Polacy nie mają już szans na awans do kolejnej rundy mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych, ale ostatni mecz przeciwko Włochom nie będzie jedynie formalnością. Choć wielu kibicom może się wydawać, że to tylko spotkanie o honor, stawka jest znacznie większa. Gra toczy się o trzecie miejsce w grupie i lepszą pozycję w eliminacjach do mistrzostw świata.
Przypomnijmy, że Polska w ostatnich dniach musiała uznać wyższość Węgrów (21:29) i Islandczyków (23:31), przekreślając swoje szanse na promocję do rundy głównej EHF EURO 2026. Italia również przegrała oba mecze. Co się stanie jak pokonamy ich na koniec czempionatu?
ZOBACZ WIDEO: Były niemiecki piłkarz znów to zrobił. Tak wybrał się w góry
Trzecia lokata w grupie F to miejsca 13-18 w końcowej klasyfikacji. Czwarta oznacza już strefę 19-24. Ale to nie wszystko – wynik tego spotkania może zdecydować także o tym, z którego etapu Polska zacznie eliminacje do mistrzostw świata 2027. Trzecie miejsce pomoże ominąć rundę marcową i wejść do gry dopiero w maju, potencjalnie jako drużyna rozstawiona.
– Niech nikt nie myśli, że to tylko mecz o honor. Dla nas to będzie mecz o wszystko. Zadecyduje o rozstawieniu w eliminacjach do mundialu. Wyjdziemy skoncentrowani i pokażemy, że potrafimy wygrywać – zapowiedział rozgrywający kadry Polski, Michał Olejniczak.
Choć Włosi dopiero budują swoją pozycję w europejskim handballu, nie można ich zlekceważyć. Zespół prowadzony przez Niemca Boba Hanninga ma kilku zawodników z topowych lig – jak bramkarz Domenico Ebner (SC DHfK Lipsk) czy skrzydłowy Leo Prantner (Fuechse Berlin). W drugiej kolejce Italia długo stawiała opór Węgrom i przegrała dopiero w końcówce.
Bilans meczów bezpośrednich starć, czyli 13 zwycięstw, 2 remisy i 2 porażki, przemawia jednak za Polską. Warto przypomnieć, że ostatni pojedynek obie ekipy stoczyły w kwietniu 2023 roku, zakończył się zwycięstwem Polaków 31:29. Relacja LIVE na WP SportoweFakty, transmisja w TVP Sport i Eurosporcie 1.
Polska – Włochy / 20 stycznia (wtorek), godz. 18:00