• Ukraińcy korzystają z tzw. punktów niezłomności, gdzie można się ogrzać, naładować urządzenia i wypić coś gorącego
  • Musimy nosić na sobie prawie wszystkie ciepłe ubrania, jakie mamy — nasi rozmówcy opowiadają, jakie mają sposoby na walkę z zimnem
  • Sąsiedzi wspierają się wzajemnie, dzieląc się generatorami i organizując wspólne ogrzewanie
  • Wolontariusze i lokalne organizacje pomagają rodzinom z dziećmi oraz osobom, które nie mogą samodzielnie dotrzeć do ogrzewalni
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Onetu

W związku z kolejnymi atakami Rosji na system energetyczny kraju, w stolicy Ukrainy nie ma prądu przez 20 i więcej godzin dziennie. W części domów temperatura spadła już poniżej 0 st. C. Według władz miasta w styczniu około 600 tys. osób opuściło ukraińską stolicę. Tak z zimnem i brakiem prądu radzą sobie mieszkańcy Kijowa i okolic.

Punkty niezłomności

Jedną z odpowiedzi na zimno i brak prądu stały się ogrzewalnie, nazywane „punktami niezłomności”. Otwierane są w szkołach, bibliotekach, budynkach administracyjnych, centrach handlowych; rozstawiane są też namioty.

Namioty rozstawione przez Państwową Służbę ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy (DSNS) na jednym z osiedli mieszkaniowych w Kijowie

Namioty rozstawione przez Państwową Służbę ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy (DSNS) na jednym z osiedli mieszkaniowych w KijowieVladyslav Musiienko / PAP

Punkty są wszędzie tam, gdzie możliwe jest zapewnienie niezależnego zasilania z generatorów. Można się w nich ogrzać, naładować telefon, dostać gorącą wodę lub herbatę, a czasem nawet przenocować. Dla wielu mieszkańców dużych miast takie punkty stały się częścią codziennych tras.

Mieszkańcy Kijowa gromadzą się w ogrzewanym namiocie, w którym można także doładować urządzenia elektroniczne

Mieszkańcy Kijowa gromadzą się w ogrzewanym namiocie, w którym można także doładować urządzenia elektroniczneVladyslav Musiienko / PAP

W swoich domach Ukraińcy wracają do najprostszych i podstawowych sposobów zachowania ciepła. Często całe życie koncentruje się w jednym pokoju. Pozostałe pomieszczenia zamyka się, aby nie tracić ciepła. Okna i drzwi ociepla się podręcznymi środkami — folią, materiałem, dywanami. Ludzie śpią pod kilkoma kocami i w ciepłych ubraniach. I starają się wykorzystać energię elektryczną natychmiast, gdy tylko się pojawi.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie są sposoby Ukraińców na przetrwanie zimy?

Co to są punkty niezłomności?

Jakie wsparcie oferują wolontariusze w Ukrainie?

Jak ludzie radzą sobie z brakiem prądu w Kijowie?

W mediach społecznościowych praktyki te opisywane są niemal bez emocji. „Kiedy włączają prąd, od razu włączamy czajnik, ładowarki, grzejnik” — opowiadają mieszkańcy dużych miast. Kuchenka gazowa jest prawdopodobnie najpopularniejszym źródłem ciepła podczas przerw w dostawie energii elektrycznej.

— Mieszkam w Buczy. Od dawna nie mieliśmy ciepła. Teraz musimy nosić na sobie prawie wszystkie ciepłe ubrania, jakie mamy. Ciągle jest zimno. Jak sobie radzimy? Zatkaliśmy szczeliny w oknach mokrymi szmatami, żeby przymarzły i nie przepuszczały powietrza. Ogrzewamy się gazem. Musimy go co jakiś czas włączać i wyłączać. Wiem, że to niebezpieczne, ale nic nie można zrobić. Na froncie jest jeszcze gorzej. Dlatego znosimy to i modlimy się o rzadkie wyłączenia prądu — opowiada Andrij.

Kijów, Ukraina. Rano słupek rtęci pokazywał 20 st. C poniżej zera.

Kijów, Ukraina. Rano słupek rtęci pokazywał 20 st. C poniżej zera.SERGEY DOLZHENKO / PAP

Tam, gdzie scentralizowane rozwiązania się nie sprawdzają, najważniejsza jest wzajemna pomoc. Sąsiedzi dzielą się generatorami, zapraszają się nawzajem do domów, aby się ogrzać, organizują noclegi dla osób starszych.

— Generatory oczywiście ratują, ale nie wszyscy je mają. W końcu nie są one tanie. My ich nie mamy, ale sąsiedzi czasami nam pomagają, bo jesteśmy ze sobą zaprzyjaźnieni. Słyszałam nawet, że znajomi przywieźli taki piec uliczny, w wioskach gotują na nich jeszcze karmę dla świń. Oni właśnie tym się ogrzewają. Jest opalany drewnem. Pod nim podłożyli jakiś metal, rurę wyprowadzili przez okienko, a wolną przestrzeń wypełnili czymś niepalnym, ale nie znam się na tym. Czasami człowiek jest w takim stanie, że sam jest gotów rozpalić ognisko na środku mieszkania. Moja mama jest przykuta do łóżka i ciągle marznie, a do tego nie mamy gazu. Wszystko opiera się na wzajemnej pomocy — opowiada Iryna z Kijowa.

Wolontariusze i lokalne organizacje pomagają rodzinom z dziećmi oraz osobom, które nie mogą samodzielnie dotrzeć do ogrzewalni. Szkoły, biura i budynki publiczne z niezależnym zasilaniem elektrycznym zamieniają się w nieformalne przestrzenie wspólne — ludzie tu pracują, piją herbatę, po prostu siedzą razem.

 Namioty, w których mieszkańcy Kijowa mogą ogrzać się oraz doładować urządzenia elektroniczne

Namioty, w których mieszkańcy Kijowa mogą ogrzać się oraz doładować urządzenia elektroniczneVladyslav Musiienko / PAP

— Bardzo dobra inicjatywa. Nawet nie chce się wychodzić. Tam jest ciepło, można porozmawiać. I można się czegoś dowiedzieć. Ja już słabo widzę, żeby szukać wiadomości, czytać. — opowiada Switłana. — Sami przynieśliśmy tam koce. Tak wszyscy razem przetrwamy — od ogrzewalni do schronów. Nawet święta spędziliśmy w ten sposób. Ale to wszystko są półśrodki, które tak bardzo wyczerpują. Dobrze, że dzieci wyjechały, bo nam już nie ma gdzie jechać.

Życie w jednym pokoju

Zasady przetrwania: ograniczyć przestrzeń mieszkalną do jednego pokoju, ocieplać okna i drzwi wszelkimi dostępnymi środkami, znać adresy ogrzewalni, ładować urządzenia elektroniczne przy każdej okazji. I nie pozostawiać bez pomocy starszych i bezbronnych sąsiadów.

— Mam starszego sąsiada. Mieszkam u niego, można powiedzieć. We dwójkę w kuchni. Ciągle włączam gaz — opowiada mieszkaniec Kijowa, Mykyta. — Prawda, nie zawsze zdążam na czas podłączyć telefony i powerbanki do ładowania, ponieważ w pierwszej kolejności, gdy pojawia się prąd, włączamy grzejnik i ogrzewamy na nim koce, ubrania, a także po prostu siebie. Robimy też butelki z gorącą wodą. Jak termofory. Ale ta kuchenka gazowa bardzo pomaga. Ogrzewasz się i cieszysz się prostym ciepłem.