- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Decyzja zapadła w środę i nie ma jeszcze uzasadnienia. Jak dowiedział się Onet, Sąd Najwyższy odrzucił jednak wniosek sędziego, który został wylosowany do sprawy Funduszu Sprawiedliwości.
Sąd Najwyższy odrzucił argumentację
Przypomnijmy, że pismo sędziego dotyczyło przeniesienia sprawy do innego równorzędnego sądu. Uzasadniano to „dobrem wymiaru sprawiedliwości”.
- Dlaczego nie przeniesiono sprawy Funduszu Sprawiedliwości do innego sądu?
- Ile osób jest objętych aktem oskarżenia w sprawie Funduszu Sprawiedliwości?
- Jakie przestępstwa zostały przypisane Dariuszowi Mateckiemu?
- Jaką kwotę według Prokuratury Krajowej miały zostać przywłaszczone środki w tej sprawie?
— Jedna z osób oskarżonych w sprawie jest zatrudniona w sądzie apelacyjnym w Szczecinie na stanowisku urzędniczym. Ewentualne środki odwoławcze od orzeczeń wydanych przez sąd okręgowy rozpoznawać będzie sąd apelacyjny w Szczecinie i stąd ten wniosek SO — tłumaczył sędzia Michał Tomala, rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie.
Sam Dariusz Matecki stwierdził z kolei, że to pokazuje, że nikt „sprawą nie chce się zajmować”. — Sędzia oddelegowany do sądu okręgowego przez Żurka chce sprawę oddać. Dla mnie to jasny komunikat — skomentował poseł PiS.
Szczeciński wątek Funduszu Sprawiedliwości. Ponad 16 mln zł
Osiem osób, w tym poseł Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Matecki, zostało objętych aktem oskarżenia w sprawie dotyczącej Funduszu Sprawiedliwości.
Sprawa Lasów Państwowych. Poseł Matecki zamiast w sądzie był w prawicowej telewizji
— Dariusza M. prokurator oskarżył o popełnienie łącznie sześciu przestępstw. Trzy pierwsze są związane z konkursami, dwa kolejne są związane z fikcyjnym zatrudnieniem w Lasach Państwowych i uzyskaniem z tego tytułu korzyści w kwocie blisko pół mln zł. Szósty czyn dotyczy prania pieniędzy pochodzących z przestępstwa na szkodę Funduszu Sprawiedliwości — mówił prok. Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej.
W 2020 r. dziennikarze Onetu przedstawiali szczegółowo powiązania finansowe oraz przepływy środków z Funduszu Sprawiedliwości do osób blisko współpracujących z Dariuszem Mateckim. Wówczas ujawniono, że środki trafiały do ludzi skupionych wokół posła Prawa i Sprawiedliwości, organizacji Fidei Defensor oraz Stowarzyszenia Przyjaciół Zdrowia, które prowadziło lokalne portale internetowe. Teraz osoby te mają stanąć przed sądem.
Według informacji przekazanych przez Prokuraturę Krajową, akt oskarżenia obejmuje ponad 200 stron, a suma środków, które miały zostać przywłaszczone, może wynosić nawet 16,5 mln zł. Dariusz Matecki opublikował oświadczenie, w którym określił całą sprawę jako motywowaną politycznie.