Przed głosowaniem w Sejmie, szef prezydenckiej kancelarii Zbigniew Bogucki ocenił, że zmiana wprowadzona przez posłów w zawetowanej przez prezydenta ustawie obniżyła maksymalną stawkę opłaty z 0,4 do 0,1 proc. przychodów uzyskiwanych przez podmioty działające na rynku kryptoaktywów, została zgłoszona „w pewnej dobrej refleksji”. Tymczasem Senat zaproponował poprawkę przewidującą ustalenie opłaty na poziomie 0,5 proc.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Co stało się podczas obrad Sejmu?
Jak zareagował Włodzimierz Czarzasty na wystąpienie posłanki?
Jak zakończyło się głosowanie nad poprawką Senatu?
Co powiedział Zbigniew Bogucki na temat ustawy o rynku kryptoaktywów?
— I co się okazało? Nawet tę jedną poprawkę (wprowadzoną na etapie prac sejmowych — PAP), która przeszła, też chcecie dzisiaj odrzucić — stwierdził. Dodał, że „poszedł rozkaz od Donalda Tuska: ani kroku wstecz (…) tylko po to, żeby walczyć z prezydentem”. Zasugerował jednocześnie, że ustawa ponownie zostanie zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego.
— Ta ustawa zjedzie do Wysokiej Izby szybciej niż pan premier w Dolomitach na nartach, bez podpisu pana prezydenta — powiedział Bogucki.
Krystyna Skowrońska na mównicy. Włodzimierz Czarzasty używa dzwonka
Po nim na mównicę wyszła Krystyna Skowrońska z Koalicji Obywatelskiej. Miała ona przedstawić stanowisko komisji sejmowych w sprawie poprawki Senatu. Najpierw postanowiła jednak odnieść się do słów Boguckiego. — Jakbym mówiła długo… Co do wiarygodności przedłożonej informacji, to pan Bogucki, pan minister się myli … — zaczęła swoje wystąpienie.
— Ale pani poseł … Pani poseł, pani poseł… Pani poseł — zwrócił się do niej marszałek Czarzasty, a gdy posłanka nie reagowała, użył dzwonka. Posłanka odwróciła się do niego. — Czy może pani zachować rozsądek? To nie ma sensu. To naprawdę nie ma sensu — tłumaczył wzburzony marszałek.
— Cieszę się bardzo z tej porady pana marszałka. Szkoda, że nie doradził pan tego panu Boguckiemu — irytowała się.
— Pani poseł, do pana Boguckiego też miał dwa słowa. Bardzo proszę „ad rem” [do rzeczy] pani poseł — ripostował podirytowany Czarzasty.
— Ależ oczywiście, do rzeczy — odparła nieco z ironią Skowrońska, odwracając się do Czarzastego.
— Połączone komisje: finansów oraz gospodarki przedkładają sprawozdania dotyczące ustawy o rynku krypotoaktywów. Złożona przez Senat jedna poprawka została zaopiniowana pozytywnie, a zatem jako sprawozdawca połączonych komisji chciałabym zarekomendować Wysokiemu Sejmowi jej przyjęcie. Przyjęcie tej poprawki. Poprawki Senatu. Dziękuję bardzo — zakończyła Skowrońska.
Włodzimierz Czarzasty zarządza głosowanie. Na sali zawrzało
Marszałek Czarzasty przeszedł płynnie do głosowania nad poprawką, ale wtedy nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji. Do stołu marszałkowskiego podbiegł jeden z posłów i zaczął machać ręką. Zauważył go Czarzasty. — O co chodzi? — rzucił marszałek.
— Bo pani poseł się pomyliła — usłyszał w odpowiedzi. Na sali zapanowała konsternacja.
— Pani poseł … Mogę państwa prosić o chwilę ciszy… — apelował do posłów marszałek. — Zamiast zajmować się osobą pana ministra Boguckiego, niech pani dobrze składa wnioski.
Do głosu wróciła Krystyna Skowrońska. — Połączona komisje rekomendują przyjęcie zaproponowanej przez Senat poprawki — mówiła.
Z sali rozległy się krzyki. — Aaaa, sorry — zreflektowała się posłanka i zaczęła się śmiać.
„Kompromitacja, kompromitacja” — odpowiedziały jej okrzyki z ław posłów opozycji.
— Czy mam pani w czymś pomóc, pani poseł? — dopytywał poirytowany marszałek sejmu.
— Tak, zgoda. Połączona komisje nie przyjęły argumentów Senatu i proponują przyję… to znaczy odrzucenie tej poprawki — zakończyła swoje wystąpienia posłanka KO.
Ostatecznie Sejm odrzucił poprawkę Senatu do ustawy o rynku kryptoaktywów. Izba wyższa chciała, by maksymalna opłata za nadzór Komisji Nadzoru Finansowego nad tym rynkiem została podniesiona. Opłata — jak przekonują przedstawiciele rządu — ma zależeć od realnych kosztów nadzoru. Za odrzuceniem poprawki Senatu głosowało 223 posłów, 202 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Teraz ustawa trafi do prezydenta.