Julia Putincewa wygrała 6:3, 6:7(3), 6:3 z Zeynep Sonmez i po raz pierwszy awansowała do czwartej rundy Australian Open.
To najlepszy wynik w karierze reprezentantki Kazachstanu na kortach w Melbourne, ale więcej niż o historycznym wyniku mówi się o zachowaniu 94. tenisistki rankingu WTA.
ZOBACZ WIDEO: Grzegorz Krychowiak znów w podróży. Zobaczył „Wrota Piekieł”
Po ostatniej wymianie Putincewa przyłożyła rękę do ucha, jakby nasłuchując reakcji publiczności, następnie posłała kilka całusów w stronę trybun. Fani szybko odpowiedzieli gwizdami, a nagrania z tych momentów błyskawicznie zyskały dużą popularność w mediach społecznościowych.
„Kiedy tańczy na oczach rywalki, zaczyna drażnić publiczność, która ją wygwizduje” – napisał Jose Moron z puntodebreak.com, oceniając zachowanie tenisistki jako „dantejskie i haniebne”.
Putincewa podeszła też do ławki tanecznym krokiem i poruszała klatką piersiową oraz biodrami, co wielu widzów odebrało jako prowokację.
W sieci pojawiły się teorie, że przez cały mecz Putincewa wysłuchiwała gwizdy pod swoim adresem, stąd na koniec meczu jej prowokacyjne zachowanie.