Karol Nawrocki został zaproszony przez Donalda Trumpa do Rady Pokoju, która ma tymczasowo zarządzać Strefą Gazy. Na decyzję prezydenta USA zareagował Donald Tusk. „Przystąpienie Polski do organizacji międzynarodowej wymaga zgody Rady Ministrów i ratyfikacji przez Sejm. Rząd kierować się będzie wyłącznie interesem i bezpieczeństwem państwa polskiego. I nikomu nie damy się rozegrać” — napisał premier.

W podobnym tonie wypowiedział się we wtorek rzecznik rządu w trakcie konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Ministrów.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Dlaczego Karol Nawrocki został zaproszony do Rady Pokoju?

Jakie wymagania musi spełnić Polska, aby przystąpić do Rady Pokoju?

Jakie inne kraje otrzymały zaproszenia do Rady Pokoju?

Ile wynosi wpisowe do Rady Pokoju według Bloomberga?

— Rada Ministrów wysłuchała informacji wicepremiera Radosława Sikorskiego o propozycjach składanych przez pana prezydenta Donalda Trumpa. To, co jest szczególnie ważne, to element artykuł 89. Konstytucji RP. Jasno mówi, że udział Polski w organizacji bądź umowie międzynarodowej wymaga zgody rządu i procesu ratyfikacji przez Sejm — powiedział Adam Szłapka.

— Przepisy są jasne. Aby na Polskę można było nałożyć jakiekolwiek zobowiązania, musi być zgoda Rady Ministrów. O taką zgodę na razie nikt nie wystąpił. Jakiekolwiek zobowiązania muszą być poprzedzone głęboką analizą. Sytuacja międzynarodowa jest napięta. W czwartek będzie szczególne posiedzenie Rady Europejskiej. Pan premier weźmie w nim udział. Z tego, co wiem, premier rozmawiał z prezydentem Nawrockim, są w kontakcie — wyjaśnił rzecznik.

— Pan minister przedstawił informację, jej elementem było bardzo precyzyjne wskazanie przepisów — podkreślił Szłapka.

Rada Pokoju w Strefie Gazy

Zaakceptowane przez Izrael oraz Hamas porozumienie pokojowe w Strefie Gazy zakłada powołanie międzynarodowego gremium, które będzie tymczasowo zarządzać zniszczonym na skutek wojny terytorium. Głównym organem, który ma zajmować się „budowaniem potencjału rządzenia, relacjami regionalnymi, odbudową, przyciąganiem inwestycji i mobilizacją kapitału” będzie Rada Pokoju, na której czele stanie prezydent USA Donald Trump.

W niedzielę zaproszeniem pochwalił się w mediach społecznościowych premier Węgier Viktor Orban i jako pierwszy polityk wyraził chęć udziału w najnowszej inicjatywie prezydenta USA. W poniedziałek Kreml ujawnił, że prezydent Rosji Władimir Putin także jest na liście zaproszonych i rozważa swoje uczestnictwo w tym gremium. Z kolei premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer oświadczył, że „rozmawia z sojusznikami” na temat warunków przystąpienia do Rady Pokoju. Zaproszenie otrzymał też prezydent Karol Nawrocki.

Nieoficjalnie: członkostwo w Radzie Pokoju ma drogie wpisowe

Według Bloomberga, amerykańska administracja przekazała państwom, które chcą uzyskać stałe miejsce w Radzie Pokoju w Strefie Gazy, że muszą wnieść wkład w wysokości „co najmniej miliarda dolarów” (ok. 3,64 mld zł) za trzyletnie członkostwo.

Biały Dom nie zdementował tej informacji. Oświadczył jedynie w mediach społecznościowych, że „nie ma minimalnej opłaty członkowskiej”. Jednocześnie stwierdził, że oferta stałego członkostwa w Radzie Pokoju została skierowana do krajów partnerskich, które „wykazują głębokie zaangażowanie na rzecz pokoju, bezpieczeństwa i dobrobytu”.