Trener Marek Papszun musiał zmienić plany w związku z obozem w Hiszpanii. Wszystko przez kontuzję, jakiej w trakcie sparingu z Sigmą Ołomuniec urazu nabawił się Paweł Wszołek. W związku z tym doświadczony piłkarz opuści wszystkie sparingu, a sztab medyczny walczy już o to, by był w pełni sprawny na pierwszy mecz Ekstraklasy w 2026 r., który Legia rozegra z Koroną Kielce.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Do tego przed dzisiejszym sparingiem podczas treningu nie było Steve’a Kaputadiego, który czeka na diagnozę w sprawie problemów z kostką. Szkoleniowiec Wojskowych dał zatem szansę innym graczom. Wcześniej jego zespół wygrał w LTC z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 3:2, w Hiszpanii z Sigmą Ołomuniec 1:0 i zremisował z węgierskim Puskas Academy 1:1.

Legia grała w przewadze niemal cały sparing! Czerwona kartka

Pierwszy strzał w meczu z Polissią padł już po kilkudziesięciu sekundach. Wahan Biczachczjan znalazł się w szesnastce po wbiegnięciu ze skrzydła i szybko zdecydował się na strzał. Z nim poradził sobie bramkarz, który… chwilę później musiał opuścić plac gry.

Wyjściowy skład Legii: Tobiasz — Piątkowski, Jędrzejczyk, Pankov — Stojanović, Kapustka, Elitim, Reca — Biczachczjan, Rajović. Kacper Urbański.

Ponownie za akcję odpowiedzialny był zawodnik z Armenii, a gdy był już tuż przed polem karnym, Wołyniec wyszedł z bramki i przewrócił pomocnika Legii. Sędzia uznał, że mimo okoliczności i meczu towarzyskiego, golkiper powinien wylecieć z boiska z czerwoną kartką. Przez chwilę nie dowierzał, że arbiter podjął taką decyzję, ale musiał pogodzić się z nią i zszedł z murawy. Po chwili dyskusji sędziego z obiema strona uznano, że ekipa z Ukrainy grać będzie w dziesięciu.

Niecodzienna sytuacja w sparingu mogła odmienić obraz gry i sam wynik, choć ten nie zmienił się do przerwy. Z rzutu wolnego Bartosz Kapustka uderzył w mur, a później niecelnie główkował Mileta Rajović. Groźną wrzutką popisał się za to Arkadiusz Reca, ale chwili zamieszania futbolówka znalazła się w rękach golkipera.

Legioniści szukali też szans po rzutach rożnych. Radovan Pankov nie miał szczęścia po tym, jak piłka po jego główce odbiła się od jednego z defensorów. Strzał obronił golkiper, a po kolejnym kornerze zablokowany został Stojanović.

W 39. minucie bramkarz miał małe problemy z obronieniem strzału Juergena Elitima, ale ostatecznie chwycił piłkę w ręce, a przeważająca Legia schodziła do szatni bezbramkowo remisując z osłabioną Polissią.

W drugiej połowie Papszun zdecydował się na aż 10 zmian, a na boisku został tylko Artur Jędrzejczyk.

Skład Legii od 46. minuty: Hindrich — Leszczyński, Jędrzejczyk, Szymański — Chodyna, Augustyniak, Arreiol, Kun — Wojciech Urbański, Colak, Krasniqi.

Pierwszy rajd z piłką Kacpra Chodyny zakończył się interwencją rywala na skrzydle, a po chwili gracz Legii dopuścił się faulu w ataku. Fani oglądający popisy stołecznych graczy dzięki transmisji na kanale klubu na YouTube mogli być zawiedzeni tym, w jakim tempie rozgrywa się sparing po przerwie.

„Aktywnie. Po co się cofać? W dziesięciu grają. Ucz się aktywnie trochę” — mówił do swoich piłkarzy Papszun, co dało się usłyszeć podczas transmisji.

Z zapędów ofensywnych piłkarzy z Warszawy niewiele wynikało. Trzeba przyznać, że nieźle wyglądało za to funkcjonowanie drużyny w wysokim pressingu. Dzięki niemu ukraiński zespół nie miał praktycznie żadnych okazji do otworzenia wyniku, choć trzeba przyznać, że ze względu na grę w osłabieniu, trudno wymiernie ocenić występ obu ekip.

Legia Warszawa — Pollisia Żytomierz 0:0