— Jeśli już w pierwszym miesiącu sezonu jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci życia towarzyskiego, dotąd raczej krytykowana za nietrafione wybory garderobiane, wkracza na salony w kreacji niemal bezbłędnej, mamy do czynienia z wyraźnym stylistycznym przełomem — uważa Rubasińska.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jaką suknię miała na sobie Helena Lubomirska?

Kto skomentował stylizację Lubomirskiej?

Jaki kolor miała suknia Księżnej Lubomirskiej?

Co powiedział mąż Lubomirskiej na temat hejtu w Internecie?

Księżna Lubomirska zaprezentowała się w sukni, która perfekcyjnie odpowiada jej proporcjom: dopasowana w górnej partii, wyraźnie zaznaczająca talię i delikatnie rozkloszowana ku dołowi, tworzy harmonijną linię sylwetki

— tłumaczy dalej stylistka, dodając, że głęboki dekolt w kształcie litery V „nie tylko otwiera ramiona, ale również optycznie wydłuża szyję, nadając całości lekkości i wertykalnego rytmu”.

Kolor kreacji Lubomirskiej również przypadł do gustu Rubasińskiej. — Bezdyskusyjnie w punkt. Odcień balansujący pomiędzy czekoladowym brązem, burgundem a głębokim bordo to jedna z kluczowych barw sezonu — nasycona, szlachetna, doskonale pracująca z wieczorowym światłem i fotografią — podkreśla.

Helena Lubomirska-Lanckorońska długo żyła i pracowała w Paryżu. Polska, kraj jej przodków, była dla niej miejscem znanym głównie z opowieści ojca. Mimo znikomej znajomości języka i początkowego braku planów na przeprowadzkę arystokratka postanowiła rozpocząć tu nowy rozdział. Wkrótce poznała męża, ale nie była przygotowana na zainteresowanie mediów i hejt ze strony internautów.

Nie tak dawno Lubomirski stanął w jej obronie, pokazując twarze trolli. „Agresja, zawiść, nietolerancja, wykluczanie, ocenianie innych, nienawiść… To zachowania, które są niegodne żadnego porządnego człowieka” — czytaliśmy na oficjalnym profilu Fundacji Książąt Lubomirskich na Instagramie.