Przegrane z Węgrami, Islandczykami i Włochami to bilans występu Polaków na czempionacie Starego Kontynentu. Błędy i niewykorzystane sytuacje – tak można w skrócie podsumować grę naszych reprezentantów.

– Zagraliśmy trzy takie same mecze. Mimo dużej walki, bo tego nie mogę nikomu z naszej drużyny odebrać, sami sobie wszystko popsuliśmy. Na każdy mecz byliśmy profesjonalnie przygotowani, dawaliśmy z siebie wszystko, każdy był skoncentrowany, by wypaść jak najlepiej, ale niestety jak to w sporcie czasem bywa, nie wyszło nam to. Wyrzucaliśmy bardzo dużo piłek, nie przegrywaliśmy z przeciwnikami, tylko tak naprawdę sami ze sobą – podsumował imprezę Maciej Gębala.

ZOBACZ WIDEO: Wojna o ręcznik! Kuriozalne sceny w finale Pucharu Narodów Afryki

Po pierwszym kwadransie meczu z Włochami wydawało się, że Biało-Czerwoni nie powtórzą scenariusza z poprzednich spotkań. Prowadzili trzeba bramkami, starali się nadać ton rywalizacji. Wystarczyło jednak kilka błędów i sytuacja diametralnie się zmieniła. Zamiast powiększyć przewagę, nasi reprezentanci stracili pięć bramek z rzędu. Od tego momentu cały czas musieli walczyć, by zmniejszyć straty i wrócić do rywalizacji.

– Straciliśmy za dużo piłek, brakowało nam celnych rzutów. W obronie dostaliśmy zbyt wiele dwuminutowych wykluczeń i to był dla nas problem. W końcówce popełniliśmy błędy, ale to nie ostatnia akcja zdecydowała o tym, że nie wygraliśmy – stwierdził Mikołaj Czapliński.

– Jesteśmy bardzo rozczarowani. Straciliśmy zbyt dużo piłek i popełniliśmy za dużo błędów, by odnieść zwycięstwo – wtórował skrzydłowemu Jakub Skrzyniarz. – To dla nas bardzo trudna porażka.

Biało-Czerwoni mogą mieć sobie sporo do zarzucenia, do końca starali się jednak wygrać dla fanów, którzy w Kristianstad mocno ich wspierali.

– Wielkie podziękowania dla kibiców, bo mimo że nie wygrywaliśmy, to oni byli dla nas wielkim wsparciem i od początku do końca nas dopingowali. Dziękuję też wszystkim przed telewizorami i przepraszamy, że tak to wyszło. Na pewno będziemy dalej próbować walczyć i dawać z siebie wszystko i miejmy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będziemy dawać więcej frajdy i przyjemności z oglądania naszej piłki ręcznej – powiedział Maciej Gębala.

Kołowy zapytany przez przedstawiciela Związku Piłki Ręcznej w Polsce jak widzi przyszłość reprezentacji nie krył pesymizmu.

– Przyszłość będzie coraz trudniejsza ze względu na gorsze pozycje przez losowaniami. W poprzednich latach i tak mimo dobrych miejsc rankingowych dostawaliśmy trudnych przeciwników, więc teraz musimy liczyć na szczęście i mieć nadzieję na to, że dostaniemy zadanie, które będzie się dało rozwiązać, a nie na przykład zespół pokroju Danii czy Francji.