• Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

Późnym wieczorem w poniedziałek Polska 2050 przekazała, że II tura wyborów na przewodniczącego tej partii powtórzona zostanie 31 stycznia. W walce o stanowisko ponownie zmierzą się więc Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz Paulina Hennig-Kloska.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Kobosko ocenił w rozmowie z RMF FM, że „wczoraj w sposób jednoznaczny wybrano najrozsądniejszy wariant”. — Czyli dokończenie tych wyborów, a nie zaczynanie ich od nowa — wskazał. Powtórzenie obu tur wyborów również było rozważane przez partię.

  • Jakie problemy ma Polska 2050?
  • Kiedy zostaną powtórzone wybory na przewodniczącego?
  • Jak Michał Kobosko ocenia decyzję o powtórzeniu wyborów?
  • Czym były spadki sondażowe dla partii Polska 2050?

Michał Kobosko o propozycji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. „Nie wyobrażam sobie”

— Wierzę, że nasza partia wystartuje w wyborach jako zwarte i potrzebne ugrupowanie. Warunkiem koniecznym jest zakończenie procedury wyborczej. Nie będziemy oferować naszym członkom i sympatykom nowego spektaklu, bo za dużo tych spektakli wyborczych. Za mało naszej obecności w polityce w najważniejszych sprawach, które się dzieją wokół nas — zaznaczył polityk w rozmowie z RMF FM.

Europoseł stwierdził również, że decyzja o powtórzeniu II tury jest „zwycięstwem tych, którzy chcieli, żeby nasza partia zakończyła okres wyborczy”. — Megatrudny okres — dodał.

Kobosko pytany był także w rozmowie z rozgłośnią o propozycję Pełczyńskiej-Nałęcz, która w liście do członków Polski 2050 zaproponowała Hennig-Klosce, by obie były równoprawnymi współprzewodniczącymi partii. — Nie wyobrażam sobie takiego wariantu. Potrzebujemy klarownego przywództwa, nie podziału, że przez pół dnia ma jedna pani więcej do powiedzenia, a drugie pół druga pani — stwierdził europoseł, dodając, że „sytuacja partii jest trudna, wymagająca” i będzie wymagała „ogromnej roboty”.

„Zmiany zdań” Szymona Hołowni źródłem problemów?

Zdaniem polityka, Polska 2050 zmaga się z kryzysem przywództwa, który spowodowany jest głównie tym, że Szymon Hołownia, założyciel partii, nie wystartował w wyborach na przewodniczącego. — Spadki sondażowe pokazują, że to, co działo się w partii, nie było pozytywnie odbierane przez wyborców i partia potrzebuje znaczącej zmiany — zaznaczył.

— Jednym ze źródeł naszych problemów były także zmiany zdań przez pana marszałka — ocenił Kobosko, wyjaśniając, że „od lidera wszyscy mają prawo oczekiwać pewnej konsekwencji, determinacji i stabilności poglądów”.