- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
W czwartkowy poranek mieszkańcy Gdyni usłyszeli dwa następujące po sobie wybuchy, którym towarzyszył silny wstrząs. Przedstawiciele wojska w rozmowie z Onetem przekazali, że były one spowodowane przelotem myśliwców.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
— W rejonie Bałtyku były dziś realizowane loty operacyjne przez wojskowe statki powietrzne. Te działania były odpowiedzią na loty samolotów Federacji Rosyjskiej. Podkreślamy, że nie było naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej — powiedzieli wojskowi.
- Co spowodowało huk w Gdyni?
- Jakie samoloty brały udział w przelotach?
- Czy było naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej?
- Jak długo trwał lot rosyjskich bombowców?
Wielki huk w Gdyni. Wszystko przez ćwiczenia Rosjan
Z informacji przekazanych przez dziennikarza portalu Defence24 Mariusza Marszałkowskiego wynika, że niemieckie myśliwce Eurofighter, stacjonujące w 22. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Malborku ruszyły sprintem na spotkanie z parą rosyjskich bombowców Tu-22M, które symulowały atak rakietowy na Polskę nad wodami Morza Bałtyckiego.
Z kolei Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej opublikowało w sieci nagranie z przelotu bombowców, które były eskortowane m.in. przez myśliwce Su-30SM oraz Su-35.
„Bombowce dalekiego zasięgu Tu-22M rosyjskich sił powietrznych wykonały zaplanowany lot w przestrzeni powietrznej nad neutralnymi wodami Morza Bałtyckiego” — czytamy we wpisie rosyjskiego resortu obrony. Jak przekazują Rosjanie, lot trwał ponad pięć godzin, a na niektórych odcinkach trasy bombowce były eskortowane przez myśliwce innych państw.
„Wszystkie loty samolotów rosyjskich sił powietrznych odbywają się w ścisłej zgodności z międzynarodowymi przepisami dotyczącymi korzystania z przestrzeni powietrznej nad wodami międzynarodowymi” — piszą Rosjanie.
Na przelot rosyjskich samolotów zareagowały także Szwedzkie Siły Powietrzne. „Wczoraj szwedzkie QRA przechwyciło dwa Su-35 eskortujące Tu-22M nad Morzem Bałtyckim. Całodobowa kontrola przestrzeni powietrznej NATO” — czytamy w ich wpisie na portalu X.