Aryna Sabalenka rozpoczęła zmagania w wielkoszlemowym Australian Open od meczu z Tiantsoą Rakotomangą Rajaonah. Liderka światowego rankingu WTA musiała napracować się w premierowej odsłonie, ale drugi set nie miał już większej historii.

Kolejną przeciwniczką Białorusinki została Zhuoxuan Bai, czyli kwalifikantka. Sabalenka była zdecydowaną faworytką tego pojedynku i nie zawiodła, zwyciężając w dwóch setach 6:3, 6:1.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Sceny w Turcji. Polka po meczu od razu ruszyła na trybuny

Od początku rywalizacji liderka światowego rankingu WTA radziła sobie znakomicie. Pierwsze przełamanie zanotowała w drugim gemie, a kolejne w czwartym. Następnie utrzymała podanie i było już 5:0.

Bai jednak była w stanie się rozkręcić, mimo że znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. W siódmym gemie odrobiła część strat, a potem stoczyła zacięty bój przy własnym podaniu. Obroniła łącznie cztery piłki setowe i wyszła z opresji.

Chinka postraszyła Sabalenkę również w dziewiątym gemie, choć ostatecznie lepsza w nim była faworytka. Jednak Białorusinka potrzebowała kolejnych trzech piłek setowych, by zamknąć partię wynikiem 6:3.

Liderka rankingu świetnie rozpoczęła także II seta i nie zamierzała się zatrzymywać. Doszło do tego, że wygrała cztery gemy z rzędu, w tym dwa przy serwisie Bai i dzięki temu miała już bezpieczną przewagę.

Sabalenka była jednak zła na siebie, że nie doprowadziła do stanu 5:0, bo zmarnowała trzy break pointy. Natomiast właśnie przy serwisie rywalki zakończyła pojedynek, wykorzystując pierwszą piłkę meczową i zwyciężając 6:1.

Australian Open, Melbourne (Australia)
Wielki Szlem, kort twardy, pula nagród 111,5 mln dolarów australijskich
środa, 21 stycznia

II runda gry pojedynczej:

Aryna Sabalenka (1) – Zhuoxuan Bai (Chiny, Q) 6:3, 6:1