Poniżej prezentujemy pełne wystąpienie Donalda Trumpa, które wygłosił w środę 21 stycznia podczas Światowego Forum Ekonomicznego w szwajcarskim Davos.
Donald Trump chwalił się w Davos gospodarczym cudem
Cóż, bardzo dziękuję, Larry (Fink). Wspaniale jest wrócić do pięknego Davos i przemawiać do tak wielu szanowanych liderów biznesu, wielu przyjaciół, kilku wrogów i wszystkich znamienitych gości. Muszę przyznać, że jest tu prawdziwa śmietanka towarzyska.
Przybyłem na tegoroczne Światowe Forum Ekonomiczne z naprawdę fenomenalnymi wieściami z Ameryki. Wczoraj była pierwsza rocznica mojej drugiej kadencji, a dziś, po 12 miesiącach od powrotu do Białego Domu, nasza gospodarka przeżywa rozkwit.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
O czym Donald Trump mówił podczas przemowy w Davos?
Jakie osiągnięcia gospodarcze wymienił Trump?
Co sądzi Trump o polityce energii w Stanach Zjednoczonych?
Jakie kwestie poruszył Trump w kontekście Grenlandii i NATO?
Wzrost gospodarczy gwałtownie przyspieszył, produktywność rośnie, inwestycje szybują, dochody rosną, a inflacja została pokonana. Nasza granica, która wcześniej była otwarta i niebezpieczna, została zamknięta i jest praktycznie nie do przekroczenia. Stany Zjednoczone przeżywają najszybszy i najbardziej spektakularny wzrost w historii.
Pod rządami (Joe) Bidena Ameryka była nękana koszmarem stagflacji, czyli niskim wzrostem gospodarczym i wysoką inflacją. To recepta na nędzę, porażkę i upadek. Ale teraz, po zaledwie roku moich rządów, jesteśmy świadkami czegoś zupełnie przeciwnego: praktycznie zerowej inflacji i niezwykle wysokiego wzrostu gospodarczego. Wzrostu, którego nasz kraj nigdy wcześniej nie doświadczył. Być może żaden kraj nigdy nie widział.
W ciągu ostatnich trzech miesięcy inflacja bazowa wyniosła zaledwie 1,6 proc. Tymczasem prognozowany wzrost gospodarczy w czwartym kwartale ma wynieść 5,4 proc. To znacznie więcej, niż ktokolwiek poza mną i kilkoma innymi osobami przewidywał. Od wyborów giełda ustanowiła 52 rekordy wszech czasów. Wartość kont emerytalnych, pracowniczych planów emerytalnych i oszczędności ludzi wzrosła o 9 bln dol.
Ludziom bardzo dobrze się powodzi. Są ze mnie bardzo zadowoleni. Od mojej inauguracji ponad 1,2 mln osób przestało korzystać z bonów żywnościowych. Po czterech latach, w których Biden zapewnił mniej niż 1 bln dol. nowych inwestycji — pomyślcie o tym, 1 bilion, a właściwie znacznie mniej — my zabezpieczyliśmy zobowiązania na rekordowe 18 bln dol. i uważamy, że ostateczne kwoty będą bliższe 20 bln dol. inwestycji. Nigdy wcześniej żadne państwo nie osiągnęło takiego wyniku, nie było nawet blisko.
Nieco ponad rok temu, pod rządami radykalnie lewicowych Demokratów, byliśmy martwym krajem. Teraz jesteśmy najgorętszym krajem na świecie. W rzeczywistości gospodarka Stanów Zjednoczonych rozwija się w tempie dwukrotnie wyższym, niż prognozował Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) w kwietniu ub.r. A dzięki mojej polityce, powinien on być znacznie wyższy — naprawdę wierzę, że możemy osiągnąć znacznie więcej. To świetne wiadomości, które są korzystne dla wszystkich krajów.
Stany Zjednoczone są motorem gospodarczym naszej planety. Kiedy Ameryka przeżywa wzrost, cały świat przeżywa wzrost. Tak było zawsze. Kiedy sytuacja się pogarsza, pogarsza się dla wszystkich. Wszyscy podążacie za nami w dół i podążacie za nami w górę. Jesteśmy w punkcie, w którym nigdy, jak sądzę, nie byliśmy. Nie myślałem, że uda nam się to zrobić tak szybko. Myślałem, że zajmie to więcej niż rok, może rok i jeden miesiąc, ale stało się to bardzo szybko.
Dzisiejszego popołudnia chcę omówić, w jaki sposób osiągnęliśmy ten cud gospodarczy, jak zamierzamy podnieść standard życia naszych obywateli do niespotykanego dotąd poziomu. Być może również to, w jaki sposób wy i miejsca, z których pochodzicie, możecie osiągnąć znacznie lepsze wyniki, podążając za naszym przykładem. Niektóre miejsca w Europie są już, szczerze mówiąc, nie do poznania.

Donald TrumpGIAN EHRENZELLER / PAP
Możemy się o to spierać, ale nie ma o czym dyskutować. Przyjaciele wracają z różnych miejsc — nie chcę nikogo obrażać — i mówią: „Nie poznaję tego miejsca”. I nie jest to pozytywna opinia. Jest to opinia bardzo negatywna. Kocham Europę i chcę, aby Europa miała się dobrze, ale nie zmierza ona w dobrym kierunku. W ostatnich dekadach w Waszyngtonie i europejskich stolicach uznano, że jedynym sposobem na rozwój nowoczesnej gospodarki jest ciągłe zwiększanie wydatków rządowych, niekontrolowana masowa migracja i niekończący się import zagraniczny.
Panowało przekonanie, że tzw. brudne prace i przemysł ciężki należy przenieść gdzie indziej, że przystępną cenowo energię należy zastąpić Nowym Zielonym Przekrętem (Zielony Ład), a kraje można podtrzymywać, importując nowe i zupełnie odmienne populacje z odległych krajów.
Była to droga, którą bardzo nierozsądnie podążyła administracja „śpiącego Joe” Bidena i wiele innych zachodnich rządów, odwracając się od wszystkiego, co czyni narody bogatymi, potężnymi i silnymi. A przecież tak wiele krajów ma ogromny potencjał.
W rezultacie powstały rekordowe deficyty budżetowe i handlowe oraz rosnący deficyt suwerenności spowodowany największą falą masowej migracji w historii. Nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego. Szczerze mówiąc, wiele części naszego świata jest niszczonych na naszych oczach, a przywódcy nawet nie rozumieją, co się dzieje — a ci, którzy rozumieją, nie robią nic, aby temu zaradzić.
Praktycznie wszyscy tzw. eksperci przewidywali, że moje plany zakończenia tego nieudanego modelu wywołają globalną recesję i niekontrolowaną inflację. Ale udowodniliśmy, że się mylili. W rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie. W ciągu jednego roku nasz program doprowadził do transformacji, jakiej Ameryka nie widziała od ponad 100 lat.
Zamiast zamykać elektrownie, otwieramy je. Zamiast budować nieefektywne, przynoszące straty wiatraki, rozbieramy je i nie zatwierdzamy stawiania żadnych nowych. Zamiast wzmacniać pozycję biurokratów, zwalniamy ich, a oni znajdują pracę w sektorze prywatnym, zarabiając dwa lub trzy razy więcej niż w administracji rządowej. Na początku mnie nienawidzili, kiedy ich zwalnialiśmy, a teraz mnie kochają.
Zamiast podnosić podatki dla krajowych producentów, obniżamy je i podnosimy cła dla innych krajów, żeby zapłaciły za szkody, które spowodowały. W ciągu 12 miesięcy usunęliśmy ponad 270 tys. biurokratów z federalnych list płac — to największa redukcja zatrudnienia w administracji rządowej w ciągu jednego roku od końca II wojny światowej. Nikt się tego nie spodziewał, ale nie mieliśmy wyboru. Żeby kraj był wielki, nie można mieć samych federalnych miejsc pracy.

Donald TrumpAA/ABACA / PAP
W ciągu jednego roku zmniejszyliśmy wydatki federalne o 100 mld dol. i obniżyliśmy deficyt budżetu federalnego o 27 proc. Będzie jeszcze niższy, co spowoduje znaczny spadek inflacji z rekordowego poziomu za rządów Bidena. Każdego miesiąca inflacja rosła i rosła. Obiecałem, że za każdą nową regulację zniosę 10 starych. Zamiast tego zniosłem — do tej pory — 129 regulacji za każdą nową, która została zatwierdzona. Więc za każdym razem, gdy przychodzą z nowym przepisem, my usuwamy co najmniej 10. Ale jak dotąd średnia wynosi 129.
W lipcu uchwaliliśmy największe obniżki podatków w historii Stanów Zjednoczonych, w tym zniesienie podatku od napiwków, podatku od nadgodzin oraz ten od ubezpieczenia społecznego dla naszych wspaniałych seniorów. Zapewniliśmy również 100 proc. odliczenia wydatków — to im się podoba — oraz dodatkową amortyzację dla wszystkich nowych urządzeń i inwestycji kapitałowych, aby pomóc firmom w rozszerzeniu działalności i przeniesieniu produkcji do Ameryki. Są tym zachwyceni. Budują fabrykę i mogą od razu odliczyć całość, zamiast czekać 38–41 lat, jak to było dawniej.
To prawdziwy cud. Nikt nie sądził, że jakikolwiek kraj kiedykolwiek to zrobi, ale nam się to udało. Dzięki temu moja pierwsza kadencja była najbardziej udanym czteroletnim okresem, jaki kiedykolwiek mieliśmy z finansowego punktu widzenia. A teraz poszliśmy krok dalej. Jest to program dziesięcioletni, a nie roczny, ale można odliczyć wszystko w ciągu jednego roku — wcześniej trwało to 38 do 41 lat.
