Sandvik powiedział, że Rosja od lat zwiększa swoją obecność w Arktyce, m.in. poprzez zwiększanie liczby fregat i okrętów podwodnych dostępnych dla Floty Północnej, niezależnie od obciążeń związanych z wojną w Ukrainie.
Dlaczego Putin rozbudowuje siły na Półwyspie Kolskim?
Jakie jednostki zwiększa Rosja w Arktyce?
Jak Norwegia ocenia zagrożenie ze strony Rosji?
Jakie znaczenie ma Półwysep Kolski dla Rosji?
— Mimo to Oslo nie dostrzega bezpośredniego zagrożenia ze strony Rosji, ponieważ Moskwa jest silnie skoncentrowana na walkach w Ukrainie — dodał Sandvik. Zaznaczył także, że nie widzi on zwiększonego zagrożenia dla norweskiego arktycznego archipelagu Svalbard.
Półwysep Kolski to obszar położony na północnym zachodzie Rosji, za kołem podbiegunowym, graniczący m.in. z Norwegią i Finlandią, o powierzchni około 100 tys. km kw. Ma ogromne znaczenie strategiczne i militarne.
Obszar ten jest siedzibą rosyjskiej Floty Północnej, z dowództwem w Siewieromorsku, która stanowi najpotężniejsze zgrupowanie rosyjskich sił morskich i odpowiada za operacje na Arktyce oraz północnym Atlantyku. Flota ta operuje sześcioma z dwunastu rosyjskich okrętów podwodnych uzbrojonych w broń jądrową, będących kluczowym elementem strategicznego odstraszania nuklearnego Rosji i zdolności do tzw. drugiego uderzenia.
Reuters przypomina, że jedyna droga, którą Flota Północna może dostać się na północny Atlantyk, prowadzi przez płytkie wody Morza Barentsa, pomiędzy norweskim archipelagiem Svalbard a północnym wybrzeżem Europy.
Sprawdziliśmy odległość ze Siewieromorska do kontynentalnej części USA. Wynosi ona około 5 tys. 600 km, co tylko potwierdza strategiczne znaczenie tego regionu z punktu widzenia zagrożenia rakietowego.
Taki dystans mieści się w zasięgu rosyjskich międzykontynentalnych rakiet balistycznych oraz pocisków odpalanych z okrętów podwodnych.