Podczas gdy na wschodnich krańcach Europy trwa prawdziwa wojna, przywódcy kontynentu są rozproszeni przez prowokacje na jego zachodnim skrzydle.
Podczas gdy europejscy przywódcy walczą w Davos, aby przekonać Donalda Trumpa do porzucenia ambicji posiadania Grenlandii, Ukraina jest coraz bardziej spychana na dalszy plan.
To skłoniło ukraińskiego przywódcę Wołodymyra Zełenskiego do zastanowienia się, czy w ogóle warto uczestniczyć w Światowym Forum Ekonomicznym, jak twierdzą wysoki rangą ukraiński urzędnik i zagraniczny doradca, którzy są zaznajomieni ze stanowiskiem Kijowa. Obaj otrzymali zgodę na zachowanie anonimowości, aby móc swobodnie wypowiadać się na ten temat.
Europejscy przywódcy planowali w tym tygodniu skupić się na Ukrainie i wykorzystać zaplanowane spotkanie z Trumpem, aby uzyskać osobiste poparcie prezydenta USA dla gwarancji bezpieczeństwa dla powojennej Ukrainy — środków, które według Kijowa są niezbędne, aby powstrzymać Kreml przed ponownym rozpoczęciem konfliktu.
Jednak wraz ze zmianą priorytetów dyplomatycznych Kijów jest coraz bardziej narażony na ryzyko zapomnienia, co powoduje rosnącą frustrację w Ukrainie i Europie. Jednocześnie Trump nasila groźby przejęcia bogatej w surowce mineralne Grenlandii — w tym możliwość nałożenia karnych ceł na osiem europejskich krajów, które sprzeciwiają się jego planom aneksji największej wyspy świata.
Transatlantycki spór
„W Ukrainie trwa prawdziwa wojna z Rosjanami” — powiedział norweski minister spraw zagranicznych Espen Barth Eide. „Grenlandia odwraca uwagę od tego, o czym powinniśmy rozmawiać”.
„Dobrze byłoby skoncentrować się na prawdziwej wojnie, która się toczy, gdzie faktycznie są Rosjanie, z którymi należy walczyć” — dodał.
W związku z Davos ukraińscy urzędnicy obawiają się, że ich kraj zostanie zapomniany. Że aby rozwiązać kryzys wywołany przez Trumpa, Europejczycy nie będą mieli innego wyboru, jak tylko w miarę upływu tygodnia zepchnąć na dalszy plan wojnę na ich wschodniej granicy.
— Potrzebujemy jedności Ameryki i Europy — mówi znany ukraiński biznesmen, który uczestniczył w spotkaniu, aby lobbować na rzecz większego wsparcia ze strony Zachodu, i który poprosił o zachowanie anonimowości. — Potrzebujemy, aby Ameryka i Europa były zjednoczone, a nie skłócone.

Prezydent USA Donald Trump w drodze do Davos, 20 stycznia 2026 r.Mandel Ngan / AFP
Transatlantycki spór o Grenlandię pojawia się w kluczowym momencie wojny w Ukrainie. Rosja niszczy ukraińską infrastrukturę energetyczną intensywnymi atakami rakietowymi i dronami. A ponieważ ta zima jest wyjątkowo mroźna — temperatury spadają poniżej minus 20 st. C. — w Kijowie narastają obawy o to, jak kraj przetrwa bez znacznie większej pomocy zachodnich sojuszników, w tym Stanów Zjednoczonych, w zakresie obrony powietrznej.
„Wystrzeliwują wszystko, co mają”
— Ta zima różni się od trzech poprzednich zim wojennych z kilku powodów — mówi Maksym Timchenko, dyrektor generalny ukraińskiej spółki energetycznej DTEK. — W związku z ciągłymi atakami na stacje i podstacje coraz trudniej jest je naprawiać.
— Wystrzeliwują wszystko, co mają, aby zniszczyć infrastrukturę energetyczną — pociski balistyczne, pociski manewrujące i wszelkiego rodzaju drony — dodaje Ukrainiec. — W ciągu dnia mamy tylko trzy lub cztery godziny prądu. A z powodu przerw w dostawach ciepła całe bloki mieszkalne pozostają bez ogrzewania od tygodnia.
Jednak Europa jest pochłonięta dyskusjami na temat Grenlandii. W związku z tym wiele kwestii, w sprawie których ukraińscy urzędnicy przybyli do Davos, jest zagłuszanych przez rosnące obawy o przyszłość porozumienia bezpieczeństwa pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych, które zapewniało Europie bezpieczeństwo od zakończenia II wojny światowej.
Podobnie urzędnicy Trumpa skupili się głównie na Grenlandii — i Gazie — a Zełenski miał trudności z ustaleniem terminu dwustronnego spotkania z amerykańskim prezydentem, jak twierdzą ukraińscy przedstawiciele.
Wojowniczy Trump
Według republikańskiego eksperta ds. polityki zagranicznej, który poprosił o zachowanie anonimowości, Zełenski jest zainteresowany spotkaniem twarzą w twarz, ale spotkał się z niechęcią ze strony Białego Domu. — Zełenski zawsze spotkałby się z Trumpem, ponieważ uważa, że korzyści przewyższają koszty, a jeśli on nie nawiąże z nim kontaktu, zrobią to inni — mówi źródło POLITICO.
Oczekuje się, że ukraińscy i amerykańscy urzędnicy będą kontynuować dialog w Davos. Jednak obecnie istnieją tylko niejasne plany zawarcia umowy o odbudowie gospodarczej między Stanami Zjednoczonymi a Kijowem. Dokument miał zostać podpisany w tym tygodniu.
Coraz bardziej wojowniczy język Trumpa — w tym jego oświadczenie z tego tygodnia, że nie czuje się już zobowiązany do myślenia „wyłącznie o pokoju” oraz odmowa wykluczenia zajęcia Grenlandii siłą — wywołały panikę w Europie przed jego przemówieniem na Światowym Forum Ekonomicznym w środę. Wśród słuchaczy znajdzie się 64 innych głów państw lub rządów.
— Nie sądzimy, aby przyszłość, która może się rozwinąć po wszystkich rozmowach i groźbach, które słyszeliśmy w ciągu ostatnich dni, była szczególnie jasna dla któregokolwiek z nas — mówi POLITICO minister spraw zagranicznych Finlandii Elina Valtonen.
— Mam wielką nadzieję, że będziemy mogli jak najszybciej powrócić do dyskusji na temat zakończenia wojny [w Ukrainie] — dodaje jednak.