Dzięki cłom radykalnie zmniejszyliśmy nasz rosnący deficyt handlowy, który był największy w historii świata. Każdego roku traciliśmy ponad 1 bln dol. Ale w ciągu jednego roku zmniejszyłem nasz miesięczny deficyt handlowy o oszałamiające 77 proc. — i to wszystko bez inflacji, co wszyscy uważali za niemożliwe. Było kilka genialnych osób, które naprawdę uważały, że postępuję słusznie. Ja twierdziłem, że postępuję słusznie. Teraz wszyscy mówią, że postępuję słusznie, ponieważ nie mogą uwierzyć w te liczby.
Amerykański eksport wzrósł obecnie o ponad 150 mld dol., krajowa produkcja stali wzrosła o 300 tys. ton miesięcznie i podwoi się w ciągu najbliższych czterech miesięcy. W całym kraju budowane są huty stali. Nikt nie sądził, że to się stanie. Budowa fabryk wzrosła o 41 proc., a liczba ta naprawdę gwałtownie wzrośnie, ponieważ trwa proces uzyskiwania pozwoleń. Wydajemy zgody bardzo, bardzo szybko.

Donald TrumpAA/ABACA / PAP
W ramach tego procesu zawarliśmy historyczne umowy handlowe z partnerami reprezentującymi 40 proc. całego handlu Stanów Zjednoczonych — niektórymi z największych firm i krajów na świecie. Naszymi partnerami są również Europa, Japonia, Korea Południowa. Zawarli z nami ogromne umowy, zwłaszcza dotyczące ropy i gazu, a umowy te zwiększają wzrost gospodarczy i powodują wzrost na giełdach — nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale praktycznie w każdym kraju, który zawarł umowę. Ponieważ, jak już się dowiedzieliście, kiedy Stany Zjednoczone idą w górę, wy idziecie razem z nami. To stało się regułą.
Donald Trump mówił o polityce energetycznej
Położyłem kres niszczącej kraj polityce energetycznej, która powodowała wzrost cen i przenoszenie miejsc pracy i fabryk do krajów najbardziej zanieczyszczających środowisko. Oni rzeczywiście są trucicielami. Pod rządami „śpiącego Joe” Bidena liczba nowych krajowych koncesji na wydobycie ropy i gazu spadła o 95 proc. Pomyślcie o tym. I oni dziwią się, dlaczego ceny benzyny tak szybko rosły. Benzyna osiągnęła cenę 5 dol. za galon (3,78 l), a w niektórych miejscach nawet 7 dol. za galon. Ponad 100 dużych elektrowni zostało gwałtownie zamkniętych przez niekompetentnych ludzi, którzy nie mieli pojęcia, co robią.
Pod moim przywództwem produkcja gazu ziemnego w USA osiągnęła najwyższy poziom w historii. Produkcja ropy naftowej w USA wzrosła o 730 tys. baryłek dziennie, a w zeszłym tygodniu tylko z Wenezueli sprowadziliśmy 50 mln baryłek. Wenezuela przez wiele lat była niesamowitym miejscem, ale potem popadła w kłopoty z powodu swojej polityki. Dwadzieścia lat temu był to wspaniały kraj, a teraz ma problemy. Pomagamy im i podzielimy się z nimi tymi 50 mln baryłek, dzięki czemu zarobią znacznie więcej pieniędzy niż w ostatnich latach.
Wenezuela będzie się miała fantastycznie. Doceniamy tę współpracę. Współpracowaliśmy. Kiedy skończył się atak, powiedzieli: „Zawrzyjmy umowę”. Więcej osób powinno tak postępować. Wenezuela zarobi w ciągu najbliższych sześciu miesięcy więcej pieniędzy niż w ciągu ostatnich 20 latach. Wszystkie duże koncerny naftowe dołączają do nas. To niesamowite. To piękny widok.
Przywództwo Wenezueli spisało się bardzo dobrze. Byli bardzo sprytni. Cena benzyny wynosi obecnie poniżej 2,50 dol. za galon w wielu stanach, 2,30 dol. za galon w większości stanów, a wkrótce średnia cena w wielu miejscach spadnie poniżej 2 dol. za galon. Już teraz jest jeszcze niższa, wynosi 1,95 dol. za galon. W wielu stanach wynosi ona 1,99 dol. — są to liczby, o których nikt nie słyszał od lat. W rzeczywistości od czasu mojej ostatniej kadencji.
Podpisałem rozporządzenie nakazujące i zatwierdzające budowę wielu nowych reaktorów jądrowych. Stawiamy mocno na energię jądrową. Nie byłem jej wielkim zwolennikiem, ponieważ nie podobało mi się ryzyko i niebezpieczeństwo z nią związane. Jednak postęp, jaki poczynili w dziedzinie energii jądrowej, jest niewiarygodny, a postępy w zakresie bezpieczeństwa są niesamowite. Bardzo angażujemy się w świat energii jądrowej i możemy ją teraz mieć w dobrych cenach i do tego bardzo bezpieczną.

Donald TrumpLafargue Raphael/ABACA / PAP
Jesteśmy światowym liderem w dziedzinie sztucznej inteligencji (AI). Znacznie wyprzedzamy Chiny. Myślę, że prezydent Xi (Jinping) szanuje to, co zrobiliśmy. Częściowo dlatego, że pozwoliłem tym wielkim firmom, budującym ogromne budynki, na stworzenie własnych zasobów energii elektrycznej. Budują własne elektrownie, które łącznie mają większą moc niż jakikolwiek inny kraj na świecie. Niedawno przeczytałem artykuł w „The Wall Street Journal”, że Chiny wytwarzają tak dużo energii i rzeczywiście tak jest. Muszę im to oddać.
Ale oni wytwarzają tyle samo lub więcej i pozwalamy im to robić. Jestem z tego bardzo dumny. To był mój pomysł. Powiedziałem: „Nie da się wytworzyć tak dużej ilości energii”. Potrzebowaliśmy ponad dwukrotnie więcej energii niż obecnie w kraju, tylko po to, aby zaspokoić potrzeby zakładów zajmujących się AI. Powiedziałem: „Nie możemy tego zrobić. Mamy stary system sieciowy”. Wtedy wpadłem na pomysł: „Wiecie, jesteście genialni. Macie dużo pieniędzy. Zobaczmy, co potraficie zrobić. Możecie zbudować własne elektrownie”. Spojrzeli na mnie. Nie wierzyli mi. A ja powiedziałem: „Nie, nie, możecie”.
Wrócili po dwóch tygodniach bez elektrowni. Powiedzieli: „Myśleliśmy, że żartujesz”. Odpowiedziałem: „Nie, nie tylko nie żartuję, ale za dwa tygodnie otrzymacie pozwolenia”. Zawsze powtarzam, że energia jądrowa zajmie trzy tygodnie, ale większość z nich wybiera ropę i gaz. W niektórych przypadkach wybierają nawet węgiel.
Dzięki mojemu miażdżącemu zwycięstwu w wyborach Stany Zjednoczone uniknęły katastrofalnego załamania energetycznego, które dotknęło wszystkie kraje europejskie realizujące Nowy Zielony Przekręt. To prawdopodobnie największe oszustwo w historii. Nowy Zielony Przekręt: wiatraki wszędzie, niszczące twoją ziemię. Za każdym razem, gdy się obracają, tracisz 1 tys. dol. Energia powinna przynosić zyski, a nie straty.
Tutaj, w Europie, widzieliśmy los, jaki radykalna lewica próbowała narzucić Ameryce. Bardzo się starali. Niemcy wytwarzają obecnie o 22 proc. mniej energii elektrycznej niż w 2017 r. i nie jest to wina obecnego kanclerza. On rozwiązuje ten problem. Wykona świetną robotę. Ale to, co zrobili przed jego przybyciem… Myślę, że właśnie dlatego się tam znalazł. Ceny energii elektrycznej są o 64 proc. wyższe.
Wielka Brytania produkuje tylko jedną trzecią całkowitej energii ze wszystkich źródeł w porównaniu z 1999 r. Pomyślcie o tym, jedną trzecią. A przecież leżą na Morzu Północnym, jednym z największych złóż na świecie. Ale nie korzystają z niego i to jest jeden z powodów, dla których ich energia osiągnęła katastrofalnie niski poziom przy równie wysokich cenach.
Pomyślcie o tym, jedna trzecia, a jesteście na Morzu Północnym. Lubią mówić: „No cóż, wiecie, to już jest wyczerpane”. Nie jest wyczerpane. Wystarczy na 500 lat. Morze Północne jest niesamowite, ale ze względów środowiskowych nie pozwalają nikomu wiercić. Uniemożliwiają firmom naftowym działanie. Zabierają 92 proc. dochodów. Więc firmy naftowe mówią: „Nie możemy tego zrobić”. Przyszli do mnie i zapytali: „Czy możesz coś zrobić?”.
Chcę, żeby Europa osiągnęła sukces. Chcę, żeby Wielka Brytania osiągnęła sukces. Znajdują się na jednym z największych źródeł energii na świecie i nie korzystają z tego. W rzeczywistości ceny energii elektrycznej wzrosły o 139 proc. W całej Europie są wiatraki. Wiatraki są wszędzie, a oni są przegrani. Zauważyłem, że im więcej wiatraków ma dany kraj, tym więcej pieniędzy traci i tym gorzej mu się powodzi.
