Wynik Realu Madryt to 1,161 miliarda euro przychodów osiągniętych w poprzednim sezonie (2024/25). Tak wysokiego wpływu do kasy nie zanotował żaden klub w historii tworzenia raportu Deloitte – „Football Money League”. To dopiero drugi przypadek w historii, w którym klub piłkarski przekroczył miliard (poprzednio również Real w sezonie 2023/24).

Kluczowe dla Realu były przychody komercyjne, w tym merchandising i nowi sponsorzy. Przychody komercyjne Królewskich powiększyły się o 23 procent w porównaniu z poprzednim sezonem. Drugie w kolejności są wpływy z dni meczowych.

FC Barcelona zanotowała ogromny awans – z szóstego na drugie miejsce. Z 974 milionami euro przychodu. Jak informuje firma Deloitte, Duma Katalonii powraca w ten sposób do finansowej elity. Tak dobrego wyniku FC Barcelony nie było od 2020 roku.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać

Barca zanotowała rekordowy wzrost 27 procent pomimo konieczności rozgrywania meczów na innym obiekcie niż Spotify Camp Nou. Motorem napędowym wzrostu była sprzedaż boksów dla VIP-ów na przebudowanym stadionie. Istotnym czynnikiem był program stałego zajmowania siedzeń na trybunach.

Za Realem i FC Barceloną plasują się kolejno: Bayern Monachium, Paris Saint-Germain i Liverpool FC.

Kluby z czołowej dwudziestki rankingu wygenerowały ponad 12 miliardów euro przychodów. Najmocniej rosną dochody osiągane przez zespoły z dni meczowych. Do tego coraz większe pieniądze pochodzą ze sprzedaży praw telewizyjnych, na przykład rozgrywanych w nowym formacie Klubowych Mistrzostw Świata.

Na 19. miejscu znalazła się SL Benfica i to pierwszy klub spoza pięciu najmocniejszych lig w Europie, jakimi są Premier League, Serie A, La Liga, Bundesliga i Ligue 1.