• Na nowej zakopiance w rejonie węzła Rdzawka pojawiły się nietypowe pęknięcia
  • Prędkość na krótkim odcinku drogi została ograniczona ze 110 do 70 km na godz.
  • Przyczyna uszkodzeń pozostaje nieznana, a dalsze badania będą prowadzone, aby ustalić ich źródło
  • Więcej podobnych tekstów znajdziesz na głównej stronie Onetu

Pęknięcia na nowej, dwupasmowej zakopiance kierowcy zauważyli w czwartek, 15 stycznia. Powstały zapewne dzień lub dwa wcześniej. GDDKiA niemal natychmiast wezwała na miejsce swoich techników. Ci, widząc, że jezdnia w miejscu pęknięć obniżyła się o około 1-2 cm, ograniczyli na krótkim odcinku drogi prędkość ze 110 do 70 km na godz.

Kiedy odbędzie się naprawa pęknięć na zakopiance?

Co będzie przyczyną uszkodzeń na zakopiance?

Jakie wrażenie zrobiły pęknięcia na internautach?

Kto jest odpowiedzialny za naprawę drogi, jeśli okaże się, że to wina wykonawcy?

Natychmiast wezwano też przedstawicieli wykonawców drogi — firmę Intercor z Zawiercia. Zakopianka cały czas jest bowiem objęta gwarancją. Jeśli do pęknięć doszło z powodu wad konstrukcyjnych, to Intercor będzie musiał naprawić drogę na swój koszt.

We wtorek, 20 stycznia, krakowski oddział GDDKiA przekazał nowe informacje na temat usterki na drodze. Trzy pęknięcia, jakie pojawiły się w rejonie węzła Rdzawka, zostaną doraźnie naprawione w najbliższy czwartek. Prace potrwają kilka godzin.

Kacper Michna, rzecznik GDDKiA w Krakowie przyznaje, że przyczyna wystąpienia pęknięcia nie została ustalona. Dyrekcja i wykonawca będą to dalej badać. Prawdziwa „duża naprawa” zostanie przeprowadzona, gdy będzie znany powód uszkodzenia. Być może stanie się to dopiero wiosną.

„To jest coś naprawdę supernietypowego”

Od czasu, gdy na zakopiance zostały odkryte pęknięcia, internauci kpią, że droga pod Tatry bardzo szybko okazała się wartą 1 mld zł fuszerką. Zdaniem ekspertów, z którymi rozmawiał Onet, sprawa jest jednak dużo bardziej zagadkowa.

— Te pęknięcia na drodze to jest coś naprawdę supernietypowego — mówi nam doświadczony inżynier, który pracował przy budowie dróg szybkiego ruchu. — One są prościuteńkie i równe, jakby ktoś przeciął drogę dosłownie „od linijki”. Żadne z tych pęknięć nie ma załamań, „ząbków” czy zawijasów. To idealnie prosta linia. I takie zjawisko pojawiło się na krótkim odcinku drogi aż trzy razy! Coś takiego pewnie byłoby możliwe, gdyby na zakopiance pod asfaltem były położone na przykład betonowe płyty. Przez mróz „siadłyby” i wówczas takie idealnie proste pęknięcia mogłyby się pojawić. Ale w podbudowie zakopianki takich płyt nie ma. Tam pod asfaltem jest podsypka kamienna z klińca, czyli materiału, który nie może pęknąć tak, by stworzyć idealną linię prostą.

Nasi rozmówcy zauważają, że trzy równe pęknięcia nie powstały w miejscach, gdzie kończy się lub zaczyna most lub estakada. „Osiadanie” takiego obiektu też mogłoby spowodować „równą rysę”, ale w miejscu, gdzie zaobserwowano pęknięcia drogi, takich obiektów po prostu nie ma.

— Słyszę, że zakopianka pęka, bo na pewno po mrozach, jakie panują, uaktywniło się jakieś osuwisko — mówi kolejny z naszych rozmówców, doświadczony geolog. — Jeśli okaże się to prawdą, to na Podhale zjadą naukowcy z całego świata. Bo co to za osuwisko, które powoduje trzy identyczne pęknięcia w kształcie idealnej linii? To niemożliwe. Osuwiska działają inaczej. Wiem, że brzmi to, jak spiskowa teoria, ale dla mnie te pęknięcia na drodze najłatwiej wytłumaczyć tym, że zrobił je specjalnie… jakiś człowiek. Trudno mi uwierzyć, by zrobiła to sama natura.

„Wykonanie takich trzech precyzyjnych nacięć wymagałoby czasu”

O tę teorię zapytaliśmy w GDDKiA. Kacper Michno reaguje na nią śmiechem.

— Działanie człowieka jest tu raczej wykluczone — mówi rzecznik krakowskich drogowców i podaje bardzo sensowny argument na obalenie takiej tezy.

— Zakopianką każdej doby, każdej godziny, zarówno w dzień, jak i w nocy przejeżdżają tysiące kierowców. Wykonanie takich trzech precyzyjnych nacięć wymagałoby czasu. By podczas cięcia nikt nie zginął, musiałaby zostać zamknięta droga. Musielibyśmy o tym wiedzieć, a nic takiego nie stwierdziliśmy. Działalność człowieka można więc odrzucić — zapewnia rzecznik prasowy i tłumaczy, że sam jest bardzo ciekawy, co ostatecznie okaże się powodem powstania pęknięć w drodze.

Galeria zdjęć Idealnie proste pęknięcia jezdni na zakopiance Idealnie proste pęknięcia jezdni na zakopiance 1/3

GDDKiA Kraków

Idealnie proste pęknięcia jezdni na zakopiance Idealnie proste pęknięcia jezdni na zakopiance 2/3

GDDKiA Kraków

Idealnie proste pęknięcia jezdni na zakopiance Idealnie proste pęknięcia jezdni na zakopiance 3/3

GDDKiA Kraków