Sebastian Szymański znów na celowniku europejskich klubów i wiele wskazuje na to, że jego czas w Fenerbahce dobiega końca. Pomocnik reprezentacji Polski ma być bardzo blisko przenosin do Stade Rennais. Kwota transferu? 9 milionów euro plus ewentualne 2 miliony w bonusach.

W ostatnich tygodniach o 24-latka rywalizowały dwa kluby – francuski Stade Rennais i hiszpański Real Betis. Ostatecznie to drużyna z Ligue 1 miała dojść do porozumienia z Fenerbahce i teraz pozostaje już tylko dopięcie formalności. Szymański może więc już wkrótce zostać klubowym kolegą Przemysława Frankowskiego.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Zobacz, co zrobił bramkarz. To był spektakularny gol!

Z całej transakcji skorzystają nie tylko bezpośrednio zainteresowane strony. Dzięki tzw. solidarity payment, czyli mechanizmowi solidarności FIFA, część pieniędzy z transferu trafi również do klubów, które odegrały rolę w rozwoju piłkarza w wieku od 12 do 23 lat.

W przypadku Szymańskiego pieniądze trafią do trzech klubów: Top 54 Biała Podlaska, Legii Warszawa oraz Dynama Moskwa. To efekt przepisów, które zobowiązują nowy klub zawodnika do przekazania 5 procent wartości transferu jako rekompensatę dla klubów szkolących.

Najwięcej zgarnie Legia Warszawa, w której pomocnik spędził kluczowe lata młodzieżowego i seniorskiego rozwoju. Z szacunków wynika, że z przysługujących 450 tys. euro Legii przypadnie około 60 procent tej kwoty, czyli mniej więcej 270 tysięcy euro. Reszta trafi do Dynama i Top 54.

To kolejny przykład na to, że inwestowanie w rozwój młodych zawodników może procentować również wiele lat później. Jeśli transfer Szymańskiego do Stade Rennais zostanie sfinalizowany, będzie to zyskowna transakcja nie tylko dla Fenerbahce, ale i kilku klubów, które miały udział w jego piłkarskiej drodze.