Chiny produkują prawie wszystkie wiatraki, a jednak nie udało mi się znaleźć żadnych farm wiatrowych w Chinach. Czy kiedykolwiek o tym pomyśleliście? To dobre spojrzenie na sprawę. Są sprytni. Chiny są bardzo sprytne. Produkują je. Sprzedają je za fortunę. Sprzedają je głupim ludziom, którzy je kupują, ale sami ich nie używają.
Zbudowali kilka dużych farm wiatrowych, ale ich nie używają. Zbudowali je tylko po to, aby pokazać ludziom, jak mogą wyglądać. Nie wydają pieniędzy. Nie robią nic. Używają głównie czegoś, co nazywa się węglem. Chiny korzystają z węgla. Korzystają z ropy i gazu. Zaczynają trochę interesować się energią jądrową i radzą sobie całkiem dobrze. Zarabiają jednak fortunę na sprzedaży wiatraków i myślę, że naprawdę nie byliby zaskoczeni, gdyby to się skończyło. Byli zszokowani, gdyby to trwało. Byli dla mnie bardzo przyjaźni. Są zszokowani, że ludzie nadal kupują te cholerne rzeczy. One zabijają ptaki, niszczą krajobrazy. Poza tym uważam, że są fantastyczne, nawiasem mówiąc, ale głupi ludzie je kupują.

Donald TrumpAA/ABACA / PAP
Konsekwencje tak destrukcyjnej polityki są dotkliwe, obejmują spowolnienie wzrostu gospodarczego, obniżenie standardów życia, spadek liczby urodzeń, migrację powodującą większe zaburzenia społeczne, większą podatność na wrogie działania zagranicznych przeciwników oraz znacznie mniejsze armie. Stany Zjednoczone bardzo troszczą się o mieszkańców Europy. Naprawdę.
Pochodzę z Europy — ze Szkocji i Niemiec. Moja matka jest w 100 proc. Szkotką, a mój ojciec w 100 proc. Niemcem. Głęboko wierzymy w więzi, które łączą nas z Europą. Chcę, aby Europa świetnie sobie radziła. Dlatego kwestie takie jak energia, handel, imigracja i wzrost gospodarczy muszą być głównymi przedmiotami zainteresowania każdego, kto pragnie silnego i zjednoczonego Zachodu. Europa i inne kraje muszą podjąć odpowiednie działania. Muszą odejść od kultury, którą stworzyły w ciągu ostatnich 10 lat. To, co sobie robią, jest straszne. Niszczą samych siebie.
Donald Trump mówił o Grenlandii i NATO
Chcemy silnych sojuszników, a nie poważnie osłabionych. Chcemy, aby Europa była silna. Ostatecznie są to kwestie bezpieczeństwa narodowego i być może żadna z aktualnych spraw nie ilustruje tej sytuacji lepiej niż to, co dzieje się z Grenlandią. Miałem zamiar pominąć ten temat, ale pomyślałem, że spotkałoby się to z bardzo negatywną reakcją.
Mam ogromny szacunek zarówno dla mieszkańców Grenlandii, jak i Danii, ogromny szacunek. Ale każdy sojusznik NATO ma obowiązek bronić własnego terytorium. A faktem jest, że żadne państwo ani grupa państw, z wyjątkiem Stanów Zjednoczonych, nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa Grenlandii. Jesteśmy wielką potęgą, znacznie większą, niż ludzie są w stanie pojąć. Myślę, że przekonali się o tym dwa tygodnie temu w Wenezueli.
Widzieliśmy to podczas II wojny światowej, kiedy Dania poddała się Niemcom po zaledwie sześciu godzinach walk i nie była w stanie bronić ani siebie, ani Grenlandii. Stany Zjednoczone były więc zmuszone — zrobiliśmy to, bo czuliśmy się do tego zobowiązani — wysłać własne siły, aby utrzymać Grenlandię. I utrzymałyśmy ją, ponosząc ogromne koszty i straty. Nie mieli szans, aby się tam dostać, a próbowali. Dania o tym wie.
Utworzyliśmy bazy na Grenlandii dla Danii. Walczyliśmy dla Danii. Nie walczyliśmy dla nikogo innego. Walczyliśmy, aby ocalić ją dla Danii. Wielki, piękny kawałek lodu. Trudno nazwać to lądem. To wielki kawałek lodu. Ale ocaliliśmy Grenlandię i skutecznie uniemożliwiliśmy naszym wrogom zdobycie przyczółka na naszej półkuli. Zrobiliśmy to także dla siebie. Bez nas wszyscy mówilibyście teraz po niemiecku i być może trochę po japońsku.
Po wojnie oddaliśmy Grenlandię Danii. Głupio postąpiliśmy? Ale zrobiliśmy to. Jak niewdzięczni oni są teraz? Nasz kraj i świat stoją w obliczu znacznie większego zagrożenia niż kiedykolwiek wcześniej. Wszystko przez rakiety, broń jądrową, broń wojenną, o której nie mogę nawet mówić.
Dwa tygodnie temu zobaczyli broń, o której nikt nigdy nie słyszał. Nie byli w stanie wystrzelić w nas ani jednego pocisku. Powiedzieli: „Co się stało?”. Wszystko było zdezorganizowane. Powiedzieli: „Mamy ich na celowniku. Nacisnąć spust”. I nic się nie stało. Żadne pociski przeciwlotnicze nie wystrzeliły. Jeden wystrzelił na wysokość około 30 stóp (9 m) i spadł tuż obok ludzi, którzy go wystrzelili. Powiedzieli: „Co się z nimi dzieje?”. Te systemy obronne zostały wyprodukowane przez Rosję i Chiny. Myślę, że wrócą do deski kreślarskiej.
Grenlandia to rozległe, prawie całkowicie niezamieszkane i niezagospodarowane terytorium, położone bezbronnie w strategicznym miejscu między Stanami Zjednoczonymi, Rosją i Chinami. W samym środku. Kiedy ją oddaliśmy, nie wcale ważna. Nie jest ważna z żadnego innego powodu. Wszyscy mówią o minerałach. Nie ma tam metali ziem rzadkich. Nie ma czegoś takiego jak metale ziem rzadkich. Istnieje rzadki proces przetwarzania, ale jest tak dużo metali ziem rzadkich, że aby do nich dotrzeć, trzeba przebić się przez setki metrów lodu.

GrenlandiaVadim_N / Shutterstock
To nie jest powód, dla którego jej potrzebujemy. Potrzebujemy jej ze względów strategicznych bezpieczeństwa narodowego i międzynarodowego. Ta ogromna, niezabezpieczona wyspa jest w rzeczywistości częścią Ameryki Północnej, położoną na północnej granicy półkuli zachodniej. To nasze terytorium. Jest to zatem kwestia kluczowa dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych Ameryki i faktycznie od setek lat naszą polityką jest zapobieganie przedostawaniu się zagrożeń z zewnątrz na naszą półkulę, co robimy z dużym powodzeniem. Nigdy nie byliśmy silniejsi niż obecnie.
Dlatego amerykańscy prezydenci od prawie dwóch stuleci starają się kupić Grenlandię. Od dwóch stuleci próbują to zrobić. Powinni byli ją zatrzymać po drugiej wojnie światowej, ale był inny prezydent. Nie ma sprawy, ludzie mają różne zdania. Teraz jest ona znacznie bardziej potrzebna niż wtedy.
W 2019 r. Dania ogłosiła, że przeznaczy ponad 200 mln dol. na wzmocnienie obrony Grenlandii. Ale jak wiecie, wydali mniej niż 1 proc. tej kwoty, 1 proc. Nie ma tam śladu Danii. Mówię to z wielkim szacunkiem dla Danii, której mieszkańców kocham, a ich przywódcy są bardzo dobrzy.
Tylko Stany Zjednoczone mogą chronić ten ogromny obszar lądu, ten ogromny kawałek lodu, rozwijać go i ulepszać, tak aby był dobry dla Europy, bezpieczny dla Europy i dobry dla nas. I to jest powód, dla którego dążę do natychmiastowych negocjacji, aby ponownie omówić nabycie Grenlandii — tak jak nabyliśmy wiele innych terytoriów w naszej historii. Tak jak wiele narodów europejskich, które nabywały terytoria. Nie ma w tym nic złego. Niektóre miały ogromne bogactwa, ogromne tereny na całym świecie. Poszły w odwrotnym kierunku. Utknęły w miejscu, w którym zaczęły. Tak też się zdarza, ale niektóre się rozwijają.

GrenlandiaYingna Cai / Shutterstock
Nie stanowiłoby to jednak zagrożenia dla NATO. Znacznie zwiększyłoby to bezpieczeństwo całego sojuszu. Stany Zjednoczone są bardzo niesprawiedliwie traktowane przez NATO. Chcę wam to powiedzieć. Gdy się nad tym zastanowić, nikt nie może temu zaprzeczyć. Dajemy tak wiele, a otrzymujemy tak niewiele w zamian. Od wielu lat jestem krytykiem NATO, a jednak zrobiłem więcej, aby pomóc NATO, niż jakikolwiek inny prezydent, znacznie więcej niż jakakolwiek inna osoba. Nie byłoby NATO, gdyby nie moje zaangażowanie w trakcie pierwszej kadencji.
Donald Trump wspominał także o wojnie w Ukrainie
Wojna z Ukrainą jest tego przykładem. Jesteśmy tysiące kilometrów stąd, oddzieleni ogromnym oceanem. To wojna, która nigdy nie powinna była się rozpocząć i nie rozpoczęłaby się, gdyby wybory prezydenckie w USA w 2020 r. nie były sfałszowane. To były sfałszowane wybory. Wszyscy już o tym wiedzą. Wkrótce ludzie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności za to, co zrobili. To prawdopodobnie najświeższa wiadomość. To były sfałszowane wybory. Nie można fałszować wyborów. Potrzebne są silne granice, silne wybory i, w idealnym przypadku, dobra prasa. Zawsze to powtarzam — silne granice, silne wybory, wolne, uczciwe wybory i uczciwe media.
