O „próbie puczu” w Polsce 2050 poinformował na portalu X poseł Bartosz Romowicz. W jego ocenie Aleksandra Leo usiłowała wybrać poza plecami Pawła Śliza reprezentację klubu do zarządu partii.

Rzeczywiście, poseł Marcin Skonieczka poinformował, że klub parlamentarny Polska 2050 podjął w trybie obiegowym uchwałę w sprawie przeprowadzenia wyborów dziewięciu członków rady krajowej. Wynika z niej, że sześciu członków tego gremium zostanie wyłonionych spośród posłów, a trzech spośród senatorów ugrupowania.

Z zarządzenia przewodniczącego klubu wynika, że Aleksandra Leo została odwołana ze stanowiska wiceprzewodniczącej. Na jej miejsce został powołany Bartosz Romowicz, a drugim wiceprzewodniczącym został Kamil Wnuk.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Dlaczego Aleksandra Leo została usunięta z funkcji wiceszefowej klubu?

Kto został nowym wiceszefem klubu po Aleksandrze Leo?

Co Szymon Hołownia powiedział o obecnej sytuacji w Polsce 2050?

Jakie zarzuty pojawiły się w związku z próbą puczu w Polsce 2050?

Aleksandra Leo uchodzi za stronniczkę grupy kandydatów na lidera Polski 2050, którzy nie dostali się do II tury głosowania (Michał Kobosko, Ryszard Petru, Joanna Mucha). Z ustaleń Onetu wynika, że podczas piątkowej rady krajowej zaatakowała stronników Szymona Hołowni, a wśród nich Pawła Śliza, że chcą nielegalnie unieważnić wybory na szefa partii.

Szymon Hołownia o Polsce 2050: chaos osiągnął apogeum

Na doniesienia zareagował już ustępujący lider Polski 2050 Szymon Hołownia. Zaznacza, że klub parlamentarny to nie szlachecki sejmik.

„Chaos polaryzacji, która wprowadziła do mojej partii tocząca się kampania wyborcza i śmiertelny bój dwóch frakcji kandydatek, osiągnął apogeum i musi zostać natychmiast opanowany. Obecna sytuacja zagraża nie tylko partii, ale naszej koalicji i przyszłości Polski. Założyłem tę partię, każdego i każdą z Was osobiście wskazałem na wyborcze listy i rządowe stanowiska. Dziś mam do Was proste przesłanie. Opamiętajcie się. Wystarczy” — czytamy.