Jeszcze niedawno zarówno NVIDIA, jak i AMD zapewniały, że wezmą na siebie rosnące koszty pamięci, by utrzymać ceny kart dla graczy na akceptowalnym poziomie. Teraz jednak sytuacja wygląda inaczej. Obaj producenci mieli poinformować swoich partnerów o podwyżkach cen. Ponieważ to właśnie Zieloni i Czerwoni dostarczają zestawy GPU+DRAM do firm produkujących autorskie karty, partnerzy nie mają realnego wyboru i muszą uwzględnić wyższe koszty w finalnych cenach.
Dalsza część tekstu pod wideo
Wszystko to z powodu szaleństwa na sztuczną inteligencję
Co ciekawe, według nieoficjalnych informacji nowe stawki za pamięć ogłoszone przez NVIDIĘ są nadal niższe niż te, które AMD przekazało swoim partnerom. W praktyce może to oznaczać, że wzrost cen Radeonów RX 9000 będzie bardziej odczuwalny niż w przypadku GeForce’ów RTX 5000. Ostateczna cena zależy jednak od producentów autorskich wersji, którzy sami decydują, ile doliczyć za konkretne modele.
![]()
Jednocześnie podkreśla się, że ani NVIDIA, ani AMD oficjalnie nie zmieniają MSRP, czyli sugerowanych cen detalicznych. Oznacza to, że na papierze wszystko zostaje po staremu, a realne podwyżki pojawiają się dopiero na półkach sklepowych.
Warto też zwrócić uwagę na różnice w strategii obu firm. NVIDIA i jej partnerzy zaprzeczają, jakoby jakakolwiek linia kart miała być traktowana w sposób preferencyjny. Z kolei AMD według doniesień zwiększa dostawy droższych Radeonów RX 9070 XT, kosztem tańszych modeli jak RX 9070.
Biorąc pod uwagę aktualne szaleństwo na rynku RAM, a także drożejące SSD, złożenie nowego zestawu komputerowego w „ludzkich pieniądzach” stanie się niedługo praktycznie niemożliwe. A wszystko to z powodu szaleństwa na sztuczną inteligencję i centrów AI, które wysysają z rynku DRAM i NAND.