Media są okropne. Są bardzo nieuczciwe. Są bardzo stronnicze, okropne, ale pewnego dnia się poprawią, ponieważ tracą całą swoją wiarygodność. Kiedy odniosłem miażdżące zwycięstwo, ogromne, miażdżące zwycięstwo — wygrałem we wszystkich siedmiu stanach wahających się, wygrałem w głosowaniu powszechnym, wygrałem wszystko — a mimo to spotykam się tylko z negatywnymi opiniami w prasie. To oznacza, że nie ma ona żadnej wiarygodności. A jeśli chce zdobyć wiarygodność, będzie musiała być uczciwa. Potrzebna jest więc uczciwa prasa, ale potrzebne są też inne elementy.
Zastałem fatalną sytuację. Granica była otwarta, inflacja szalała, wszystko w Stanach Zjednoczonych było złe, kiedy objąłem urząd. Ale odziedziczyłem również bałagan z Ukrainą i Rosją, coś, co nigdy nie miałoby miejsca. Znam Putina bardzo dobrze. Rozmawialiśmy o Ukrainie. Była ona dla niego oczkiem w głowie, ale nie zamierzał nic robić. Powiedziałem: „Władimir, nie zrobisz tego”. Nigdy by tego nie zrobił. To, co się stało, jest straszne.
Biden dał Ukrainie i NATO 350 mld dol. — to ogromna suma. Kiedy przyszedłem, tak jak w przypadku południowej granicy, inflacji i naszej gospodarki, powiedziałem: „Rany, to miejsce jest w kłopotach”, mając na myśli nasz kraj, wszystkie te sprawy wymknęły się spod kontroli. Granica była poza kontrolą. Naprawiliśmy to, tworząc najsilniejszą granicę na świecie.
Od roku pracuję nad tą wojną, w tym czasie rozwiązałem osiem innych konfliktów. Indie, Pakistan. Armenia. Azerbejdżan. Władimir Putin zadzwonił do mnie, powiedział: „Nie mogę uwierzyć, że to rozwiązałeś”. Trwały one 35 lat. Rozwiązałem to w jeden dzień. Prezydent Putin zadzwonił do mnie. Powiedział: „Wiesz, nie mogę uwierzyć, że pracowałem nad tą wojną przez 10 lat, próbując ją zakończyć, i nie udało mi się”. Odpowiedziałem: „Zrób mi przysługę. Skoncentruj się na zakończeniu swojej wojny. Nie martw się o tę”.

Władimir Putinphotoibo / Shutterstock
Co Stany Zjednoczone zyskują na całej tej pracy, wszystkich tych pieniądzach — poza śmiercią, zniszczeniem i ogromnymi sumami pieniędzy trafiającymi do ludzi, którzy nie doceniają tego, co robimy? Oni nie doceniają tego, co robimy. Mówię o NATO, mówię o Europie. To oni muszą pracować nad Ukrainą, nie my. Stany Zjednoczone są bardzo daleko. Dzieli nas wielki, piękny ocean. Nie mamy z tym nic wspólnego.
Zanim się pojawiłem, kraje NATO miały płacić tylko 2 proc. PKB. Większość krajów nie płaciła nic. Stany Zjednoczone ponosiły praktycznie 100 proc. kosztów NATO. I położyłem temu kres. Powiedziałem: „To nie jest sprawiedliwe”. Ale co ważniejsze, sprawiłem, że NATO zaczęło płacić 5 proc. Było to coś, co uważali za niemożliwe. Mówili: „Nigdy nie przekroczymy 2 proc.”. Nie płacili dwóch, a teraz płacą pięć i dzięki temu są silniejsi. A przy okazji mają doskonałego sekretarza generalnego.
Donald Trump wrócił do Grenlandii i NATO
Nigdy o nic nie prosiliśmy i nigdy nic nie dostaliśmy. Prawdopodobnie nic nie dostaniemy, chyba że zdecyduję się użyć nadmiernej siły i przemocy, co sprawiłoby, że bylibyśmy, szczerze mówiąc, nie do powstrzymania. Ale nie zrobię tego. W porządku? Teraz wszyscy mówią: „Och, dobrze”. To prawdopodobnie najważniejsze oświadczenie, jakie wygłosiłem, ponieważ ludzie myśleli, że użyję siły. Ale nie muszę używać siły. Nie chcę używać siły. Nie użyję siły.
Wszystko, o co proszą Stany Zjednoczone, to miejsce zwane Grenlandią. Już je mieliśmy, jako powiernik, ale z szacunkiem zwróciliśmy je Danii. Po pokonaniu Niemców, Japończyków, Włochów i innych w II wojnie światowej, oddaliśmy im to miejsce. Byliśmy wtedy potężną siłą, ale teraz jesteśmy znacznie potężniejsi.
Po odbudowie sił zbrojnych podczas mojej pierwszej kadencji i kontynuowaniu tych działań do dziś, dysponujemy budżetem w wysokości 1,5 bln dol. Przywracamy pancerniki. Pancerniki są 100 razy potężniejsze niż te, które widzieliście podczas II wojny światowej. Te wielkie, ogromne, wspaniałe okręty: Missouri, Iowa, Alabama. Pomyślałem, że może uda nam się je odrestaurować. Powiedzieli: „Nie, proszę pana, te okręty są 100 razy…”. Pomyślcie o tym, 100 razy potężniejsze niż te wielkie, ogromne, wspaniałe dzieła sztuki, które widzieliście tak wiele razy, które nadal oglądacie w telewizji. Mówicie: „Rany, co za siła” — 100 razy potężniejsze niż wcześniejsze wielkie pancerniki. Tak więc to był koniec historii z konserwacją.
Więc to, co otrzymaliśmy od NATO, to nic poza ochroną Europy przed Związkiem Radzieckim, a teraz Rosją. Pomagaliśmy im przez tyle lat, a nigdy nic nie otrzymaliśmy. Poza tym, że płaciliśmy za NATO. Aż do momentu, gdy pojawiłem się ja, płaciliśmy, moim zdaniem, 100 proc. kosztów NATO, oni nie płacili swoich należności. A wszystko, o co prosimy, to uzyskanie Grenlandii, w tym praw, tytułów i własności. Potrzebujemy własności, aby ją bronić. Nie można jej bronić na podstawie umowy dzierżawy. Po pierwsze, z prawnego punktu widzenia nie da się jej w ten sposób bronić. Po drugie, z psychologicznego punktu widzenia, kto, do diabła, chce bronić umowy dzierżawy, która dotyczy dużego kawałka lodu na środku oceanu, gdzie w przypadku wojny większość działań będzie miała miejsce właśnie na tym kawałku lodu? Pomyślcie o tym. Te pociski będą przelatywać dokładnie nad środkiem tego kawałka lodu.
Wszystko, czego oczekujemy od Danii, dla bezpieczeństwa narodowego i międzynarodowego oraz dla powstrzymania naszych bardzo energicznych i niebezpiecznych potencjalnych wrogów, to ta ziemia, na której zbudujemy największą złotą kopułę, jaką kiedykolwiek zbudowano. Zbudujemy złotą kopułę, która ze względu na swój charakter będzie bronić Kanady.
Kanada otrzymuje od nas wiele gratisów. Powinni być wdzięczni, ale nie są. Wczoraj obserwowałem ich premiera i nie był on zbyt wdzięczny. Kanada powinna być wdzięczna Stanom Zjednoczonym. Kanada istnieje dzięki Stanom Zjednoczonym. Pamiętaj o tym, Mark (Carney), kiedy następnym razem będziesz wygłaszał swoje oświadczenia.
To, co zrobiliśmy dla Izraela, było niesamowite, ale to nic w porównaniu z tym, co zaplanowaliśmy dla Stanów Zjednoczonych, Kanady i reszty świata. Zbudujemy kopułę, jakiej jeszcze nie było. Zrobiliśmy to dla Izraela. A tak przy okazji, powiedziałem Bibi (Binjamin Netanjahu): „Bibi, przestań przypisywać sobie zasługi za kopułę. To nasza technologia. To nasze dzieło”. Ale oni mieli dużo odwagi, byli dobrymi wojownikami i wykonali kawał dobrej roboty. My zlikwidowaliśmy irańskie zagrożenie nuklearne w sposób, w jaki nikt nie mógłby uwierzyć. Nikt nigdy nie widział czegoś podobnego, Wenezuela, zabicie Solejmaniego, zlikwidowanie al-Baghdadiego, kiedy próbował przywrócić ISIS, zrobiliśmy wiele. Zrobiłem wiele, wiele wielkich rzeczy, wszystkie perfekcyjnie wykonane. Każda z nich została perfekcyjnie wykonana. Ekspert wojskowy powiedział mi: „Proszę pana, wszystko, co pan zrobił, zostało perfekcyjnie wykonane”. Odpowiedziałem: „Wiem”.
Inni prezydenci wydali, głupio lub nie, tryliony dolarów na NATO i nie otrzymali absolutnie nic w zamian. My nigdy o nic nie prosiliśmy. To zawsze była jednostronna relacja. Teraz chcą, żebyśmy pomogli im w sprawie Ukrainy. I powiem, że to zrobimy. Naprawdę pomagam. W zeszłym tygodniu zginęło 10 tys. żołnierzy, ale w zeszłym miesiącu było to 31 tys. żołnierzy. 31 tys. — otrzymamy tyle, gdy pomnożymy liczę osób w tej sali przez 30. Pomyślcie o tym, 30 tys. żołnierzy zginęło w ciągu jednego miesiąca.
