Damian Kostrzewa efektownie wrócił do klatki i zrobił to w wielkim stylu. W walce wieczoru gali FEN 61 w Kielcach 37-latek znokautował Alberta Sosnowskiego już w pierwszej rundzie. Pojedynek zakończył się potężnym prawym, po którym sędzia nie miał wątpliwości, by przerwać starcie.
Sosnowski od początku próbował narzucić swój styl, szybko zajął środek klatki i spychał rywala pod siatkę. Kostrzewa odpowiadał spokojnie, uderzał pojedynczo, ale celnie. Gdy trafił mocniej, Sosnowski się zachwiał. W końcówce rundy Kostrzewa idealnie wstrzelił się z prawym sierpowym. Rywal padł na matę i nie był w stanie kontynuować walki.
ZOBACZ WIDEO: Gorzkie słowa Helda po walce o pas. „Nie miałem na niego pomysłu”
Dla Damiana Kostrzewy, byłego reprezentanta Polski w piłce ręcznej, była to pierwsza walka po ponad czterech latach przerwy. Poprzednio walczył w listopadzie 2021 roku na gali Babilon MMA 26, gdzie został poddany w pierwszej rundzie przez Sylwestra Kołeckiego. Wcześniej przegrał przez TKO z Pawłem Trybałą, a w debiucie MMA szybko odprawił Piotra Czaplewskiego.
Albert Sosnowski również miał za sobą nietypowe występy. Ostatni raz pojawił się w klatce w czerwcu 2024 roku, kiedy w formule dwóch na jednego pokonał Mariusza Sobczaka i Kacpra Bociańskiego. Wcześniej w boksie znokautował Remigiusza Gruchałę. Przez lata walczył na najwyższym poziomie, sięgając po pasy WBF i EBU.
Dla Kostrzewy wygrana na FEN 61 może być początkiem nowego etapu w karierze. Były lewoskrzydłowy takich klubów jak Vive Kielce czy też Wybrzeże Gdańsk wrócił odmieniony, dobrze przygotowany fizycznie i – co najważniejsze – skuteczny. Jedno mocne uderzenie wystarczyło, by zamknąć walkę i ponownie przypomnieć o swoim potencjale.
Wideo można zobaczyć poniżej: