Wojsko zaznacza, że „tego rodzaju incydenty wpisują się w działania o charakterze hybrydowym, podejmowane przez stronę białoruską, których celem jest destabilizacja sytuacji bezpieczeństwa oraz testowanie systemu obrony przestrzeni powietrznej RP”.

Dowództwo Operacyjne RSZ podkreśla, że wraz z podległymi siłami i środkami, „na bieżąco monitoruje sytuację na wschodniej granicy kraju i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej”.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Co dokładnie wydarzyło się przy polskiej granicy?

Jak wojsko monitoruje sytuację na granicy?

Czy Białoruś podjęła jakieś hybrydowe działania?

Jakie były skutki incydentu z balonami szpiegowskimi?

Białoruskie balony szpiegowskie nad Polską

Kilka dni temu polską przestrzeń powietrzną ze strony Białorusi naruszyło około 150 balonów. Choć Mińsk oficjalnie forsuje wersję, że za sprawą stoją przemytnicy papierosów, polskie służby nie mają wątpliwości, że była to skoordynowana operacja hybrydowa mająca na celu przetestowanie naszych systemów rozpoznania i walki radioelektronicznej. O sprawie pisaliśmy w Onecie w środę.

Nieoficjalne informacje ze źródeł zbliżonych do wojska i MSWiA wskazują na to, że przykrywka białoruskich służb, czyli „balony przemytnicze” była jedynie elementem dezinformacji.

W wielu zabezpieczonych obiektach odnaleziono zaawansowany sprzęt elektroniczny oraz nadajniki GPS. Jak twierdzą rozmówcy Onetu, dzięki temu Białorusini mogli sprawdzać, na jakiej wysokości i w jakiej odległości polskie systemy wykrywają małe obiekty.

Incydenty odnotowano w kilku powiatach województwa podlaskiego i lubelskiego. Najwięcej szczątków zabezpieczono w okolicach Białegostoku, Sokółki oraz Augustowa w nocy z 16 na 17 stycznia 2026 r.