Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak (KO) poinformował w czwartek o dymisji swojego zastępcy Mariusza Wiśniewskiego (KO). Jako jeden z powodów podał m.in. wyniki raportu dotyczącego sprawy korupcyjnej w Zarządzie Dróg Miejskich, nad którym Wiśniewski sprawował nadzór. Sprawę szerzej opisywaliśmy w Onecie.

Odwołany wiceprezydent wydał oświadczenie

W czwartek wieczorem Wiśniewski opublikował na portalu społecznościowym oświadczenie, w którym wskazał, że decyzja o jego odwołaniu z pełnionej funkcji „ma charakter wyłącznie polityczny, a nie merytoryczny”.

Zdaniem zdymisjonowanego wiceprezydenta „odwołanie stanowi w istocie konsekwencję obaw najbliższego otoczenia Prezydenta Miasta Poznania, Jacka Jaśkowiaka, o własną przyszłość polityczną po zakończeniu przez niego sprawowania urzędu”. Wiśniewski dodał, że „decyzja ta wpisuje się w ciąg wcześniejszych działań Prezydenta, polegających na stopniowym odbieraniu mi kompetencji, których celem było odsunięcie mnie z życia politycznego i samorządowego Poznania, a także osłabienie społecznego odbioru mojej pracy na rzecz mieszkanek i mieszkańców”.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Dlaczego Mariusz Wiśniewski został odwołany?

Co mówi Mariusz Wiśniewski o swojej dymisji?

Jakie były powody odwołania wiceprezydenta?

Jakie działania planuje podjąć Mariusz Wiśniewski po dymisji?

Odnosząc się do zarzutów dotyczących niewłaściwego nadzoru nad ZDM, Wiśniewski wskazał, że dyrektor ZDM na blisko rok przed zatrzymaniem skorumpowanego pracownika poinformował o niepokojących sygnałach dotyczących jego osoby pion do zwalczania korupcji Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Dodał, że policja poinformowała wówczas dyrektora ZDM o podjęciu czynności operacyjnych w tej sprawie, jednocześnie zobowiązując go do zachowania poufności oraz powstrzymania się od jakichkolwiek działań, które mogłyby utrudnić prowadzone czynności operacyjne służb.

Wiśniewski tłumaczy, że dyrektor ZDM dochował nadzoru nad kierowaną jednostką, ponieważ organy ścigania zostały niezwłocznie zawiadomione o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. „Tym samym również mój nadzór — realizowany m.in. poprzez standardy etyczne obowiązujące w moim decernacie — został dochowany” — wskazał. „Należy zadać w tym miejscu publiczne pytanie, dlaczego osoba zgłaszająca podejrzenie przestępstwa korupcji — dyrektor ZDM, a także ja jako jego decernent, zostały ukarane publicznie przez Prezydenta Jaśkowiaka?” — pytał Wiśniewski.

Podkreślił również, że „za szczególnie naganne” uważa publiczne „insynuacje Prezydenta Miasta zawarte w publikacji medialnej z dnia 24 grudnia 2025 r., sugerujące moje rzekome zaniechania oraz późniejsze formułowanie ocen dotyczących raportu i wystąpienia pokontrolnego w sytuacji, gdy dokument ten nie był jeszcze ukończony i jego treść nie była Prezydentowi znana”. Zapowiedział, że w tej kwestii podejmie kroki prawne.

„Wierzę, że samorząd to nie stanowiska, lecz służba. Tej służby nie zamierzam kończyć” — podkreślił wiceprezydent. Zwracając się do pracowników urzędu miasta, napisał: „(…) pozostańcie wierni zasadom służby publicznej. Pamiętajcie, że suwerenem władzy w Poznaniu są mieszkańcy”.