Dalszy ciąg materiału pod wideo

Odbywające się obecnie w Danii, Szwecji i Norwegii mistrzostwa Europy mają duże znaczenie dla przyszłorocznych mistrzostw świata. Polska na razie nie ma szans na medale ani nawet na walkę o nie, jednak dla rozwoju szczypiorniaka w naszym kraju i podtrzymania zainteresowania dyscypliną przez kibiców i sponsorów bardzo ważny jest sam fakt uczestnictwa w każdych kolejnych mistrzostwach świata i Europy. Nie tylko ze względu na zdobywanie przez zawodników doświadczenia, ale przede wszystkim na to, że uczestnicy wielkich turniejów są uprzywilejowani na drodze do kolejnej wielkiej imprezy. Wypadając zatem z tej karuzeli, ponosi się duże ryzyko rozgrywania rund wstępnych, losowania z gorszych koszyków, a więc trafiania na trudniejszych rywali i co za tym idzie – braku turniejowej rywalizacji z elitą. A to już prosta droga na dno, której lepiej nie sprawdzać.

Dwie rundy eliminacji

I właśnie mecz z Włochami ma takie znaczenie. A konkretnie dlaczego? Już tłumaczymy.

Otóż system eliminacji MŚ 2027 zakłada, że zagwarantowane miejsce w finałach mają gospodarze, czyli Niemcy, oraz broniący tytułu z 2025 roku Duńczycy. Do tego z trwających mistrzostw Europy zakwalifikują się 4 najwyżej sklasyfikowane kraje, nie licząc właśnie Niemiec i Danii. Poza tą szóstką Europa ma jeszcze 10 miejsc, o które walka będzie się odbywać w marcu i maju w dwóch rundach złożonych z dwumeczów. W marcowym rzucie wezmą w nich udział drużyny wyłonione ze wstępnych kwalifikacji oraz sześć zespołów, które w trwających ME zajmą ostatnie miejsca w swoich grupach. Te ekipy stworzą osiem par, które częściowo są już zresztą znane. Oto schemat (na pierwszym miejscu gospodarz pierwszego meczu):

Reprezentacja PolskiReprezentacja Polski (Foto: PAP/Adam Warżawa)

Bośnia i Hercegowina – Kosowo

Grecja – Belgia

4. zespół z grupy A (Serbia) – Litwa

Turcja – 4. zespół z grupy B (Macedonia Płn. albo Rumunia)

4. zespół z grupy C (Ukraina) – Słowacja

Finlandia – 4. zespół z grupy D (Szwajcaria albo Czarnogóra)

4. zespół z grupy E (Holandia albo Gruzja) – Izrael

4. zespół z grupy F (Polska albo Włochy) – Łotwa

Ośmiu triumfatorów awansuje do decydującej rundy eliminacji. Będzie już w nich czekać 12 najwyżej sklasyfikowanych drużyn w ME (oczywiście nie licząc tych sześciu już zakwalifikowanych do finałów MŚ). W praktyce oznacza to, że zajęcie co najmniej trzeciej pozycji w grupie gwarantuje od razu miejsce w tym ostatecznym dwumeczu eliminacji MŚ, a więc w przypadku Polaków i Włochów – uniknięcie marcowej rywalizacji z Łotyszami. To marcowe granie jeszcze nie byłoby zresztą takie tragiczne, bo z Łotwą na pewno byśmy sobie poradzili. Gorsze byłoby co innego…

Otóż w tych majowych dwumeczach stworzonych zostanie 10 par dla wyłonienia 10 uczestników MŚ 2027. Ale ponieważ do ośmiu triumfatorów marcowych baraży dołączy aż 12 ekip z ME, to aby stworzyć przed losowaniem dwa równe liczbowo koszyki, dwie najniżej sklasyfikowane drużyny z tej dwunastki (czyli te z miejsc 17. i 18. w ME) znajdą się w koszyku z tymi słabszymi i zostaną dolosowane do rozstawionych zespołów silniejszych.

Duży ten nasz minus…

I tu coraz bardziej konkretyzują się losy Polski. Aby uniknąć możliwości trafienia na ekipy z poziomu Węgier czy Islandii (bo wiadomo już co by to oznaczało), trzeba nie tylko zająć trzecie miejsce w grupie, ale także uzyskać bilans pozwalający wyprzedzić przynajmniej dwa inne zespoły z trzecich pozycji w innych grupach.

Jak ten bilans jest liczony? Bardzo prosto. Najpierw decyduje liczba zdobytych punktów, potem różnica bramek, a dalej większa liczba bramek zdobytych. To wszystko dotyczy dorobku z całej rywalizacji w grupie.

I tu dochodzimy do aktualnej sytuacji w tabelach. Wygrywając z Włochami, Polska będzie miała 2 pkt, ale na 99 procent ujemny bilans bramkowy, bo w tej chwili po porażkach 21:29 z Węgrami i 23:31 z Islandią mamy -16. To dużo. Na razie skończyła się rywalizacja w grupach A i C. W gr. A trzecie miejsce zajęła Austria z 2 punktami i bramkami na poziomie -7. W gr. C trzeci są Czesi, którzy po dwóch kolejkach mieli 0 pkt i 18 goli na minusie, ale pokonując w poniedziałek w ostatnim meczu Ukrainę, mają już tylko -9. A zatem aby wyprzedzić Austrię i Czechy, Polska musiałaby wygrać z Italią aż dziesięcioma trafieniami. Aby natomiast wyprzedzić tylko Czechy, trzeba zwyciężyć przynajmniej ósemką, co też wydaje się trudne.