W poprzednim miesiącu było to 27 tys., wcześniej 28 tys., a jeszcze wcześniej 25 tys. Tam trwa rzeź, a ja chcę to powstrzymać. Nie pomaga to Stanom Zjednoczonym. To są dusze. To są młodzi ludzie. Wyglądają jak wy, jak niektórzy z was w pierwszym rzędzie. Idą na wojnę. Ich rodzice są tak dumni… „O, oto on idzie”. Dwa tygodnie później dostają telefon: „Wasz syn stracił głowę”. Chcę to powstrzymać. To straszna wojna. Najgorsza od czasów II wojny światowej. Jeśli będą ją kontynuować, przekroczy skalę II wojny światowej. Straty są ogromne. Nie chcą o tym rozmawiać. Ukraina i Rosja poniosły ogromne straty.
Rozmawiam z prezydentem Putinem, który chce zawrzeć porozumienie. Rozmawiam też z prezydentem (Wołodymyrem) Zełenskim, który, jak sądzę, również chce zawrzeć porozumienie. Spotkam się z nim dzisiaj. Być może jest teraz wśród publiczności. Muszą zakończyć tę wojnę, ponieważ zbyt wiele osób ginie niepotrzebnie. To jedyny powód, dla którego jestem tym zainteresowany.

Wołodymyr ZełenskiGIAN EHRENZELLER / PAP
Ale robiąc to, pomagam Europie. Pomagam NATO i do ostatnich kilku dni, kiedy powiedziałem im o Islandii (miał na myśli Grenlandię), kochali mnie. Ostatnim razem nazywali mnie „tatą”. Bardzo mądry człowiek powiedział: „On jest naszym tatą. On tym kieruje”. Przeszedłem od kierowania do bycia okropnym człowiekiem.
Teraz proszę o kawałek lodu, zimny i źle położony, który może odegrać istotną rolę w zapewnieniu pokoju na świecie i ochronie świata. To bardzo niewielka prośba w porównaniu z tym, co daliśmy im przez wiele dziesięcioleci. Problem z NATO polega na tym, że my będziemy dla nich na 100 proc., ale nie jestem pewien, czy oni będą dla nas. Gdybyśmy zadzwonili do nich i powiedzieli: „Panowie, jesteśmy atakowani. Atakuje nas takie a takie państwo”. Znam ich wszystkich bardzo dobrze i nie jestem pewien, czy by pomogli. Wiem, że my byśmy tam dla nich byli. Nie wiem, czy oni by nam pomogli. Więc biorąc pod uwagę wszystkie pieniądze, które wydajemy, całą krew, pot i łzy, nie wiem, czy oni by nam pomogli. Nie pomagają nam w kwestii Islandii (Grenlandii), o tym mogę zapewnić. Nasza giełda odnotowała wczoraj pierwszy spadek z powodu Islandii.
Islandia już kosztowała nas dużo pieniędzy. Ale ten spadek to nic w porównaniu z tym, jak bardzo wzrosła. Przed nami niesamowita przyszłość tej giełdy, która podwoi swoją wartość. Osiągniemy 50 tys., a giełda, ze względu na wszystko, co się dzieje, podwoi swoją wartość w stosunkowo krótkim czasie.
Ale to dobry przykład: po przekazaniu NATO i krajom europejskim bilionów dolarów na obronę, kupują one naszą broń. Produkujemy najlepszą broń na świecie, ale teraz będziemy ją produkować szybciej, znacznie szybciej. Widzieliście to. Nałożyłem ograniczenia na wynagrodzenia i zniosłem wykupy akcji, wykupy udziałów i różne inne rzeczy, które robili. Zarabiali 50 mln dol., ale dostarczenie pocisku Patriot zajmowało im trzy lata. Powiedziałem: „To nie jest dobre. Mój szofer potrafi to zrobić lepiej, a zarabia nieco mniej niż 50”. Oni zarabiają ogromne pieniądze.
Jeśli mają zarabiać tak duże pensje, będą musieli produkować znacznie szybciej. Dobrą wiadomością jest to, że mamy teraz najlepszy sprzęt na świecie. Zaczniemy produkować znacznie szybciej. Powstaną dodatkowe zakłady. Wszystkie pieniądze, które idą na wykup akcji, zostaną przeznaczone na budowę zakładów. Nie pozwalamy już na wykup akcji przez firmy zbrojeniowe. Zbudują nowe fabryki, aby produkować Tomahawki, Patrioty — mamy najlepszy sprzęt — F-35, F-47, nowy model, który właśnie wchodzi na rynek. Mówią, że to najbardziej niszczycielski myśliwiec, jaki kiedykolwiek powstał. Kto wie? Nazwali go 47. Jeśli mi się nie spodoba, to usunę z niego 47. Zastanawiam się, dlaczego nazwali go 47? Ma to być pierwszy samolot szóstej generacji. Niewykrywalny, tak jak nasze bombowce B-2, które przeleciały nad Iranem. Były niewykrywalne, wykonały swoje zadanie i stamtąd uciekły.

GrenlandiaIan Schofield / Shutterstock
Chcemy więc kawałek lodu, by chronić. A oni nam go nie dadzą. Nigdy nie prosiliśmy o nic innego. Mogliśmy zatrzymać ten kawałek ziemi, ale tego nie zrobiliśmy. Mają więc wybór. Mogą powiedzieć „tak” i będziemy im bardzo wdzięczni, albo mogą powiedzieć „nie” i będziemy o tym pamiętać. Silna i bezpieczna Ameryka oznacza silne NATO i to jest jeden z powodów, dla których codziennie pracuję nad tym, aby nasze siły zbrojne były bardzo potężne. Nasze granice są bardzo silne, a przede wszystkim nasza gospodarka jest silna, ponieważ bezpieczeństwo narodowe wymaga bezpieczeństwa gospodarczego i dobrobytu gospodarczego, a my mamy największy w historii.
Biden i jego sojusznicy zniszczyli naszą gospodarkę i spowodowali prawdopodobnie najgorszą inflację w historii Stanów Zjednoczonych. Mówią, że potrwa to 48 lat, ja twierdzę, że potrwa wiecznie — ale uważam, że 48 lat to równoznaczne z wiecznością. Niezależnie od tego, czy potrwa to 48 lat, czy wiecznie, jest to straszne, kosztujące przeciętną rodzinę 33 tys. dolarów. To, co zrobili temu krajowi, nigdy nie powinno zostać zapomniane. Jest jeszcze za wcześnie, ale należy go uznać za najgorszego prezydenta, jakiego kiedykolwiek mieliśmy.
Donald Trump wrócił do chwalenia gospodarki Stanów Zjednoczonych i polityki celnej
Wyrządził wiele szkód. Autopen (Biden), ponieważ nie wierzę, że rozsądny prezydent kiedykolwiek podpisałby takie rzeczy, jakie on podpisał. Ale teraz ceny artykułów spożywczych, energii, biletów lotniczych, kredytów hipotecznych, czynszów i rat za samochody spadają i to szybko.
Odziedziczyliśmy bałagan, ale w ciągu 12 miesięcy wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Dzięki mojej polityce koszt leków na receptę spada nawet o 90 proc. W zależności od sposobu obliczeń można również powiedzieć, że spadek ten wynosi 5-6-7-800 proc. — są dwa sposoby obliczenia tego. Mamy politykę najwyższego uprzywilejowania, której pragnął każdy prezydent. Żaden prezydent nie był w stanie jej wprowadzić. Ja to zrobiłem, a inne kraje ją zatwierdziły. Musiałem zastosować cła, aby ją uzyskać, ponieważ powiedzieli: „Nie ma mowy”.
Innymi słowy, tabletka, która kosztuje 10 dol. w Londynie, kosztuje 130 dol. w Nowym Jorku lub w Los Angeles. A ja powiedziałbym: „Rany, to źle”. Moi przyjaciele powiedzieli: „Wiesz, jedziemy do Londynu. Możesz kupić to samo za darmo. Jeździmy po całym świecie. Możemy to kupić za darmo”. Ameryka w zasadzie subsydiowała wszystkie kraje na świecie, ponieważ prezydenci pozwalali na to.
Kiedy zadzwoniłem do Emmanuela Macrona, powiedziałem: „Emmanuel, wszystkie duże firmy farmaceutyczne są całkowicie zgodne”. Nie było to łatwe, nawiasem mówiąc. Są twardzi, sprytni. Przez długi czas uchodziło im to na sucho, ale się wycofali. Powiedzieli jednak: „Nigdy nie uda ci się przekonać krajów, aby to zatwierdziły”. Odpowiedziałem: „Dlaczego?”. Bo tego nie zrobią. Zawsze mówili: „Nie zapłacimy więcej”. Przez lata nic się nie zmieniło, a my po prostu płaciliśmy coraz więcej. Płaciliśmy 13, 14, 15 razy więcej niż niektóre kraje.

Emmanuel MacronGIAN EHRENZELLER / PAP
Więc powiedziałem: „Nie, oni to zatwierdzą, na 100 proc.”. „Proszę pana, nigdy nie uda się panu tego zatwierdzić”. Odpowiedziałem: „Gwarantuję to”. Ale zacząłem od Emmanuela, który prawdopodobnie też jest w tej sali. Lubię go. Naprawdę go lubię. Trudno w to uwierzyć, prawda? Powiedziałem: „Emmanuel, będziesz musiał podnieść cenę tego rachunku do 20, może 30 dolarów. Pomyśl o tym, to oznacza podwojenie ceny leków na receptę. Może nawet potrojenie. Może nawet czterokrotne podwyższenie. To nie jest łatwe”.
