzy o spodziewanych zakazach podróży, zanim zostały one ogłoszone przez Biały Dom. Podjęła też działania koordynacyjne między Iranem a Departamentem Stanu, gdy kraj ten miał problemy z uzyskaniem wiz dla delegacji na losowanie grup Mistrzostw Świata, które odbyło się w grudniu w Waszyngtonie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Oprócz tego sekretarz stanu otrzymał uprawnienia do przyznawania na zwolnień od zakazu podróży — nie tylko w przypadku mistrzostw i igrzysk, ale także „innych ważnych wydarzeń sportowych”.

Rubio wydał takie zwolnienie w sierpniu ubiegłego roku dla drużyny z Wenezueli, aby mogła wziąć udział w Little League World Series w Williamsport w Pensylwanii. Po ataku USA na Wenezuelę, który doprowadził do obalenia wenezuelskiego autokraty Nicolasa Maduro, nie jest jasne, czy podobne ustępstwo zostanie poczynione w przypadku World Baseball Classic w marcu tego roku, kiedy to Wenezuela ma rozegrać cztery mecze w Miami.

— Rozumiemy, że każda decyzja wizowa jest decyzją dotyczącą bezpieczeństwa narodowego. Dlatego prezydent i sekretarz Rubio wydali surowe wytyczne w tej sprawie — mówi Giuliani. — Chcemy być jak najbardziej gościnni, ale nie zamykamy oczu na fakt, że z różnych krajów mogą przybyć osoby naruszające prawo lub znacznie przekraczające dozwolony okres pobytu — dodał.

Nie dla pseudokibiców

Zwiększona liczba pracowników konsularnych Departamentu Stanu prawdopodobnie utrzyma się długo po zakończeniu mistrzostw świata, przynajmniej do letnich igrzysk olimpijskich w Los Angeles w 2028 r. System przetwarzania wiz związanych z mistrzostwami świata, nazwany FIFA Pass, ma zostać uruchomiony pod koniec miesiąca.

Według byłych i obecnych urzędników Departamentu Stanu współpracuje on z Służbą Celną i Ochroną Granic w celu uzyskania list znanych chuliganów stadionowych od innych krajów. Chuligaństwo — określenie stosowane w odniesieniu do kibiców, którzy zakłócają mecze i dopuszczają się przestępstw, czasami w sposób zorganizowany — jest poważnym problemem kilku krajów biorących udział w mistrzostwach świata, w tym Grecji, Egiptu i Turcji.

Argentyna otwarcie dzieli się listami takich kibiców ze Stanami Zjednoczonymi przed ważnymi wydarzeniami piłkarskimi. Kolumbijski minister obrony Pedro Sanchez powiedział w wywiadzie dla POLITICO, że Bogota udostępni wszelkie informacje potrzebne Stanom Zjednoczonym do „ochrony swoich obywateli i kraju”, o ile będą przestrzegane przepisy prawa międzynarodowego.

Urząd Celny i Ochrony Granic USA w swoim oświadczeniu odmówił podania szczegółów dotyczących chuliganów, ale stwierdził, że stosuje wielopoziomowy proces weryfikacji w celu „zidentyfikowania potencjalnych zagrożeń przed przybyciem podróżnych do Stanów Zjednoczonych”.

„Podręcznik” dla wszystkich meczów

Przywódcy Departamentu Stanu jasno dali do zrozumienia swoim pracownikom za pośrednictwem telegramów, e-maili i innych środków komunikacji, że muszą oni przyczynić się do tego, aby Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej okazały się sukcesem.

— Otrzymujemy komunikaty, że jest to priorytet narodowy — mówi obecny urzędnik Departamentu Stanu.

Dziewięciostronicowy „Podręcznik dyplomacji sportowej”, rozdany pracownikom Departamentu Stanu w grudniu, określa, w jaki sposób departament powinien podejść do „dekady sportu”. Obejmuje ona mistrzostwa świata w 2026 r., igrzyska olimpijskie w 2028 i 2034 r. oraz inne duże imprezy sportowe organizowane na terenie Stanów Zjednoczonych.

— Myślę, że niektórzy ludzie, którzy mogą przyjechać do Stanów Zjednoczonych, mają wyobrażenie o tym kraju oparte na opowieściach, które słyszeli — mówi Giuliani. — Mamy okazję pokazać im, jak naprawdę wygląda życie w Stanach Zjednoczonych.

Autorzy podręcznika zachęcają również amerykańskich dyplomatów do wykorzystania nadchodzących wydarzeń w celu promowania inwestycji biznesowych i angażowania obywateli za granicą poprzez organizowanie spotkań, takich jak imprezy z oglądaniem meczów. Dyplomaci są ponadto zachęcani do wykorzystywania wydarzeń sportowych o charakterze czysto krajowym, takich jak zbliżający się Super Bowl, do promowania amerykańskiej marki.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wraz z prezesem FIFA Giannim Infantino i sekretarzem stanu Marco Rubio podczas spotkania grupy zadaniowej Białego Domu ds. Mistrzostw Świata FIFA 2026, Biały Dom, 17 listopada 2025 r.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wraz z prezesem FIFA Giannim Infantino i sekretarzem stanu Marco Rubio podczas spotkania grupy zadaniowej Białego Domu ds. Mistrzostw Świata FIFA 2026, Biały Dom, 17 listopada 2025 r.Win McNamee / Staff / Getty Images

W podręczniku znajduje się również szereg innych celów — w tym wykorzystanie tej dekady do umocnienia przywództwa Stanów Zjednoczonych w globalnych organizacjach sportowych, „aby uniemożliwić przeciwnikom, takim jak Chiny i Rosja, przewodzenie międzynarodowym organizacjom [i] wykorzystywanie międzynarodowych wydarzeń sportowych do celów propagandowych”.

We wrześniu zagraniczne media doniosły, że administracja Trumpa przygotowuje swój aparat dyplomatyczny, by zwalczać europejskie dążenia do wykluczenia Izraela z rozgrywek międzynarodowych. Urzędnik Departamentu Stanu powiedział Sky News, że będzie on podejmował działania mające na celu zablokowanie wszelkich wysiłków zmierzających do wykluczenia reprezentacji Izraela z mistrzostw świata w piłce nożnej.

Niektóre plany Departamentu Stanu dotyczące sportu odzwierciedlają priorytety polityki społecznej Trumpa. Jego administracja podjęła już działania utrudniające transseksualnym sportowcom uzyskanie wiz. Dokument strategiczny zaleca również wywieranie presji na Amerykański Komitet Olimpijski i Paraolimpijski, aby przestrzegał rozporządzeń wykonawczych Trumpa „w celu ochrony możliwości kobiet i dziewcząt do rywalizacji w bezpiecznym i sprawiedliwym środowisku sportowym”. Departament Stanu twierdzi, że wykorzysta „programy wymiany oparte na sporcie”, aby realizować te cele na całym świecie.

W depeszy z połowy listopada, którą Rubio wysłał do ambasad na całym świecie, wspomniał nawet o ulubionej dyscyplinie Trumpa — Ultimate Fighting Championship [amerykańska organizacja mieszanych sztuk walki, MMA]. Pokazał ją jako potencjalną inspirację dla amerykańskich dyplomatów do promowania USA i ich kultury.

„Bądźcie kreatywni” — napisał.