— Wyjeżdżamy z pełnym przekonaniem, że stanowisko Polski, ale też wszystkie kwestie ekonomiczne i gospodarcze zostały w Davos podkreślone. Udało się osiągnąć te cele, które założyliśmy — mówił w czasie konferencji w Davos Karol Nawrocki.

Zaznaczył, że w trakcie Światowego Forum Ekonomicznego odbył wiele spotkań z przywódcami państw, z którymi rozmawiał o bardzo istotnych kwestiach, przede wszystkim z zakresu bezpieczeństwa. — W dyskusjach pojawiał się też format, który dla mnie jest szczególnie ważny, czyli inicjatywa Trójmorza. Zachęcałem inwestorów, żeby wspierać kraje Trójmorza. Był to czas do tego, żeby wzmacniać ten format — stwierdził prezydent.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie były główne tematy rozmowy Nawrockiego z Trumpem?

Kiedy odbyła się inauguracja Rady Pokoju?

Jakie stanowisko przyjął Nawrocki w sprawie swojego podpisu?

Czy Nawrocki czuje się uspokojony co do sytuacji na Grenlandii?

Oto szczegóły spotkania Karol Nawrocki-Donald Trump. „Prezydent potwierdził”

— Wczoraj odbyłem dobre, ponad 40-minutowe spotkanie z Donaldem Trumpem. Prezydent USA potwierdził wszystkie sojusznicze zobowiązania. Potwierdził to, o czym rozmawialiśmy podczas pierwszej mojej wizyty w Waszyngtonie — stwierdził Nawrocki. — Rozmawialiśmy też o kwestiach ekonomicznych, o obecności Polski w grupie G20 — dodał.

— Dzisiaj odbyła się inauguracja Rady Pokoju. Jako strażnik konstytucji znam reguły. Tego typu podpis prezydenta wymaga wcześniejszej akceptacji przez polski parlament, pewnej inicjatywy rządu. To dla Polski jest prestiż, że Polska jest zapraszana do tego typu gremium. W związku z kwestiami konstytucyjnymi swojego podpisu nie złożyłem, ale, jak państwo pewnie widzieliście, brałem udział w tym wydarzeniu — podkreślił.

Przypomnijmy, Donald Trump zainaugurował Radę Pokoju właśnie w trakcie szczytu w Davos. Na scenie obok prezydenta USA pojawili się przywódcy, przedstawieni jako członkowie-założyciele Rady Pokoju, reprezentujący Bahrajn, Monako, Argentynę, Armenię, Azerbejdżan, Bułgarię, Węgry, Indonezję, Jordanię, Kazachstan, Kosowo, Pakistan, Paragwaj, Katar, Arabię Saudyjską, Turcję, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Mongolię. Zaproszenie do rady dostał także Nawrocki. Rząd podkreślał, że przystąpienie do organizacji międzynarodowej wymaga jego zgody i ustawy w Sejmie.

Nawrocki: premier Tusk ma rację

Prezydent zaznaczył, że „jedyny formalny dokument, jaki dostaliśmy z MSZ, dotyczący Rady Pokoju, to opinia wicedyrektora”.

— To nie do końca poważne — stwierdził Nawrocki. — Natomiast premier Tusk ma rację, pozostawaliśmy w bezpośrednim kontakcie i to naturalne. W kwestiach bezpieczeństwa prezydent i rząd muszą być po tej samej stronie. Prezydent jest od tego, by podejmował decyzje i taką dziś podjąłem, o udziale w inauguracji Rady Pokoju, ale swojego podpisu nie składałem z szacunku dla polskiego ustroju i Konstytucji. To było naturalne dla prezydenta Trumpa — dodał Nawrocki.

Karol Nawrocki został zapytany, czy czuje się uspokojony w sprawie Grenlandii i spójności NATO, po ostatnich deklaracjach Donalda Trumpa.

— Żeby zostać uspokojonym, musiałbym zostać zaniepokojony. Ja zaniepokojenia nie zdradzałem. Uczestniczyliśmy w niepotrzebnym podkręcaniu nastrojów poprzez wizytę żołnierzy NATO z UE na Grenlandii. Ja nie czułem takiego zagrożenia, by doszło do konfliktu o Grenlandię w obliczu tylu zagrożeń na świecie. Słowa Donalda Trumpa dają nadzieję, że sprawa zostanie rozwiązana dyplomatycznie — stwierdził polski prezydent.

— Niebawem spotkam się z prezydentem Zełenskim, przy okazji innego formatu; myślę, że w najbliższy weekend — dodał Karol Nawrocki.