• Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

BILD rekonstruuje wydarzenia tamtej nocy na podstawie raportów służb ratunkowych i zeznań świadków.

21:30: Rozpoczęła się impreza sylwestrowa w „Le Constellation”. Stolik kosztował do 1000 franków szwajcarskich (około 1080 euro), a wstęp mieli tylko goście z czerwonymi opaskami.

22:15: Na miejsce przybyła właścicielka baru Jessica Moretti.

„Mieliśmy czas na pocałunki”

Północ: „Mieliśmy czas na pocałunki i noworoczne życzenia” — wspomina kelnerka Louise L. „Podaliśmy kilka drinków, ale nie było tam wielu ludzi” — dodaje.

1:10: Dwie grupy zamawiają szampana i wódkę. Louise L.: „Chłopak poprosił nas o dostarczenie butelek dziesięć do piętnastu minut później”.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

1:15: Jessica Moretti pospiesznie prosi Cyane i Camille C. o pomoc w obsłudze. „Powiedziała Cyane, że trzeba dostarczyć 16 butelek alkoholu. Brakowało im personelu”. Kobiety schodzą wąskimi schodami. Kelnerka Louise zostaje wysłana do biura po maseczki.

  • Kiedy rozpoczęła się impreza sylwestrowa?
  • Ile osób zginęło w wyniku pożaru?
  • Co robiła właścicielka baru przed wybuchem pożaru?
  • Jakie działania podjęli goście, gdy zauważyli ogień?

1:15 — 1:26: Na komendę Jessiki rusza ekipa niosąca butelki z przytwierdzonymi do nich sztucznymi ogniami. Cyane siedzi na ramionach Mathieu. Na prośbę gości DJ odtwarza „A.W.A.” francuskiego rapera Lacrime.

1:26:52: Kelnerka Cyane prowadzi przez bar grupę sześciu osób, niosąc dziesięć butelek ze sztucznymi ogniami. Właścicielka baru Jessica Moretti zamyka pochód, trzymając butelkę szampana. Drugą ręką filmuje wydarzenie z zimnymi ogniami. „Nie zauważyłam ognia; zobaczyłam go dopiero później na nagraniach” — zeznała Louise.

Mężczyzna próbuje ugasić ogień swetrem

1:27:02: Goście zauważają ogień, ale początkowo nie traktują go poważnie. Sélim B. (30): „Kiedy to zobaczyłem, aż musiałem się zaśmiać. Pomyślałem: »Ci idioci podpalili to miejsce«”.

1:27:23: Młody mężczyzna próbuje ugasić ogień swetrem, ale tylko rozdmuchuje płomienie. Louise: „Na nagraniach wyraźnie widać, że pożar wybuchł po tym, jak wyszliśmy z butelkami. Myślałam, że wszyscy tam zginiemy i krzyknęłam: »wszystko wybuchnie!«”.

Pożar w barze

1:27:50: Klienci próbują uciec wąskimi schodami. Jessica Moretti ucieka z zaledwie kilkoma zadrapaniami na dłoni.

1:28:12: Nagłe wybuch ognia ogarnia bar od piwnicy aż po ganek: „To się dzieje, gdy dym lub gaz się zapala” — mówi policjant Steven L. Camille. „Był gęsty dym i ogromny tłum przy wejściu. Potem nastąpiła nagła eksplozja”.

1:28: Telefon alarmowy od Jessiki Moretti.

1:32: Zaalarmowany zostaje pierwszy patrol z jednostki mobilnej. „Kiedy dotarliśmy na miejsce, panował kompletny chaos” — relacjonuje inspektor Bénédict Z.

1:38: Strażacy przybywają do baru. Nie widać płomieni, ale z wyższych pięter wydobywa się dużo dymu. Louise L. podaje wodę rannym umiejscowionym w barze „1900” po drugiej stronie ulicy. „Nigdy nie zapomnę tego zapachu” — mówi.

4:14: Uruchomiona zostaje infolinia dla rodzin.

5:08: Zakończono ewakuację rannych z użyciem dziesięciu śmigłowców.