SC Freiburg przygotowuje się do rywalizacji z Maccabi Tel Awiw w Lidze Europy. Będzie to mecz o podwyższonym ryzyku, co potwierdził komunikat niemieckiego klubu.

– To nie jest dla nas zwykły domowy mecz. Chcemy dać sygnał szacunku i fair play – przekazał członek zarządu, Oliver Leki.

ZOBACZ WIDEO: Grzegorz Krychowiak znów w podróży. Zobaczył „Wrota Piekieł”

Na Europa-Park-Stadion zarządzono szczegółowe kontrole przy pomocy wykrywaczy metali i zakaz wnoszenia toreb. Banery oraz transparenty będzie można prezentować wyłącznie na południowej trybunie i w sektorze gości. To zmienia standardowy przebieg dnia meczowego.

Ultrasi ogłosili w mediach społecznościowych, że nie pojawią się na meczu. „To element naszego DNA, by wspierać klub w każdym meczu. Ta decyzja nie była łatwa, ale niezależnie doszliśmy do tego samego wniosku” – napisano w oświadczeniu podpisanym przez cztery grupy.

Kibice sprzeciwiają się skali ograniczeń. „Z klubowymi zakazami wnoszenia jakichkolwiek flag, flag na płot i transparentów poza południową trybuną oraz z zakazem toreb powstaje sceneria głęboko ingerująca w naszą wolność” – czytamy dalej. Podkreślili, że bilety nie trafią na rynek wtórny.

„Nie dopuścimy, by ktoś wykorzystał naszą nieobecność do prowadzenia swojej agendy politycznej” – dodano. Jednocześnie zaznaczono: „To nie jest wymierzone w drużynę. Życzymy jej powodzenia”.

Klub wskazuje, że polityczny kontekst spotkania z Izraelczykami wymusza nadzwyczajne środki i odpowiedzialne przygotowania. Mecz Freiburg – Maccabi rozpocznie się w czwartek o godz. 18:45.