Gry Bethesdy zdecydowanie nie słyną z solidnego wykonania. Nawet ich najbardziej kasowe i powszechnie uwielbiane hity pełne są różnorakich błędów, zazwyczaj poprawianych już przez społeczność. Wydawało się, że tą drogą pójdzie także Starfield. Tymczasem po tym, jak tytuł wywołał sporo szumu na premierę (i spadła na niego bardzo duża krytyka ze strony graczy) miesiąc po miesiącu zainteresowanie zaczęło wygasać, nawet wśród lwiej części moderów. O kulisach prac wypowiedziała się pewna istotna dla projektu osoba.
Zgodnie z tym, co powiedział Kurt Kuhlmann, jedna z kluczowych postaci pracujących nad grą, do głównych problemów prac nad Starfield należała kwestia koordynacji wielu zespołów.
Starfield dostanie ogromną aktualizację i nowy dodatek. Bethesda walczy o odzyskanie zaufania graczy
Co prawda Bethesda nie złożyła jeszcze broni, bo dołożyła sporo aktualizacji i planuje dodać jeszcze więcej, ale mało kto już naprawdę wierzy w odbicie się. Starfield stał się wśród graczy prawdziwym synonimem przedsięwzięć stawiających na ilość ponad faktyczną jakość. Ostatnio zaś na łamach PC Gamera pojawił się wywiad z Kurtem Kuhlmannem, niegdyś loremasterem Skyrima, następnie jednym z głównych projektantów Starfielda. Z jego perspektywy głównym kłopotem prac nad action RPG był brak spójności pod kątem zarządzania deweloperami.
Działając przy wspomnianej piątej odsłonie The Elder Scrolls Kuhlmann czuł, że sprawy były prostsze, bo pracował ściśle nad całym projektem. „Taka była metoda działania każdego leada, więc pracowałem bezpośrednio ze wszystkimi, każdym quest designerem (…)”. Przy Starfieldzie jednak ten stan rzeczy uległ zmianom. Przestało być regułą to, że liderzy sami tworzyli treść, często byli to producenci i szefowie różnych studiów. Dodatkowo wprowadza to chaos komunikacyjny: bywało, że np. różne zespoły miały inny poziom wiedzy o powstającej grze. Po technicznej katastrofie w postaci Fallouta 76 głównym celem było niedopuszczenie do podobnej sytuacji, stąd też Starfield powstawał tak długo.
Czas płynął, a trzeba było połączyć ze sobą bardzo dużo różnych aspektów rozgrywki. Mówimy bądź co bądź o bardzo ambitnym projekcie, przynajmniej w swoich założeniach. Estetyka, mechaniki, rozmach – wymagało to porządnej koordynacji, której do końca nie było. Koniec końców Kuhlmann uważa, że stworzyli tytuł „solidny”, acz daleki od najlepszych gier Bethesdy. Cóż, nie sposób nie zgodzić się z przynajmniej pewnymi konkretnymi osądami, ze spójnością gry na czele. W tym roku mamy doczekać się m.in. wersji 2.0, zapewne twórcy dorzucą jeszcze przynajmniej kilka innych większych aktualizacji. Czy to jednak pomoże, trudno orzec.
Źródło: PC Gamer
![Starfield - jeden z czołowych projektantów tłumaczy niedoskonały stan gry Bethesdy. Porównał to z warunkami pracy nad Skyrimem [2]](https://www.europesays.com/pl/wp-content/uploads/2026/01/1769156048_482_22_starfield_jeden_z_czolowych_projektantow_tlumaczy_niedoskonaly_stan_gry_bethesdy_porownal_to_z_wa.jpeg)
![Starfield - jeden z czołowych projektantów tłumaczy niedoskonały stan gry Bethesdy. Porównał to z warunkami pracy nad Skyrimem [3]](https://www.europesays.com/pl/wp-content/uploads/2026/01/1769156049_318_22_starfield_jeden_z_czolowych_projektantow_tlumaczy_niedoskonaly_stan_gry_bethesdy_porownal_to_z_wa.jpeg)
![Starfield - jeden z czołowych projektantów tłumaczy niedoskonały stan gry Bethesdy. Porównał to z warunkami pracy nad Skyrimem [4]](https://www.europesays.com/pl/wp-content/uploads/2026/01/1769156049_540_22_starfield_jeden_z_czolowych_projektantow_tlumaczy_niedoskonaly_stan_gry_bethesdy_porownal_to_z_wa.jpeg)