„Nie, nie. Donald, nie zrobię tego”. Odpowiedziałem: „Tak, zrobisz to. On powiedział: „Nie, nie, nie, prosisz mnie o podwojenie”. Odpowiedziałem: „Emmanuel, od 30 lat wykorzystujesz Stany Zjednoczone w kwestii leków na receptę. Naprawdę powinieneś to zrobić i zrobisz to, nie mam co do tego wątpliwości. W rzeczywistości jestem w 100 proc. pewien, że to zrobisz”. „Nie, nie, nie, nie zrobię tego”.
Ponieważ, tak, szczerze mówiąc, oznacza to podwojenie lub potrojenie. Ponieważ świat jest większy niż Stany Zjednoczone, nie chodzi o to, żeby spotkać się w połowie drogi, po prostu trzeba trochę podnieść ceny, a my znacznie je obniżymy. Oni podniosą ceny trochę, a my znacznie je obniżymy. Więc my jesteśmy na poziomie 130 dol., a oni na poziomie 10. Więc oni mogą być zmuszeni do podwyższenia do 20 lub 30, nie więcej. Powiedziałem: „Emmanuel, podwoisz lub potroisz”. „Nie, nie, nie”. Powiedziałem: „Emmanuel, odpowiedź brzmi: zrobisz to. Zrobisz to szybko. Jeśli tego nie zrobisz, nałożę 25 proc. cło na wszystko, co sprzedajesz w Stanach Zjednoczonych, oraz 100 proc. cło na twoje wina i szampany. To około 10 razy więcej niż to, o co proszę, ale zrobisz to. Nie chcę tego upubliczniać, ale możesz mnie do tego zmusić”. „Nie, nie, Donald, zrobię to. Zrobię to”.
Zajęło mi to średnio trzy minuty na kraj, powtarzałem to samo: „Zrobicie to”. Wszyscy mówili: „Nie, nie, nie, nie zrobimy tego. Prosisz mnie o podwojenie kosztów recept”. Odpowiedziałem: „Zgadza się, ponieważ oszukiwaliście nas przez 30 lat”. A oni powiedzieli: „Nie zrobimy tego”. Odpowiedziałem: „W porządku. W poniedziałek rano wprowadzimy 25, 30, 50…”. Podawałem różne liczby dla różnych krajów.
Mówimy tu również o bezpieczeństwie narodowym. Nie będziemy subsydiować całego świata. Każdy z tych krajów zgodził się to zrobić. Jedną z największych rzeczy, które zrobiłem, jest to, że mamy teraz status kraju najbardziej uprzywilejowanego i zapłacimy najniższą cenę na całym świecie. Ceny naszych leków spadną więc o oszałamiające 90 proc. Można powiedzieć, że 1000 proc., 2000 proc., w zależności od tego, jak to obliczyć. Ceny leków spadną ogromnie we wszystkich krajach i doceniam, że to zrobili.
Szczerze mówiąc, bez ceł nie byłbym w stanie tego osiągnąć. Po spadku o 3 tys. dolarów za rządów Bidena, realne dochody w Stanach Zjednoczonych wzrosły o 2 tys., 3 tys., a nawet 5 tys. dol. i więcej. Posiadanie domu zawsze była symbolem zdrowia i wigoru amerykańskiego społeczeństwa. W erze Bidena cel ten stał się nieosiągalny dla milionów ludzi, ponieważ stopy procentowe znacznie wzrosły.
Dzisiaj podejmuję działania, aby przywrócić ten fundament amerykańskiego snu. W ostatnich latach giganci z Wall Street i instytucjonalne firmy inwestycyjne — wielu z was jest tutaj. Wielu z was to moi dobrzy przyjaciele, wielu z was to moi zwolennicy, przepraszam, że to robię. Bardzo mi przykro, ale spowodowaliście wzrost cen nieruchomości, kupując setki tysięcy domów jednorodzinnych, co było dla was świetną inwestycją. Często aż 10 proc. domów na rynku. Szalone jest to, że osoba fizyczna nie może uzyskać amortyzacji domu, ale kiedy kupuje go korporacja, otrzymuje amortyzację. To jest coś, o czym też będziemy musieli pomyśleć. Nie wiem, czy wiele osób o tym myśli.
Kupujesz korporację. Oni kupują 500 domów. Kupują setki tysięcy. Mogą skorzystać z amortyzacji. Osoba, która ciężko pracuje i kupuje jeden dom, nie może. Domy są budowane dla ludzi, a nie dla korporacji. Ameryka nie stanie się krajem najemców. Nie zamierzamy tego robić. Dlatego podpisałem dekret zakazujący dużym inwestorom instytucjonalnym kupowania domów jednorodzinnych. To po prostu nie jest sprawiedliwe wobec społeczeństwa. Ludzie nie są w stanie kupić domu. Wzywam Kongres do uchwalenia tego zakazu jako stałego prawa i myślę, że to zrobią.
Jedną z największych przeszkód w oszczędzaniu na zaliczkę jest rosnące zadłużenie kart kredytowych. Marża zysku firm obsługujących karty kredytowe przekracza obecnie 50 proc. i jest jedną z największych. Amerykanom naliczają one odsetki w wysokości 28, 30, 31, 32 proc. Co się stało z lichwą? Aby pomóc naszym obywatelom podnieść się po katastrofie spowodowanej przez Bidena, tego okropnego, po prostu okropnego prezydenta, zwracam się do Kongresu o ograniczenie oprocentowania kart kredytowych do 10 proc. na okres jednego roku. Pomoże to milionom Amerykanów zaoszczędzić na dom. Nie mają pojęcia, że płacą 28 proc., spóźniają się trochę z płatnością i w końcu tracą dom. To straszne.
Aby uwolnić innowacje, oszczędności i finansowanie, pracuję również nad tym, aby Ameryka pozostała światową stolicą kryptowalut. W tym celu w zeszłym roku podpisałem przełomową ustawę GENIUS Act. Obecnie Kongres intensywnie pracuje nad strukturą rynku kryptowalut, ustawodawstwem, bitcoinem i wszystkimi innymi kwestiami, które mam nadzieję wkrótce podpisać, otwierając Amerykanom nowe drogi do osiągnięcia wolności finansowej.

Donald TrumpGIAN EHRENZELLER / PAP
Zrobiłem to z dwóch powodów. Po pierwsze, uznałem, że jest to dobre posunięcie polityczne i rzeczywiście tak było, otrzymałem ogromne poparcie polityczne. Ale co ważniejsze, Chiny również chciały tego rynku. To tak, jakby chciały sztucznej inteligencji, a my mamy ten rynek, moim zdaniem, dość dobrze zabezpieczony. Gdybym tego nie zrobił… Wiecie, Biden był całkowicie przeciwny, aż do wyborów, kiedy to zdali sobie sprawę, że miliony ludzi głosowały przeciwko niemu z powodu kryptowalut i nagle bardzo to polubili, ale było już za późno. Zepsuli sprawę. Jest to popularne politycznie, ale co ważniejsze, musimy sprawić, aby Chiny nie przejęły nad tym kontroli, ponieważ gdy już to zrobią, nie będziemy w stanie tego odzyskać. Jestem więc zaszczycony, że to zrobiłem.
Wreszcie poleciłem instytucjom wspieranym przez rząd zakup obligacji hipotecznych o wartości do 200 mld dol. w celu obniżenia stóp procentowych. W niedalekiej przyszłości ogłoszę nowego prezesa Fed (bank centralny USA). Myślę, że wykona bardzo dobrą robotę. Jest to ktoś bardzo szanowany. Wszyscy są szanowani. Wszyscy są wspaniali. Każdy, z którym przeprowadzałem rozmowę kwalifikacyjną, jest wspaniały. Myślę, że każdy z nich mógłby wykonać fantastyczną pracę. Problem polega na tym, że zmieniają się, gdy dostaną tę pracę. Mówili wszystko, co chciałem usłyszeć, a potem dostaną tę pracę, są związani umową na sześć lat, i nagle mówią: „Podnieśmy trochę stopy procentowe”. Dzwonię do nich i mówię: „Proszę pana, wolelibyśmy p tym nie rozmawiać”. To niesamowite, jak ludzie zmieniają się po objęciu stanowiska. Szkoda, to swego rodzaju nielojalność, ale muszą robić to, co uważają za słuszne.
Obecnie mamy okropnego prezesa, Jerome’a „Za późno” Powella. Zawsze jest za późno, a jeśli chodzi o stopy procentowe, to jest bardzo spóźniony, z wyjątkiem okresu przed wyborami, kiedy to był w porządku dla drugiej strony. Będziemy więc mieli kogoś świetnego i mamy nadzieję, że wykona właściwą pracę. W zeszłym tygodniu średnia 30-letnia stopa procentowa kredytu hipotecznego spadła poniżej 6 proc. po raz pierwszy od wielu lat. Innym ważnym czynnikiem wpływającym na wzrost kosztów mieszkaniowych była masowa inwazja na nasze granice.
Muszę powiedzieć jedną rzecz na temat mieszkalnictwa, ponieważ nikt nigdy o tym nie wspomina. Bardzo dbam o ludzi, którzy już posiadają domy, a są ich miliony. A ponieważ mieliśmy tak dobrą passę, wartości domów ogromnie wzrosły. Ci ludzie stali się bogaci. Nie byli bogaci, ale stali się bogaci dzięki swoim domom. I za każdym razem, gdy sprawiasz, że kupno domu staje się coraz bardziej dostępne dla kogoś, kto chce kupić dom tanio, w rzeczywistości obniżasz wartość tych domów, co jest oczywiste, ponieważ te dwie rzeczy są ze sobą powiązane. Nie chcę robić nic, co mogłoby zaszkodzić wartości domów osób, które po raz pierwszy w życiu spacerują po ulicach swojego miasta, dumne z tego, że ich dom jest wart 500, 600, 700 tys. dol.
