„Wyrażam głębokie zaniepokojenie i stanowczy sprzeciw wobec zaistniałej sytuacji” — zaznaczyła Małgorzata Manowska, komentując środową akcję policji i prokuratury w siedzibie KRS.
Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego zaznaczyła, że Krajowa Rada Sądownictwa stanowi organ konstytucyjny, a siłowe wejście do jej siedziby, a także „niedopuszczalne ograniczenie dostępu” przewodniczącej KRS Dagmary Pawełczyk-Woickiej do pomieszczeń służbowych stanowią „niedopuszczalną ingerencję w funkcjonowanie instytucji mającej kluczowe znaczenie dla wymiaru sprawiedliwości, stojącej na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów”.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jakie były działania policji w siedzibie KRS?
Co Małgorzata Manowska powiedziała o incydencie?
Jakie były motywy działań prokuratury według Manowskiej?
Jakie stanowisko zajęła Krajowa Rada Sądownictwa w tej sprawie?
Pierwsza Prezes SN grzmi po wejściu do KRS. „W przypadkowość trudno uwierzyć”
Małgorzata Manowska zaznaczyła w oświadczeniu, że działania prokuratury, zbiegające się z debatą sejmową nad projektem tzw. ustawy praworządnościowej, „budzą poważne wątpliwości odnośnie do ich motywu”. „Mogą być postrzegane jako próba zastraszenia sędziów w przededniu dyskusji nad przygotowanymi przez rząd rozwiązaniami. Projekt wspomnianej ustawy został krytycznie oceniony przez szereg instytucji (m.in. Helsińską Fundację Praw Człowieka) oraz większość środowiska sędziowskiego. W przypadkowość zaistniałej sekwencji zdarzeń trudno uwierzyć” — czytamy.
„Jakiekolwiek czynności procesowe przeprowadzane wobec organów wymiaru sprawiedliwości muszą odbywać się z pełnym poszanowaniem ich autonomii, bez użycia siły i w sposób jak najmniej zakłócający ich funkcjonowanie. Incydent z 21 stycznia 2026 r. przypomina zeszłoroczne, bulwersujące działania podejmowane wobec władzy sądowniczej, polegające m.in. na podważaniu legalności powołań sędziowskich oraz podejmowaniu prób odwołania rzeczników dyscyplinarnych, i wpisuje się w narastający, niepokojący trend osłabiania niezależności sądów” — głosi oświadczenie.
Pierwsza Prezes SN wezwała także do „natychmiastowego wyjaśnienia okoliczności wydarzeń w siedzibie KRS i zagwarantowania, że podobne, zagrażające fundamentom państwa prawa działania więcej się nie powtórzą”. „Wolność dostępu do konstytucyjnych organów wymiaru sprawiedliwości nie może być ograniczana pod pretekstem przeprowadzania czynności prokuratorskich” — dodała.
„Oczekuję od władzy ustawodawczej i wykonawczej podjęcia dialogu z przedstawicielami środowiska sędziowskiego w celu rozwiązania obecnego, narastającego kryzysu dotyczącego wymiaru sprawiedliwości i przywrócenia zaufania obywateli do instytucji państwowych. Jednocześnie oświadczam, że Sąd Najwyższy niezmiennie będzie stał na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Jako Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego będę w dalszym ciągu monitorowała sytuację i pozostawała w gotowości do niezwłocznego podjęcia odpowiednich działań prawnych” — podsumowała.
Waldemar Żurek o akcji śledczych w siedzibie KRS
Prokuratorzy i policja weszli w środę do budynku, w którym znajduje się siedziba Krajowej Rady Sądownictwa. Przewodnicząca organu Dagmara Pawełczyk-Woicka opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, na którym widać działania podjęte przez mundurowych. „Sceny w budynku KRS. Nie pozwalają na wejście. Policja przejęła siedzibę” — napisała w mediach społecznościowych.
Kilka szczegółów na temat akcji służb przekazał w Sejmie minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Jak wyjaśnił, chodziło nie o samą KRS, a o odzyskanie dokumentów, których nie wydali rzecznicy dyscyplinarni poprzedniego ministra Zbigniewa Ziobry.