24-letnia Iga Świątek podczas Australian Open 2026 stanie przed szansą na skompletowanie „Karierowego Wielkiego Szlema” (wygranie każdego z turniejów wielkoszlemowych co najmniej raz). Eksperci zastanawiają się, czy nawierzchnia w Melbourne Park będzie w tym roku sprzyjać jej stylowi gry.

Lindsay Davenport (zwyciężczyni trzech turniejów wielkoszlemowych w grze pojedynczej) oraz Martina Navratilova (18 tytułów Wielkiego Szlema) wskazują, że kluczowym czynnikiem może okazać się szybkość kortów, która w poprzednich latach bywała dla Polki problematyczna.

ZOBACZ WIDEO: Tak nasza ekipa świętowała zwycięstwo w United Cup!

Davenport zauważyła, że pierwsze doniesienia z treningów sugerują zmianę warunków w Australii na korzyść wiceliderki rankingu WTA.

– W ubiegłych latach ten kort był bardzo szybki. Zawodniczki mówią, że w tym roku może nie jest tak szybko, a piłka odbija się nieco wyżej. To może pomóc Idze – oceniła mistrzyni Wimbledonu z 1999 roku w studiu Tennis Channel.

Legendarna Amerykanka podkreśliła jednak, że Polka wydaje się odczuwać dużą presję związaną z wagą turnieju i walką o historyczne osiągnięcie.

– Iga potrzebuje też dużej liczby meczów, żeby poczuć, że gra dobrze i żeby wejść w turniej z pewnością siebie. A tej na razie nie ma zbyt wiele, patrząc na jej mecze w United Cup. Tam nie była zadowolona ze swojej gry. Z doniesień na miejscu wygląda na to, że jest wyraźnie zestresowana. Stawka jest wysoka. Iga próbowała to bagatelizować podczas konferencji prasowych, mimo że gra o Karierowy Wielki Szlem. To olbrzymia presja, a jej możliwości i szansa tutaj są ogromne. Zobaczymy, czy to udźwignie – dodała Davenport.

W podobnym tonie wypowiedziała się Navratilova, która potwierdza, że wolniejsza nawierzchnia to duży atut dla Świątek, ale zwraca uwagę na jej ostatnie słabsze wyniki w United Cup.

– Tak, wolniejszy kort jej pomoże, zobaczymy, czy rzeczywiście taki pozostanie. Jednak porażki z Coco Gauff i Belindą Bencić zaledwie kilka tygodni temu nie mogą jej pomagać w budowaniu pewności siebie – stwierdziła legenda światowego tenisa, wskazując na psychologiczny aspekt rywalizacji w Melbourne.