Finał Pucharu Narodów Afryki miał być świętem w Rabacie. Do ostatniego meczu turnieju awansowali gospodarze z Maroka, których przeciwnikiem był Senegal. We wcześniejszych sześciu meczach obie reprezentacje po pięć razy zwyciężyły i raz zremisowały. Maroko 1:1 z Mali, a Senegal 1:1 z DR Konga.

Oba zespoły walczyły o drugie zwycięstwo w Pucharze Narodów Afryki. Maroko było najlepsze w Etiopii w 1976 roku, a Senegal zdobył trofeum w 2021 roku na stadionach w Kamerunie. Finaliści z 2026 roku spotkali się w ostatnim meczu PNA po raz pierwszy, choć w sumie mierzyli się już po raz 32.

Po prawdzie przez 90 minut mecz był nudny, nieatrakcyjny i potwierdzał obawy o poziom finału. Przystąpiły do niego drużyny, które przez cały turniej solidnie broniły, przez co w bezpośrednim starciu nie było się czym ekscytować.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać

Zabawa rozpoczęła się później. W minutach doliczonych do drugiej połowy była nieuznana bramka Senegalu z powodu wcześniejszego faulu Ibrahimy Secka. A to dopiero początek dramaturgii z sędzią w centrum wydarzeń…

Była 98. minuta i Jean-Jacques Ndala z DR Konga przyznał rzut karny Maroku za faul Ibrahimy Secka. Rozpoczęły się kłótnie, przepychanki. Jednym słowem awantura. Zapanował kompletny chaos, aż Senegal zszedł z boiska do szatni. Nie wiadomo, jakimi argumentami goście zostali zachęceni do powrotu, ale dopiero po kilkunastu minutach jedenastka została wykonana. Brahim Diaz zrobił to tak, że nie wiadomo, czy robił to na serio czy oddał piłkę Senegalowi. Wcinka poszybowała prosto w Edouarda Mendy’ego.

Już dogrywce padła bramka na 1:0 dla Senegalu, który korzystał z prezentu. W 94. minucie nastąpiło wyczekiwane otwarcie wyniku, chociaż większość publiczności w Rabacie liczyła na zdobycie przeciwnej bramki. Pape Gueye znalazł się w dobrym miejscu oraz czasie na zakończenie szybkiego ataku i to właśnie on został jedynym na murawie skutecznym zawodnikiem.

Pozostało około pół godziny na doprowadzenie do remisu gospodarzom. Trudno im było pozbierać się po kilku ciosach w krótkim fragmencie spotkania, ale próbowali to zrobić. W dogrywce było więcej sytuacji podbramkowych, niż we wcześniejszej części meczu, ale żadna z nich nie zakończyła się drugim golem. Stanęło na wyniku 1:0 i Senegal triumfował po szalonym zwrocie akcji.

Senegal – Maroko 1:0 pd. (0:0, 0:0, 1:0)
1:0 – Pape Gueye 94′

Składy:

Senegal: Edouard Mendy – Antoine Mendy (76′ Abdoulaye Seck), Mamadou Sarr, Moussa Niakhate, El Hadji Diouf (106′ Ismail Jakobs) – Iliman Ndiaye (77′ Ibrahim Mbaye), Lamine Camara (76′ Ismaila Sarr), Idrissa Gueye (112′ Pathe Ciss), Pape Gueye – Nicolas Jackson (90′ Cherif Ndiaye), Sadio Mane

Maroko: Yassine Bounou – Achraf Hakimi, Nayef Aguerd, Adam Masina (89′ Jawad El Yamiq), Noussair Mazraoui (98′ Hamza Igamane) – Abde Ezzalzouli, Neil El Aynaoui, Ismael Saibari (90′ Anass Salah-Eddine) – Bilal El Khannouss (80′ Oussama Targhalline), Ayoub El Kaabi (80′ Youssef En-Nesyri), Brahim Diaz (97′ Ilias Akhomach)

Żółte kartki: Camara, Sarr, El Diouf, Mendy (Senegal) oraz Salah-Eddine, En-Nesyri (Maroko)

Sędzia: Jean-Jacques Ndala (DR Konga)