— W sprawie Grenlandii jesteśmy w zdecydowanie lepszej sytuacji niż 24 godz. temu — ogłosiła na konferencji prasowej von der Leyen. Nawiązała w ten sposób do wycofania się prezydenta USA Donalda Trumpa z zamiaru nałożenia ceł na kilka europejskich państw za to, że ich przywódcy zdecydowanie stanęli po stronie przynależności Grenlandii do Danii.

Gospodarz szczytu, przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa, podkreślił, że UE w pełni popiera państwa członkowskie, w tym wypadku Danię, w obronie ich suwerenności i terytorialnej integralności.

— Jednocześnie wierzymy w sojusz transatlantycki i będziemy nadal angażować się w budowanie dobrych relacji ze Stanami Zjednoczonymi — oświadczył.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie tematy poruszano na szczycie UE?

Co Ursula von der Leyen powiedziała o Grenlandii?

Jakie działania podjęła UE w obliczu gróźb Trumpa?

Jakie są cele UE według von der Leyen?

Podejście UE wobec gróźb Trumpa było skuteczne

Według szefowej KE podejście Unii w obliczu gróźb Trumpa okazało się skuteczne i należy je utrzymać w przyszłości.

— Po pierwsze, wykazaliśmy jednoznaczną solidarność z Grenlandią i Królestwem Danii. Po drugie stanęliśmy po stronie sześciu państw członkowskich, którym grożą cła. Po trzecie bardzo aktywnie współpracowaliśmy z USA na różnych poziomach. Zrobiliśmy to w sposób zdecydowany, ale bez eskalacji. Po czwarte byliśmy dobrze przygotowani, jeśli chodzi o środki zaradcze w handlu i instrumenty pozacelne, gdyby cła zostały wprowadzone — wymieniała szefowa KE.

— Ale rozmawialiśmy również o tym, że stało się jasne, iż musimy coraz bardziej pracować na rzecz niezależnej Europy — podkreśliła von der Leyen. Dodała, że celem UE jest siła gospodarcza i poprawa infrastruktury bezpieczeństwa.

— Do tego potrzebujemy silnego, jednolitego rynku, który jest siłą napędową naszej gospodarki. Dyskutowaliśmy też jednak o tym, że potrzebujemy rozszerzenia zasięgu na inne rynki świata. Jesteśmy już regionem z największą siecią handlową na świecie, ponad 70 umowami o wolnym handlu z różnymi krajami i regionami. Musimy jednak rozszerzyć tę sieć, ponieważ dzięki nowym rynkom możemy dywersyfikować nasze łańcuchy dostaw — przekonywała von der Leyen.

W jej ocenie im więcej umów handlowych ma UE, tym bardziej jest niezależna.