Tegoroczna zima na Kamczatce pokazuje swoje najsurowsze oblicze. Region został sparaliżowany przez potężną burzę śnieżną, wywołaną przez układy niskiego ciśnienia znad Morza Ochockiego. Wiatr oraz intensywne opady sprawiły, że stolica regionu, Pietropawłowsk Kamczacki, została dosłownie odcięta od świata.
- Dlaczego mieszkańcy wyskakują przez okna?
- Jakie są skutki śnieżyc na Kamczatce?
- Co mówią władze o konieczności wyskakiwania przez okna?
- Ile metrów śniegu zasypało region?
Drogi zostały zamknięte, odnotowano liczne opóźnienia i odwołania lotów, a miejski transport publiczny wstrzymano. Władze apelują do mieszkańców o rezygnowanie ze zbędnych podróży, a ratownicy korzystają z pojazdów terenowych, by w ogóle dotrzeć do osób potrzebujących pomocy.
Lokalne media informują o pustych półkach w sklepach – brakuje podstawowych produktów spożywczych, a dostęp do leków jest utrudniony przez nieprzejezdne drogi.
W mediach społecznościowych pojawiły się dziesiątki filmów pokazującą nową rzeczywistość mieszkańców. Zwały śniegu w wielu miejscach sięgają czterech metrów, całkowicie blokując wejścia do budynków mieszkalnych. Niektórzy drążą tunele, żeby dostać się do swoich samochodów.
Kanał NEXTA opublikował materiały wideo pokazujące, jak mieszkańcy radzą sobie z żywiołem. Widać na nich ludzi, którzy wyskakują z okien swoich mieszkań wprost w zaspy.
„To nie metafora. Dosłownie przez okna. Po ekstremalnie silnych opadach miasto zostało skutecznie sparaliżowane: podwórka są zasypane, drzwi się nie otwierają, a sprzęt do odśnieżania nie nadąża” — relacjonuje NEXTA.
Część mieszkańców traktuje to jako konieczność, by dotrzeć do sklepu po chleb, inni — jak zauważają komentatorzy — robią to, by zakpić z nieudolności lokalnych służb komunalnych, które nie radzą sobie z wywozem śniegu.
Mimo że skakanie z okien wydaje się jedynym sposobem na wydostanie się z „więzienia”, lokalne służby ratunkowe stanowczo odradzają takie akrobacje.
Pod grubą warstwą białego puchu mogą kryć się niebezpieczne pułapki: metalowe ogrodzenia, zaparkowane samochody czy ostre elementy infrastruktury. Istnieje też ryzyko utknięcia w głębokiej zaspie bez możliwości samodzielnego wyjścia. Mimo apeli, jak zauważa NEXTA, nagrania krążące w sieci dowodzą, że dla wielu Rosjan ostrzeżenia te nie mają większego znaczenia w zderzeniu z potrzebą wyjścia z domu.
Rekordowe opady i stan wyjątkowy
Skala zjawiska jest ogromna. Meteorolodzy mówią o rekordowych opadach i warunkach, jakich nie widziano w tym regionie od 30 lat. Władze miasta ogłosiły stan wyjątkowy. Jak poinformował The Moscow Times, pod spadającym z dachów śniegiem zginęły dwie osoby.
Burmistrz Jewgienij Bielajew skrytykował zarządców nieruchomości za bierność i „czekanie aż burza minie”, zamiast bieżącego usuwania śniegu z dachów, co w obecnych warunkach (temperatury oscylujące wokół zera) stwarza dodatkowe zagrożenie lawinowe.
Źródło: The Moscow Times, NEXTA, ndtv.com