Amerykańska Agencja Informacyjna Aktywistów Praw Człowieka (Human Rights Activists News Agency — HRANA) powiadomiła, że spośród zabitych 4 tys. 716 osób to demonstranci, a 203 — funkcjonariusze sił bezpieczeństwa oraz osoby związane z rządem. Zginęło również 43 dzieci oraz 40 przypadkowych cywilów, nieuczestniczących w protestach. W ramach rozszerzającej się kampanii aresztowań, prowadzonej przez władze, zatrzymano ponad 26,8 tys. osób.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Ile osób zginęło w protestach w Iranie?

Jak długo trwa utrudniony dostęp do internetu w Iranie?

Ile dzieci zginęło w trakcie protestów?

Co mówi Donald Trump o sytuacji w Iranie?

Istnieje obawa, że liczba ofiar jeszcze wzrośnie — podkreśliła HRANA. Agencja, która ma siedzibę w USA, ale opiera swoje raporty na doniesieniach sieci aktywistów w Iranie, w przypadku wcześniejszych protestów była w stanie uzyskiwać dokładne dane.

Władze Iranu o ofiarach protestów. Donald Trump wyznacza „czerwone linie”

W środę władze Iranu poinformowały, że w trakcie demonstracji i protestów, rozpoczętych 28 grudnia 2025 r., zginęło 3 tys. 117 osób, spośród których 2 tys. 427 to demonstranci i przedstawiciele sił rządowych, a pozostali to „terroryści”. W przeszłości irańska teokracja zaniżała lub w ogóle nie podawała liczby ofiar zamieszek.

Nowe dane o ofiarach śmiertelnych pojawiają się w czasie utrzymującego się napięcia, związanego z wyznaczeniem przez prezydenta USA Donalda Trumpa dwóch „czerwonych linii” dotyczących protestów w Iranie. W ocenie amerykańskiego przywódcy są nimi zabijanie pokojowych demonstrantów i masowe egzekucje w Teheranie — podkreślił portal Times of Israel, przypominając, że armia USA przesunęła na Bliski Wschód więcej zasobów, w tym lotniskowiec USS Abraham Lincoln i towarzyszące mu okręty wojenne, zmierzające wraz z nim do tego regionu z Morza Południowochińskiego.

„Armada” amerykańskich okrętów zmierza w stronę Iranu

Rozmieszczenie sił zbrojnych rozszerza możliwości Trumpa zarówno w zakresie lepszej ochrony sił USA na Bliskim Wschodzie w momentach napięć, jak i w zakresie ewentualnego podejmowania dodatkowych działań militarnych. W przeszłości USA okresowo zwiększały liczebność swoich wojsk w tej części świata, lecz działania te miały często charakter defensywny. Media przypominają jednak, że w ubiegłym roku armia amerykańska dokonała znacznej koncentracji sił przed czerwcowymi atakami na nuklearne instalacje Iranu.

Trump wyjaśnił w czwartek reporterom na pokładzie samolotu Air Force One, że Stany Zjednoczone przemieszczają „armadę” okrętów w stronę Iranu „na wszelki wypadek”, gdyby Waszyngton chciał podjąć działania zbrojne.

— Mamy ogromną flotę zmierzającą w tamtym kierunku i być może nie będziemy musieli jej użyć — powiedział Trump. — Wolałbym, żeby nic się nie wydarzyło, ale bardzo uważnie ich (Iran_ obserwujemy — podkreślił