W Andrychowie doszło do groźnego zdarzenia w jednej z placówek bankowych. W poniedziałek krótko przed godz. 17:00, do banku wszedł mężczyzna, który — trzymając w ręku przedmiot przypominający broń — zażądał wydania pieniędzy. Sytuacja wywołała duże poruszenie, jednak dzięki szybkiej reakcji pracownic banku nikomu nic się nie stało.
Dwie kobiety pracujące w placówce natychmiast udały się na zaplecze, gdzie schroniły się przed napastnikiem i powiadomiły policję. W tym czasie mężczyzna opuścił bank i oddalił się w nieznanym kierunku. Na miejsce skierowano patrole, które rozpoczęły poszukiwania sprawcy.
- Kiedy doszło do napadu na bank?
- Jakie były skutki zdarzenia?
- Jaki był rysopis mężczyzny?
- Co zrobiły pracownice banku w czasie napadu?
— Przed godz. 17:00 w Andrychowie do jednej z placówek bankowych wszedł mężczyzna, który trzymając w ręku przedmiot przypominający broń, zażądał wydania pieniędzy — poinformowała oficer prasowa. Dwie pracownice banku uciekły na zaplecze, skąd niezwłocznie powiadomiły policję. W tym czasie sprawca oddalił się z miejsca zdarzenia — powiedziała w rozmowie z redakcją Krakowa dla Was Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Wadowicach asp. sztab. Agnieszka Petek. — Mamy do czynienia z usiłowaniem rozboju. Nikomu nic się nie stało, żadna kwota nie została skradziona. Obecnie trwają intensywne czynności zmierzające do ustalenia i zatrzymania tego mężczyzny — dodała oficer prasowa.
Funkcjonariuszka podkreśla, że sytuacja była poważna, jednak zakończyła się bez fizycznych konsekwencji dla osób znajdujących się w placówce.
Policja podała również rysopis mężczyzny. Sprawca ma około 165 cm wzrostu i szczupłą budowę ciała. W chwili zdarzenia był ubrany w ciemnozieloną kurtkę puchową, granatowe spodnie oraz jasnoszare buty z białą podeszwą. Przedmiot, którym się posługiwał, przypominał broń palną, jednak na tym etapie nie wiadomo, czy był to autentyczny egzemplarz.
Obecnie trwają intensywne czynności zmierzające do ustalenia tożsamości i zatrzymania mężczyzny. Policja apeluje do osób, które mogły być świadkami zdarzenia lub widziały osobę odpowiadającą rysopisowi, o kontakt z funkcjonariuszami.