Iga Świątek wygrała w sobotni poranek z Anną Kalinską w Australian Open. Konfrontacja miała niecodzienny przebieg, ponieważ wszystkie sety zostały zdominowane. Polka rządziła na korcie twardym w Melbourne w pierwszym i w trzecim secie, dlatego cieszyła się awansem do czwartej rundy po ostatniej piłce.

Spotkanie miało emocjonujące momenty i dwa razy było zatrzymane przerwami medycznymi. Po pierwszym secie o pomoc masażystki poprosiła Rosjanka, następnie tak samo zachowała się Iga Świątek.

W rankingu „na żywo” WTA wiceliderka z Polski ma już zapewnione 7788 punktów. Iga Świątek broni punktów z zeszłorocznego ćwierćfinału, od którego dzieli ją już tylko jedna runda.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać

Iga Świątek jest w klasyfikacji na drugim miejscu za Aryną Sabalenka, która w poprzednim sezonie doszła do finału Australian Open. Skoro obie zawodniczki zgodnie idą dalej w drabince tegorocznego turnieju, różnica między nimi pozostaje na poziomie 2142 punktów.

Warto przypomnieć, że nawet jeżeli Polka wygra Australian Open, nie będzie miała szansy wyprzedzić Białorusinki. W przypadku końcowego triumfu na jej koncie znajdzie się 9548 pkt – mniej niż obecnie ma Sabalenka (9820 pkt.).

Po trzech rundach wiemy już, że swój dorobek punktowy w rankingu WTA powiększą trzecia Amanda Anisimova i szósta Jessica Pegula.

Następną przeciwniczką Igi Świątek będzie Maddison Inglis.