„Duma Katalonii” w październiku 2024 roku awaryjnie ściągnęła Wojciecha Szczęsnego z piłkarskiej emerytury, gdy Marc-Andre ter Stegen doznał kontuzji kolana. Polak początkowo podpisał roczny kontrakt. Szybko wywalczył miejsce w wyjściowym składzie, a później przedłużono z nim umowę do końca sezonu 2026/2027.
Według hiszpańskich mediów zarówno bramkarz, jak i klub, mają możliwość wcześniejszego rozwiązania współpracy. W tym sezonie podstawowym golkiperem „Dumy Katalonii” jest Joan Garcia. Szczęsny wydaje się nie przejmować rolą rezerwowego, jednak w grudniu „Sport” poinformował, że Polak może rozstać się z klubem już po zakończeniu tego sezonu – rok wcześniej, niż wygasa jego kontrakt.
ZOBACZ WIDEO: Wojna o ręcznik! Kuriozalne sceny w finale Pucharu Narodów Afryki
Teraz głos ws. przyszłości 35-letniego bramkarza zabrał jego brat, Jan. W rozmowie z „Faktem” jasno dał do zrozumienia, że Szczęsny nie ma zamiaru żegnać się z FC Barceloną.
– Ja nic takiego nie słyszałem. Wojtek jest szczęśliwy w tym miejscu, w którym jest. Piękne życie w pięknym mieście, w drużynie z piękną historią, w której też może dołożyć swoją cegiełkę. Ja nic takiego nie słyszałem, żeby się gdzieś ruszał – podkreślił.
Dodajmy, że w tym sezonie Szczęsny wskoczył do wyjściowego składu tylko wtedy, gdy Garcia leczył kontuzję. Wystąpił wówczas w dziewięciu meczach, w których wpuścił 17 goli i ani razu nie zachował czystego konta.