17 stycznia 2026 roku, mecz Udinese – Inter w Serie A. Pod koniec pierwszej połowy Jakub Piotrowski walczył o piłkę z rywalem i niefortunnie postawił nogę na murawie.

Polak padł na murawę niczym rażony piorunem, a jego krzyki słychać było prawdopodobnie w całym mieście. Dostępny jest materiał wideo, ale jest on przeznaczony wyłącznie dla ludzi o mocnych nerwach.

Wyglądało to naprawdę dramatycznie. Kibice, jak i oczywiście sam Piotrowski niecierpliwie oczekiwali na wyniki badań, a te… są bardzo optymistyczne.

We wtorek klub wydał oficjalny komunikat ws. zdrowia Piotrowskiego. Polak doznał skręcenia prawego kolana z uszkodzeniem więzadeł stawu skokowego.

Jak czytamy, Piotrowski rozpoczął już rehabilitację. Spodziewany powrót do zdrowia? W ciągu czterech tygodni.

Mogło być znacznie gorzej. Włoskie media rozpisywały się nawet o możliwym zerwaniu więzadeł krzyżowych, a to by oznaczało wiele miesięcy pauzy.

Piotrowski jest podstawowym zawodnikiem Udinese po transferze z Łudogorca Razgrad. W obecnym sezonie rozegrał 22 mecze.

ZOBACZ WIDEO: Ewa Pajor wyróżniona. Nie miała sobie równych!