Anderson, znany ze współpracy z takimi gwiazdami jak Jennifer Aniston czy Gwyneth Paltrow, nie przebierał w słowach, komentując zamieszanie wokół sławnej familii. „Żona Brooklyna była jedną z najgorszych »gwiazd«, z jakimi kiedykolwiek miałem do czynienia. To ona… jest naprawdę toksyczna” – napisał w odpowiedzi na post podsumowujący zarzuty 26-latka wobec rodziców. Jak podkreślił, „każdy wie, jak bardzo zżyta jest rodzina Beckhamów”.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Co powiedział Justin Anderson o Nicoli Peltz?

Jakie gwiazdy współpracowały z Justinem Andersonem?

Jak Anderson ocenił energię Nicoli Peltz?

Jakie są zdaniem Andersona problemy związane z organizacją wesela Nicoli?

Anderson rozwinął swoją opinię w relacjach na Instagramie, nie pozostawiając złudzeń co do swojej oceny aktorki: „Pracowałem z nią. Niefajna. Bardzo niefajna. Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć: fatalna energia, zwiastun złych wieści”.

Zasugerował również, że liczne zmiany organizatorów wesela Nicoli mogą świadczyć o tym, że to ona jest źródłem problemów. „Wpiszcie jej nazwisko w Google. Wejdźcie na Reddita, poczytajcie, co o niej piszą. Zła osoba… Dziwna energia, bardzo dziwna. I wcale nie mam wyrzutów sumienia, że to mówię, bo kiedy ktoś jest naprawdę nieprzyjemny, to prędzej czy później wychodzi na jaw” – dodał, wyrażając współczucie dla Beckhamów.