Decyzja o unieważnieniu wyboru najkorzystniejszej oferty w przetargu na modernizację linii kolejowej Białystok–Ełk może znacząco podnieść koszt inwestycji – alarmuje Mirbud. Spółka wskazuje, że w wyniku rozstrzygnięcia KIO zamawiający będzie zmuszony wybrać ofertę droższą o około 410 mln zł. 

Na początku 2025 roku PKP Polskie Linie Kolejowe ogłosiły przetarg na „wykonanie dokumentacji wykonawczej oraz realizację robót budowlanych” na odcinku Białystok–Ełk. Po kilku przesunięciach terminów wpłynęły oferty, a w listopadzie za najkorzystniejszą uznano propozycję konsorcjum Torpol – Mirbud.

Z werdyktem nie zgodziło się konkurencyjne konsorcjum: Budimex, Budimex Kolejnictwo oraz PORR S.A., które złożyło odwołanie do KIO. Podstawą była nieujawniona kara środowiskowa nałożona na Mirbud – w wysokości 15 tys. zł.

Mirbud: „To dwie różne sprawy i kara była przedawniona”

Paweł Bruger, Dyrektor ds. Komunikacji Korporacyjnej w Mirbud, wyjaśnia, że kara w wysokości 15 tys. zł nałożona w 2022 roku przez wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska nie dotyczy naruszenia przepisów prawa ochrony środowiska, lecz decyzji środowiskowej.

W naszej opinii to dwie różne sprawy – zaznaczył Paweł Bruger.

Jak wskazuje spółka, od zdarzenia minęły ponad 3 lata.

Sprawa dotyczy zdarzenia z maja 2022 roku, natomiast ofertę dla PKP PLK składaliśmy w sierpniu 2025 roku, a więc po upływie 3-letniego okresu wykluczenia –  dodał nasz rozmówca.

Mirbud zwraca uwagę również na aspekt proporcjonalności kary względem skutków przetargowych.

KIO nie uzasadniła, dlaczego nie uwzględniła zasady proporcjonalności. Z powodu kary w wysokości 15 tys. zł zamawiający ma wybrać ofertę o ponad 400 mln droższą – podkreślił przedstawiciel spółki.

Spółka zapowiada złożenie skargi do Sądu Zamówień Publicznych i liczy, że Polskie Linie Kolejowe wstrzymają podpisanie umowy do czasu rozstrzygnięcia. 

Nie uważamy, aby z naszej strony został popełniony błąd. Nie mamy wpływu na wybór droższej o 410 mln zł oferty konkurenta – stwierdził Paweł Bruger.

Budimex: „Wszyscy podlegają tym samym zasadom”

Drugiego partnera z konsorcjum – Torpol – nie udało się skłonić do komentarza, natomiast stanowisko przekazał Budimex.

Rozumiemy, że decyzja o wykluczeniu z postępowania przetargowego o wartości blisko 5 mld zł może wywoływać emocje. Niezależnie od skali inwestycji wszyscy uczestnicy zobowiązani są do spełnienia tych samych, jasno określonych wymagań wynikających z przepisów oraz SIWZ – przekazała Martyna Wróbel, Dyrektor Biura Komunikacji i Public Relations.

Budimex wskazuje, że spór dotyczył obowiązku złożenia stosownego oświadczenia.

Przedmiotem sporu był obowiązek poinformowania Zamawiającego o nałożonych karach oraz złożenie oświadczenia wraz z opisem działań naprawczych (self-cleaning). Takie oświadczenia złożyli wszyscy inni uczestnicy, włącznie z Budimexem. Niestety, brak oświadczenia po stronie Mirbudu skutkował uchybieniem, które stało się podstawą naszego skutecznego odwołania – wyjaśniła przedstawicielka wykonawcy.

Martyna Wróbel podkreśliła fundamenty systemu zamówień publicznych.

Rozstrzygnięcie KIO potwierdza, że zasady uczciwej konkurencji i równości wobec prawa stanowią fundament systemu zamówień publicznych. Decyzje organów powinny zapadać w oparciu o fakty, dokumenty i przepisy, a nie subiektywne opinie w mediach czy social mediach – zaznaczyła rzeczniczka Budimeksu.

PKP PLK: „Budżet zabezpieczony, harmonogram ucierpi”

Zapytana o konsekwencje finansowe i organizacyjne postępowania spółka Polskie Linie Kolejowe odpowiedziała, że każde odwołanie negatywnie wpływa na harmonogram, przesuwa bowiem termin rozpoczęcia prac.

Zamawiający dodaje jednak, że różnica ofert nie powoduje problemów budżetowych

PLK ma zabezpieczony budżet na finansowanie inwestycji. Złożone oferty, w tym oferta nr 2, są poniżej budżetu – zaznaczyła Rusłana Krzemińska, rzecznik prasowy Polskie Linie Kolejowe.