Wprowadzając zmiany w zakresie obliczania pracowniczego stażu pracy ustawodawca chciał wyrównać zakres uprawnień pracowników etatowych i zleceniobiorców oraz innych osób zarobkujących w różnych formach. Niespodziewanie jednak szala się przechyliła i to etatowcy znaleźli się w gorszej sytuacji.
Zmiany w zakresie stażu pracy już obowiązują
W dniu 1 stycznia 2026 r. weszły w życie znowelizowane przepisy ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy, które w istotny sposób zmieniły zasady naliczania pracowniczego stażu pracy. Pracodawcy rozpoczynają ich stosowanie dwuetapowo – ci ze sfery budżetowej stosują je od dnia wejścia w życie, a ci z sektora prywatnego rozpoczną stosowanie dopiero w maju 2026 r.
Zmiany, o których mowa były zapowiadane jako rewolucyjne, przełomowe i istotnie poprawiające sytuację pracowników. Sprowadzają się do tego, że uwzględniają aktywność zawodową pracowników, która odbywała się na podstawie innych tytułów niż stosunek pracy i inne równoważne z nim okresy. Z punktu widzenia pracowników najistotniejsza jest (będzie) możliwość uwzględnienia okresów wykonywania pacy na podstawie umów zlecenia i w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, jednak katalog nowych okresów, które pracodawcy będą zobowiązani w tym zakresie uwzględnić jest w praktyce znacznie szerszy.
Polecamy: Kalendarz 2026
Nowelizacja ma również wymiar finansowy
Te zmiany mają istotne znaczenie dla uprawnień pracowniczych – zarówno tych finansowych, jak i innych, np. w zakresie wymiaru urlopu, okresu wypowiedzenia czy prawa do odprawy. W portfelu najsilniej odczują je pracownicy sfery budżetowej, którzy na mocy obowiązujących przepisów mają prawo do szeregu świadczeń, których wysokość jest uzależniona właśnie od stażu pracy. Analizując znowelizowane w tym zakresie regulacje można jednak powziąć pewne wątpliwości w zakresie tego, czy ustawodawcy udało się w pełni osiągnąć zamierzony cel. Dlaczego? Bo było nim wyrównanie sytuacji pracowników, którzy pozostawali aktywni na rynku pracy na różnych podstawach prawnych, które w ostatnich latach są powszechne. I jest tak nie tylko dlatego, że pracodawcy nadużywają swojej pozycji i nie chcą nawiązywać stosunków pracy, ale również dlatego, że każda z tych form współpracy ma swoją specyfikę, która sprawdza się w określonych okolicznościach i z której osoby w zależności od swojej sytuacji życiowej bardziej lub mnie chętnie korzystają. Umowy zlecenia nie tylko zastępują umowy o pracę, ale też po prostu doskonale się sprawdzają w przypadku pracujących dorywczo studentów, czy pozwalają uzyskiwać dochody w trakcie zatrudnienia na podstawie umowy o pracę albo w okresach przejściowych podczas przebranżowienia czy zmian w życiu osobistym. Również B2B ma swoich zwolenników, szczególnie wśród osób wykonujących tzw. wolne zawody.
Jednak na czym polega w tym zakresie problem z wprowadzonymi w przepisach zmianami? Chodzi o zaliczanie do stażu pracy niezakończonych okresów aktywności, które zostały objęte zakresem nowelizacji. Jak wskazywano w projekcie ustawy zmieniającej Projekt nie będzie ingerował w obowiązujące obecnie na gruncie poszczególnych pragmatyk pracowniczych zasady dotyczące wymogu zakończenia lub niezakończenia innego niż stosunek pracy okresu zatrudnienia (jak np. okres pracy w gospodarstwie rolnym) dla jego zaliczania do stażu, od którego zależy nabycie określonych uprawnień. Co do zasady do okresu zatrudnienia będą wliczane także niezakończone okresy zatrudnienia, chyba że z przepisu szczególnego (pragmatyk) wynika, iż ma to być zakończony okres zatrudnienia, to wówczas tylko taki okres będzie zaliczony do okresu pracy. W przypadku gdy przepis szczególny nie reguluje tej kwestii, to wówczas do okresu zatrudnienia zaliczony zostanie okres zakończony, jak i niezakończony.
Etatowcy tracą finansowo na zmianach
Z uzasadnienia wynikało więc, że choć okresy mogą być nowe, to ich zaliczalność będzie poddawana dotychczasowym regułom odnoszącym się do zasad korzystania z poszczególnych uprawnień. Tymczasem jak wskazał resort pracy w odpowiedzi z 10 stycznia 2026 r. na pytanie dotyczące zasad zaliczania stażu na potrzeby nagrody jubileuszowej, nie ma wymogu zakończenia okresów, które mają zostać zaliczone do stażu pracy uprawniającego do nagrody jubileuszowej i pracodawcy powinni wliczać również okresy niezakończone. To bardzo istotna zmiana, która będzie miała nie tylko wymiar finansowy, ale również nie wyrówna sytuacji pracowników posiadających zróżnicowane okresy aktywności zawodowej, a wręcz przeciwnie – znacząco przechyli szalę na jedną stronę. Dlaczego? Bo reguła ta ma zastosowanie jedynie do nowych okresów stażu zaliczanych w ramach zmian, które weszły w życie od 1 stycznia 2026 r. W przypadku pozostałych „starych” okresów stażowych obowiązują wcześniejsze reguły. Oznacza to, że osoby posiadające staż z tytułu np. umów o pracę, znajdą się w gorszej sytuacji niż osoby zarobkujące na zleceniach czy w ramach prowadzenia działalności gospodarczej.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Pracownik zatrudniony w jednostce budżetowej od 5 lat, od 10 lat świadczy równolegle pracę w wymiarze ¼ etatu w sektorze prywatnym. Tego okresu nie można zaliczyć do jego jubileuszowego stażu pracy, bo nie został zakończony.
W tej samej jednostce pracuje drugi pracownik, który jest zatrudniony od 2 lat, ale przed podjęciem pracy przez 20 lat prowadził działalność gospodarczą. Nie zakończył jej, nadal jest przedsiębiorcą, choć w bardzo małym zakresie. Mimo niezakończenia prowadzenia działalności, okres przypadający przed zatrudnieniem należy zaliczyć do jego stażu.
art. 3021 i art. 3022 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (j.t. Dz.U. z 2025 r. poz. 277)