Syn Davida Beckhama, byłego wybitnego piłkarza, wywołał ogromne poruszenie, publikując na początku tygodnia oświadczenie. To w nim odniósł się do rodzinnego konfliktu. Najstarsze dziecko byłego piłkarza i projektantki mody, które od pewnego czasu nie utrzymuje kontaktów z rodzicami, zarzuciło im próbę rozbicia związku z Nicole Petz.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

„Nie chcę godzić się z moją rodziną. Nie jestem kontrolowany, po raz pierwszy w życiu bronię siebie” — wyznał Brooklyn Beckham.

Szok w sprawie konfliktu w rodzinie Beckhamów. DJ odsłania kulisy

Okazuje się, że Nicola Peltz dała świeżo upieczonemu mężowi ultimatum i kazała mu wybierać między nią a Victorią Beckham. „Po ślubie Nicola była stanowcza i kazała mu wybierać” — powiedział cytowany przez „The Sun” kamerdyner.

Konflikt na weselu wybuchł tuż przed spodziewanym pierwszym tańcem. Wyjątkowy moment dla Brooklyna i Nicoli miała zepsuć Victoria. Pan młody zarzucił matce, że chciała być pierwszoplanową postacią, a sytuacja było wyjątkowo kłopotliwa.

Odpowiedzialny za muzykę tamtego dnia był DJ Fat Tony. W tamtym momencie Marc Anthony, przebywający wówczas na scenie, miał zaprosić „najpiękniejszą kobietę na sali”. Problem w tym, że nie miał na myśli Nicoli, a… Victorię. Ten moment miał zmienić absolutnie wszystko.

Wówczas Brooklyn miał zostać poproszony, by swoje dłonie położyć na nogach mamy. „Po chwili wszyscy spodziewali się, że Nicola wyjdzie na scenę i zatańczy pierwszy taniec” — ocenia. BBC donosi o „dziwnym tańcu” młodego z matką.

„Tańczyła ze mną w bardzo nieodpowiedni sposób na oczach wszystkich” — pisał Brooklyn, dodając, że czuł się nieswojo. Poczuł upokorzenie, a DJ potwierdza, że miał do tego prawo.

— Cała sytuacja była bardzo krępująca dla wszystkich obecnych w pomieszczeniu — podkreśla. — Victoria jest na scenie, wchodzi na nią i w tym momencie Brooklyn był dosłownie zdruzgotany, bo myślał, że będzie tańczył z żoną po raz pierwszy — opowiada.

— Potem Nicola wyszła z pokoju płacząc. Brooklyn tkwił na scenie. Potem tańczy, a Marc Anthony mówił: »połóż ręce na biodrach mamy« — relacjonuje, opowiadając o każdym szczególe.

Do końca imprezy wszyscy goście mieli rozmawiać dużo o tym momencie. Do tego mówiło się o tym także na brunchu następnego dnia, co miało być „najbardziej zawstydzającą częścią ze wszystkich”. — Wszystko, co wydarzyło się w noc poślubną, było omawiane wśród gości następnego ranka — twierdzi DJ.

Młodzi mieli być zrozpaczeni tym faktem, ale ostatecznie podsumowali, że wesele było dla nich tylko częścią złożonego problemu w rodzinie.