Gdybym naprawdę chciał zniszczyć rynek nieruchomości, mógłbym to zrobić tak szybko, że ludzie mogliby kupować domy, ale zniszczyłbym życie wielu osobom, które już mają domy. W niektórych przypadkach zaciągnęli oni kredyt hipoteczny na swój dom, rata kredytu była bardzo niska, a nagle, bez żadnych zmian, stała się bardzo wysoka i w rezultacie stracili dom. Nie zamierzam nikogo krzywdzić. Rozmawiam ze Scottem, który wykonuje fantastyczną pracę, z Howardem, który również wykonuje fantastyczną pracę, oraz z wszystkimi moimi ludźmi i zawsze mówię: „Słuchajcie, wiecie, mogę całkowicie zniszczyć rynek. Możemy obniżyć stopy procentowe do poziomu…”. I to jest jedna z rzeczy, które chcemy zrobić, to naturalne, to dobre dla wszystkich.
Wiecie, obniżając stopy procentowe, powinniśmy płacić znacznie niższe odsetki niż obecnie. Powinniśmy. Powinniśmy płacić najniższe odsetki ze wszystkich krajów na świecie, ponieważ bez Stanów Zjednoczonych nie ma waszego kraju. Mam na myśli sprawę ze Szwajcarią. Tak się składa, że jesteśmy w Szwajcarii. Może opowiem wam krótką historię.
Oni nic nie płacili. Produkują piękne zegarki, wspaniałe zegarki, Rolex, nie płacili nic Stanom Zjednoczonym, kiedy wysyłali swoje produkty. A my mieliśmy 41 mld dol. deficytu, 41 mld z tym pięknym miejscem — przeleciałem nad nim, czyż nie jest piękne? Powiedziałem więc: „Nałóżmy na nie 30-proc. cło, żeby odzyskać część tych pieniędzy”. Nie wszystko. Nadal mamy deficyt, duży deficyt”. Mamy 40, 41 mln. To duży deficyt. Powiedziałem: „Nałóżmy cło”. Różne cła, różne miejsca, wszyscy jesteście ich stroną, w niektórych przypadkach ofiarami. Ale ostatecznie jest to sprawiedliwe i większość z was zdaje sobie z tego sprawę.
Ale nałożyliśmy 30-proc. cło na Szwajcarię i rozpętało się piekło. Dzwonili, naprawdę, nie uwierzylibyście. Znam wielu ludzi ze Szwajcarii, niesamowitego miejsca, niesamowitego, wspaniałego miejsca, ale nie zdawałem sobie sprawy, że są dobrzy tylko dzięki nam. Jest wiele innych przykładów, mam na myśli nas, prawdopodobnie inne miejsca, ale większość pieniędzy, które zarabiają, zawdzięczają nam, ponieważ nigdy nie naliczaliśmy im żadnych opłat.
Więc przyjeżdżają, sprzedają swoje zegarki, bez ceł, bez niczego. Odchodzą. Zarabiają 41 mld dol. tylko na nas. Powiedziałem więc: „Nie, nie możemy tego zrobić”. Zamierzam to podnieść, ale nadal będziemy mieli dość znaczny deficyt, ale podniosłem cła do 30 proc. i wydaje mi się, że zadzwoniła premier, nie prezydent, ale premier. Kobieta, która bardzo się powtarzała. Powiedziała: „Nie, nie, nie, nie możesz tego zrobić. 30 proc., nie możesz tego zrobić. Jesteśmy małym, małym krajem”. Odpowiedziałem: „Tak, ale macie duży, duży deficyt. Możecie być mali, ale macie większy deficyt niż duże kraje”. Powiedziałem: „Nie, nie, nie, proszę. Nie możecie tego zrobić”. Powtarzała w kółko to samo: „Jesteśmy małym krajem”. Odpowiedziałem: „Ale jesteście dużym krajem pod względem…”. Szczerze mówiąc, po prostu mnie irytowała. Powiedziałem: „W porządku, dziękuję pani, doceniam to. Nie róbcie tego. Bardzo dziękuję, proszę pani”.
Udało mi się osiągnąć 39 proc., a potem naprawdę rozpętało się piekło. Odwiedzali mnie wszyscy. Przyjechała do mnie firma Rolex, wszyscy przyjechali. Obniżyłem stawki, ponieważ nie chcę krzywdzić ludzi. Nie chcę ich krzywdzić. Obniżyliśmy je. Nie oznacza to, że nie wzrosną, ale obniżyliśmy je do niższego poziomu, a oni teraz płacą cła.
Zdałem sobie sprawę, że mamy wiele takich miejsc, gdzie zarabiają fortunę dzięki Stanom Zjednoczonym. Bez Stanów Zjednoczonych nie zarabialiby nic. Pomyślcie o tym. Szwajcaria zarobiła na nas 41 mld dol. A jak powiedziała, to mały kraj. Podczas tej rozmowy zdałem sobie sprawę, że Stany Zjednoczone utrzymują cały świat na powierzchni. Wiele miejsc, mógłbym podać sześć, siedem miejsc, tylko wśród ludzi w tej małej okolicy. Nie chcą mnie widzieć i nie chcą patrzeć mi w oczy. Ale oni wykorzystują, wszyscy wykorzystują Stany Zjednoczone.
Byłem jednak bardzo sprawiedliwy i nałożyłem na nich cło, co było w porządku, ale zdałem sobie sprawę, że bez nas to już nie jest Szwajcaria. Bez nas. Nie jest to żaden z krajów reprezentowanych tutaj. Chcemy współpracować z tymi krajami. Chcemy z nimi współpracować. Nie chcemy ich zniszczyć. Mógłbym powiedzieć 39-40 proc. Mógłbym powiedzieć: „Chcę 70-proc. cła”, wtedy zarobilibyśmy pieniądze na Szwajcarii. Ale Szwajcaria prawdopodobnie zostałaby zniszczona, zniszczona finansowo. Nie chcę tego robić.
Powinniśmy płacić najniższe oprocentowanie ze wszystkich. Mam nadzieję, że Scott to słyszy, ponieważ powinniśmy płacić najniższe odsetki ze wszystkich. Bez nas większość krajów nawet nie funkcjonuje. A potem jest jeszcze czynnik ochrony. Bez naszej armii, która jest zdecydowanie najlepsza na świecie, grożą wam zagrożenia, w które nigdy byście nie uwierzyli. Nie uwierzylibyście, że nie macie zagrożeń dzięki nam, a to dzięki NATO.
Jeszcze jedna rzecz, którą muszę podkreślić: dawniej mawiałem: „Jestem najmłodszy w tym pomieszczeniu”. Teraz należę do starszych. Nie lubię tego mówić. Nie czuję się stary, ale należę do starszych. Pamiętam jednak, że jeszcze nie tak dawno, 20, 25 lat temu, kiedy pojawiały się dobre wiadomości, powiedzmy o Stanach Zjednoczonych. „Stany Zjednoczone miały świetny kwartał”. „Stany Zjednoczone miały świetny miesiąc”. Wszystkie akcje poszły w górę i tak powinno być.

Donald TrumpLAURENT GILLIERON / PAP
Teraz kiedy mówią: „Stany Zjednoczone miały rekordowy kwartał, to niewiarygodne, jak dobrze sobie radzą”, wszystkie akcje spadają, ponieważ mówią: „O nie, inflacja, podniosą stopy procentowe”. I robią to, niektórzy z tych głupich ludzi, jak (Jerome) Powell. Podnoszą stopy procentowe. To, co robią, to uniemożliwiają osiągnięcie sukcesu. Kiedyś, gdy mieliśmy świetny kwartał, świetny miesiąc, świetne zyski, wszystko było świetne, każda dobra wiadomość powodowała wzrost na giełdzie. Tak powinno być, musimy to zrobić ponownie, bo tak powinno być.
Mamy świetny miesiąc i chcą to zniszczyć. Tak jak zrobiliśmy ponad 5 proc., co zaskoczyło ludzi. Powinniśmy osiągnąć 20 proc., moglibyśmy osiągnąć 25 proc. Kiedy ogłaszamy dobre wyniki, bardzo boją się inflacji. A wzrost nie oznacza inflacji. Osiągnęliśmy ogromny wzrost przy bardzo niskiej inflacji. W rzeczywistości wzrost może zwalczać inflację, właściwy wzrost. Chcemy więc wrócić do czasów, kiedy ogłaszaliśmy świetne wyniki.
Wszystkie te fabryki, które są budowane w rekordowym tempie, tysiące przedsiębiorstw powstaje w tej chwili. Pamiętajcie, zainwestowano 18 bln dol. Tak było w Chinach wiele lat temu. Inwestycje w kraju z zewnątrz — 18 bln, nikt nigdy tego nie widział. A to są pieniądze, które napływają i służą do budowy rzeczy, fabryk. Powstają tysiące przedsiębiorstw, tysiące. Setki dużych fabryk.
Fabryki samochodów wracają do Stanów Zjednoczonych. Przybywają z Kanady. Przybywają z Meksyku, z Japonii. Japonia przybywa i buduje tutaj fabryki, aby uniknąć ceł. Przybywają z Chin. Przybywają z całego świata. Obecnie budujemy więcej fabryk samochodów niż kiedykolwiek wcześniej, nawet w okresie rozkwitu w latach 40. i 50. Są one większe. Dzieje się to na skalę jakiej nikt nigdy nie widział.
