Prezydent Karol Nawrocki bierze udział w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. W środę wystąpił w panelu dyskusyjnym poświęconym obronności Europy, w którym udział wzięli też m.in. sekretarz generalny NATO Mark Rutte i prezydent Finlandii Alexander Stubb.

— Stany Zjednoczone są najważniejszym polskim sojusznikiem — podkreślił Nawrocki. Ocenił też, że pomimo napięć wokół Grenlandii, Sojusz Północnoatlantycki jest „stabilny”. Wyraził ponadto nadzieję, że kwestia Grenlandii zostanie rozwiązana na drodze dyplomatycznej.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

W trakcie debaty Mark Rutte, szef NATO, zwrócił uwagę, że Sojusz Północnoatlantycki zbudowany jest w ten sposób, iż USA, Kanada i kraje europejskie są zintegrowane. — To nie oznacza, że USA mają ratować Europę, a Europa ma ratować USA. Nie, my działamy w pełnej integracji. Dla Europy i USA kluczowe jest to, by NATO było — mówił.

  • Jakie jest stanowisko Nawrockiego wobec Donalda Trumpa?
  • Co powiedział Rutte o wydatkach na obronność?
  • Jakie napięcia dotyczą Grenlandii?
  • Jakie jest znaczenie USA dla Polski według Nawrockiego?

Rutte chwali Trumpa. Jest reakcja Nawrockiego

Rutte zwrócił uwagę, że główną kwestią, którą drażni USA, są wydatki sojuszników na obronność. Stany Zjednoczone obecnie przeznaczają ponad 3 proc. PKB na wojsko. — My w Europie wydajemy średnio 2 proc. Pytanie do wszystkich słuchaczy: wielu z was krytykuje Donalda Trumpa, ale czy uważacie, że bez Donalda Trumpa osiem dużych gospodarek w Europie doszłoby do poziomu 2 proc. w 2025 r., gdy mieli tylko 1,5 proc. na początku roku? Nie ma takiej możliwości. Bez Trumpa to by się nie wydarzyło — przekonywał szef NATO.

Na tę wypowiedź zareagował prezydent Nawrocki. — Jestem zadowolony z tej odpowiedzi Marka Rutte, że potrzebujemy Donalda Trumpa w Unii Europejskiej. My również wierzymy w nasze wojsko w Polsce — powiedział.

Rutte był też pytany, czy wyobraża sobie, że w przyszłości europejska obrona nie będzie opierać się na NATO. — Nie, nie wyobrażam sobie tego — odpowiedział.

Nawrocki podkreślił z kolei, że nie obawia się, iż sytuacja związana z amerykańskimi naciskami w kwestii Grenlandii zmieni postrzeganie wojny w Ukrainie jako najważniejszej obecnie kwestii dla Polski, wschodniej flanki NATO i „całego wolnego świata”

— Napięcia wokół Grenlandii nie oznaczają, że zapomnieliśmy o wojnie Rosji przeciw Ukrainie. Wciąż czujemy zagrożenie ze strony Rosji, jesteśmy w środku wojny hybrydowej — ocenił prezydent i wyraził nadzieję, że „powoli zbliżamy się do pokoju w Ukrainie”.

— Odpowiadając na główne pytanie, „czy Europa może się bronić”, mam nadzieję, że nigdy nie dostaniemy odpowiedzi w kontekście wojny kinetycznej. To jest nasze zadanie, liderów Europy, by myśleć o przyszłości i uważam, że staramy się to zrobić — podsumował Nawrocki.