Ariel PietrasikAriel Pietrasik (Foto: PAP/Adam Warżawa)

Inne grupy wciąż grają, ale w nich sytuacja wcale nie układa się dla Polski korzystniej. W grupie B musimy trzymać kciuki za Rumunów w ostatnim starciu z Macedonią Płn., bo jeśli Macedończycy wygrają, będą mieli trzy punkty. Za to każdy inny wynik niż ich triumf otwiera przed Biało-Czerwonymi szansę, ponieważ zarówno oni, jak i Rumuni mają niezbyt dobry bilans bramek (odpowiednio -12 i -21).

Licząc na remis Gruzinów

W grupie D wszystko rozstrzygnie starcie Szwajcarów z Czarnogórą. Sytuacja jest podobna do tej z gr. B, bo Szwajcaria już ma punkt i jeśli pokona Czarnogórę, będzie dla Polaków nieosiągalna (podobnie jak Wyspy Owcze, które też mogą zająć trzecią pozycję). Gdyby natomiast Czarnogórcy sprawili niespodziankę i to oni zajęli trzecią lokatę, też mielibyśmy duże szanse ich wyprzedzić. W tej chwili ta bałkańska ekipa ma bilans -14, a jeśli wygra, to raczej nisko, więc zbytnio tego dorobku nie poprawi.

W grupie E też sytuacja jest niezbyt dla nas dobra. Holandia ma -11, a Gruzja -12. Byłoby idealnie, gdyby w ich środowym starciu padł remis i oba zespoły skończyły z jednopunktowym dorobkiem. Inna sprawa, że w środę to my już prawie wszystko będziemy wiedzieli, bo przecież mecz Polska – Włochy odbędzie się dzień wcześniej. Może się okazać, że spotkanie Holandia – Gruzja (przedostatnie w całej pierwszej fazie grupowej, ostatnim będzie Szwecja – Chorwacja) nie będzie dla Polski miało już znaczenia. Oby tak było dlatego, że wygramy z Italią dziesięcioma golami, a nie dlatego, że z nią przegramy…

GRUPA A

Hiszpania – Serbia 29:27, Niemcy – Austria 30:27; Austria – Hiszpania 25:30, Serbia – Niemcy 30:27; Austria – Serbia 26:25, Niemcy – Hiszpania 34:32.

Drużyna M Pkt Bramki

1. Niemcy 3 4 91–89

2. Hiszpania 3 4 91–86

3. Austria 3 2 78–85

4. Serbia 3 2 82–82

GRUPA B

Portugalia – Rumunia 40:34, Dania – Macedonia Płn. 36:24; Macedonia Płn. – Portugalia 29:29, Rumunia – Dania 24:39; 20.01: Macedonia Płn. – Rumunia (18), Dania – Portugalia (20.30).

1. Dania 2 4 75-48

2. Portugalia 2 3 69-63

3. Macedonia Płn. 2 1 53-65

4. Rumunia 2 0 58-79

GRUPA C

Francja – Czechy 42:28, Norwegia – Ukraina 39:22; Ukraina – Francja 26:46, Czechy – Norwegia 25:29; Czechy – Ukraina 38:29, Francja – Norwegia 38:34.

1. Francja 3 6 126–88

2. Norwegia 3 4 102–85

3. Czechy 3 2 91–100

4. Ukraina 3 0 77–123

GRUPA D

Słowenia – Czarnogóra 41:40, Wyspy Owcze – Szwajcaria 28:28; Czarnogóra – Wyspy Owcze 24:37, Szwajcaria – Słowenia 35:38; 20.01: Czarnogóra – Szwajcaria (18), Słowenia – Wyspy Owcze (20.30).

1. Słowenia 2 4 79-75

2. Wyspy Owcze 2 3 65-52

2. Szwajcaria 2 1 63-66

4. Czarnogóra 2 0 64-78

GRUPA E

Chorwacja – Gruzja 32:29, Szwecja – Holandia 36:31; Holandia – Chorwacja 29:35, Gruzja – Szwecja 29:38; 21.01: Holandia – Gruzja (18), Szwecja – Chorwacja (20.30).

1. Szwecja 2 4 74–60

2. Chorwacja 2 4 67–58

3. Holandia 2 0 60–71

4. Gruzja 2 0 58–70

GRUPA F

Islandia – Włochy 39:26, Węgry – POLSKA 29:21; POLSKA – Islandia 23:31, Włochy – Węgry 26:32; 20.01: POLSKA – Włochy (18), Węgry – Islandia (20.30).

Drużyna M Pkt Bramki

1. Islandia 2 4 70-49

2. Węgry 2 4 61-47

3. Polska 2 0 44-60

4. Włochy 2 0 52-71

1–2.: awans do 2. rundy grupowej.