Alex Palou ma zapłacić McLarenowi ponad 12 mln dolarów po piątkowej decyzji sądu w Wielkiej Brytanii. Sprawa dotyczy wydarzeń z 2023 roku. Hiszpan związał się ze stajnią z Woking, mając nadzieję, że poprzez IndyCar otrzyma szansę startów w Formule 1. Gdy jednak zdał sobie sprawę, że perspektywa jazdy w F1 jest niewielka, postanowił pozostać w Chip Ganassi Racing.
McLaren uznał, że doznał trwałych strat wskutek decyzji kierowcy i zażądał od niego aż 20 mln dolarów odszkodowania. Brytyjski sąd w piątek uznał roszczenia dotyczące szkody w działalności zespołu w IndyCar, natomiast oddalił twierdzenia związane z sekcją F1.
ZOBACZ WIDEO: Grzegorz Krychowiak znów w podróży. Zobaczył „Wrota Piekieł”
– Sąd w całości oddalił roszczenia McLarena w sprawie Formuły 1 wobec mnie, które wcześniej sięgały prawie 15 mln dolarów. Chciałbym podziękować Otmarowi Szafnauerowi za jego ekspercką pomoc – przekazał Palou, cytowany przez „Motorsport Week”.
Zanim doszło do sporu na linii McLaren-Piastri, brytyjski zespół zorganizował Hiszpanowi kilka sesji testowych z wykorzystaniem bolidu F1. Po tym jak kierowca zerwał porozumienie, stajnia z Woking zażądała od 28-latka zwrotu kosztów za przygotowanie jego jazd testowych.
– Decyzja sądu pokazuje, że roszczenia wobec mnie były całkowicie przesadzone. To rozczarowujące, że tyle czasu i pieniędzy poświęcono na walkę z tymi roszczeniami, z których część – jak stwierdził sąd – nie miała żadnej wartości, tylko dlatego, że zdecydowałem się nie jeździć dla McLarena po tym, jak dowiedziałem się, że nie będą w stanie zapewnić mi fotela w F1″ – dodał Palou.
Hiszpański kierowca nie wykluczył, że złoży apelację od piątkowego wyroku. – Jestem rozczarowany, że jakiekolwiek odszkodowanie zostało przyznane McLarenowi. Nie ponieśli strat ze względu na to, co zyskali dzięki kierowcy, który mnie zastąpił. Rozważam swoje opcje wraz z doradcami i na tym etapie nie mam nic więcej do dodania. Z niecierpliwością czekam na nadchodzący sezon z Chip Ganassi Racing – stwierdził.
Właściciel Chip Ganassi Racing, Chip Ganassi, który niegdyś był w sporze z Alexem Palou, przez cały proces stał po stronie kierowcy. W oświadczeniu po wyroku ponowił wsparcie dla Hiszpana.
– Alex ma nasze pełne wsparcie – teraz i zawsze. Znamy charakter naszego kierowcy i siłę naszego zespołu, i nic tego nie zmieni. Szanujemy proces prawny, ale nasza uwaga jest tam, gdzie powinna: na ściganiu się, na wygrywaniu i na tym, co ta organizacja zawsze robi najlepiej – na rywalizacji na najwyższym poziomie – powiedział Ganassi, który wcześniej deklarował, że zapłaci jakiekolwiek odszkodowanie w imieniu Palou.
Palou w przyszłym miesiącu rozpocznie szósty sezon w IndyCar z Chip Ganassi Racing i będzie dążył do zdobycia piątego tytułu mistrzowskiego, by powiększyć swoje imponujące osiągnięcia.