W 2024 r. w Stanach Zjednoczonych zbudowano mniej niż 2 mln nowych domów, ale Biden przyjął ponad 8 mln nowych imigrantów. Te czasy już minęły. W 2025 r. po raz pierwszy od 50 lat Stany Zjednoczone doświadczyły odwrotnej migracji. To było miłe. Byli to przestępcy, którzy zostali wywiezieni z naszego kraju. Ponieważ pozwolono ludziom przybywać do naszego kraju z więzień, z gangów, handlarzom narkotyków, mordercom — 11 tys. 888 mordercom. Większość z nich wywieźliśmy.
A potem ICE zostaje obwinione przez głupich ludzi, przywódców z Minnesoty. Tak naprawdę bardzo pomagamy Minnesocie, ale oni tego nie doceniają. Większość miejsc to docenia. Czy wiecie, że Waszyngton jest obecnie najbezpieczniejszym miejscem w Stanach Zjednoczonych? Kiedyś było to bardzo niebezpieczne miejsce do spacerów, a teraz można spacerować z żoną, dziećmi, przez środek miasta. W tej chwili Waszyngton jest tak bezpieczny, jak to tylko możliwe. Było to jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc, wysłaliśmy tam wojsko, Gwardię Narodową. W ciągu dwóch miesięcy sytuacja się poprawiła. W ciągu trzech miesięcy stało się to naprawdę wspaniałym, bezpiecznym i pięknym miejscem. Zostało nawet posprzątane. Graffiti zniknęło. Nie musimy się już martwić o ogrodzenia. Wszędzie skoszono trawę i w wielu przypadkach zastąpiono ją nową.
Waszyngton znów jest piękny i bezpieczny. Otwierają się nowe restauracje. Wszystkie były zamknięte, nie można było dostać się do żadnej restauracji. Restauracje w Waszyngtonie są otwarte. W Memphis też. W Memphis w stanie Tennessee, w Nowym Orleanie w stanie Luizjana. Jesteśmy tam od trzech tygodni. Zmniejszono przestępczość o 64 proc. W ciągu kolejnego miesiąca praktycznie nie będzie tam przestępstw. Możemy to zrobić wszędzie. Pomożemy mieszkańcom Kalifornii. Chcemy, aby nie było przestępstw. Wiem, że Gavin (Newsom gubernator Kalifornii) tu był. Kiedy byłem prezydentem, świetnie się dogadywałem z Gavinem. Gavin to dobry facet i jeśli będzie tego potrzebował, to mu pomożemy. Zrobiłbym to bez wahania. Bardzo pomogliśmy im w Los Angeles, na samym początku mojej kadencji, kiedy mieli pewne problemy.

Waszyngtonxbrchx / Shutterstock
Gdybym był gubernatorem z ramienia Partii Demokratycznej lub innej, zadzwoniłbym do Trumpa i powiedział: „Zapraszamy, niech nas pokaże w dobrym świetle”, ponieważ ograniczamy przestępczość do zera. Zabieramy stąd ludzi, przestępców, którzy robią złe rzeczy, i odsyłamy do ich krajów. Tam, gdzie to zrobiliśmy, efekty są niesamowite. Mamy możliwość robić to na znacznie większą skalę.
Odcinamy nielegalnych imigrantów od zasiłków socjalnych i innych świadczeń rządowych. Poleciłem, aby natychmiast nie wypłacano już żadnych środków miastom udzielającym schronienia, ponieważ są one tak naprawdę schronieniem dla przestępców. One naprawdę chronią przestępców, a to właśnie ich musimy wydalić z kraju — morderców, handlarzy narkotyków, osoby chore psychicznie. Opróżnili swoje zakłady psychiatryczne i wysłali tych ludzi do Stanów Zjednoczonych. Mimo to mamy najniższy wskaźnik przestępczości w historii kraju. Właśnie to ogłoszono.
Ale równie ważne jest to, że zwalczamy oszustwa o wartości ponad 19 mld dol., które zostały skradzione przez somalijskich bandytów. Czy możecie uwierzyć, że Somalijczycy… okazali się mieć wyższe IQ, niż sądziliśmy? A my mówimy: to są ludzie o niskim IQ, jak oni mogą przyjechać do Minnesoty i ukraść tyle pieniędzy? Mamy też ich piratów, są dobrymi piratami, prawda, ale strzelamy do nich, tak jak strzelamy do łodzi z narkotykami.
Ostatnio nie napadają na zbyt wiele łodzi, zauważyliście? Kiedy wypływają na morze, chcą przejąć tankowiec z ładunkiem ropy wartym półtora miliarda dolarów i mówią: „Wysadzimy waszą łódź”. Mają potężną broń. Uderzasz w bok łodzi i wysadzasz całość. Firmy ubezpieczeniowe są przerażone, więc mówią: „Po prostu oddajcie im łódź. My damy im pieniądze”. Ja tak nie postępuję. Widzimy, jak wypływają. Wysadzamy ich w powietrze. Nie mamy już zbyt wielu piratów. A jeśli nawet są, to nie pozostaną nimi długo.
Ograniczyliśmy ataki na łodzie przewożące narkotyki, w tym łodzie podwodne. Są przeznaczone do przewożenia narkotyków. Zniszczyliśmy dwie z nich. Demokraci mówią: „Oni łowili ryby. Zniszczyliście czyjeś rybołówstwo”. Powiedziałbym, że łódź podwodna nie jest łodzią rybacką. Ale zlikwidowaliśmy handel narkotykami na wodach, oceanach i morzach o 97,2 proc. Pomyślcie o tym. I naprawdę mówię: „Kim, do diabła, jest te 3 proc.?”. Bo nie chciałbym znaleźć się na żadnej z tych łodzi. Zlikwidowaliśmy je, a teraz zabierzemy się za ląd. Zlikwidujemy to wszystko. Na lądzie jest łatwiej. To, co zrobiliśmy na morzu, jest niesamowite. To zasługa naszej wspaniałej armii.
Sytuacja w Minnesocie przypomina nam, że Zachód nie może masowo importować obcych kultur, które nigdy nie zbudowały własnego, odnoszącego sukcesy społeczeństwa. Przyjmujemy ludzi z Somalii, a Somalia jest upadłym krajem… To nie jest państwo, nie ma rządu, nie ma policji, nie ma wojska… Nie ma nic. Mamy tę fałszywą kongresmenkę. Ilhan Omar mówi o Konstytucji. Pochodzi z kraju, który nie jest krajem, a ona mówi nam, jak mamy rządzić Ameryką. Nie ujdzie jej to na sucho.
Eksplozja dobrobytu, osiągnięć i postępu, które zbudowały Zachód, nie wynikała z naszych przepisów podatkowych, ale ostatecznie z naszej wyjątkowej kultury. Jest to cenne dziedzictwo, które łączy Amerykę i Europę. Dzielimy się nim. Musimy je utrzymać. Musimy stać się silniejsi, odnosić większe sukcesy i osiągać większy dobrobyt niż kiedykolwiek wcześniej. Musimy bronić tej kultury i na nowo odkryć ducha, który wyniósł Zachód z mroków średniowiecza na szczyt ludzkich osiągnięć.
Żyjemy w niesamowitym, zmieniającym się okresie. To niewiarygodny czas, ale musimy wykorzystać czas, w którym żyjemy. W naszych rękach są technologie, o których nasi przodkowie mogli tylko marzyć. Nie mogli nawet śnić o niektórych rzeczach, które widzimy dzisiaj. I produkuje się je tak szybko. Dwa lata temu nikt nie słyszał o sztucznej inteligencji, a teraz wszyscy o niej mówią. Może ona służyć bardzo dobrym celom. Może też służyć niebezpiecznym celom i dlatego musimy być ostrożni. Ale dzięki niej wiele się dzieje i jesteśmy daleko w przodzie. Radzimy sobie bardzo dobrze.
Ale przed nami stoją możliwości większe i wspanialsze niż kiedykolwiek wcześniej w historii ludzkości. To pionierzy obecni w tej sali. Wielu z was jest prawdziwymi pionierami. Jesteście naprawdę genialnymi, błyskotliwymi ludźmi. Już samo zdobycie zaproszenia jest genialnym osiągnięciem, ponieważ na każde miejsce przypada ok. 50 osób. Wszystko, czego dotknie Larry, zamienia się w złoto. To dzięki niemu odnieśliśmy ten sukces. Ale jesteście na tej sali. Niektórzy z was są największymi liderami na świecie. Jesteście największymi umysłami na świecie. A przyszłość jest nieograniczona. W dużej mierze dzięki wam, dlatego musimy was chronić i doceniać.
Zawsze powtarzam, że musimy cenić naszych genialnych ludzi, ponieważ nie ma ich wielu. Więc razem, z pewnością siebie, śmiałością i wytrwałością, rozwijajmy nasze gospodarki, brońmy naszego wspólnego przeznaczenia i budujmy dla naszych obywateli przyszłość, która będzie bardziej ambitna, bardziej ekscytująca, bardziej inspirująca i wspanialsza niż jakakolwiek inna w historii. Jesteśmy w stanie robić rzeczy, o których nikt wcześniej nawet nie pomyślał.
Wiele osób obecnych w tej sali właśnie to robi i chciałbym wam pogratulować. Jestem z wami w pełni, możecie robić rzeczy, o których nikt inny nawet nie pomyślał. Gratuluję wam więc ogromnego sukcesu. Stany Zjednoczone powracają, większe, silniejsze i lepsze niż kiedykolwiek wcześniej. Do zobaczenia. Bardzo dziękuję wszystkim.
Przeczytaj także: