Trump chwalił się, że tajna broń sprawiła, iż sprzęt przeciwnika przestał działać, gdy amerykańskie śmigłowce wleciały do Caracas. Zaznaczył, że chciałby, lecz nie może opowiedzieć o tym nowym typie uzbrojenia.

­— Nie odpalili rakiet. Mieli rosyjskie i chińskie rakiety i ani jednej nie odpalili. Przylecieliśmy, nacisnęli przyciski i nic nie zadziałało. Wszystko było przygotowane na nas — dodał.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jak nazywa się nowa broń użyta przez USA w Wenezueli?

Co się stało z systemami radarowymi podczas operacji?

Jakie skutki zdrowotne miała nowa broń na ochroniarzy Maduro?

Kto opisał użycie Discombobulatora w Wenezueli?

„Systemy radarowe wyłączyły się”

Trump powiedział dziennikowi o tej broni, gdy został zapytany o doniesienia mediów, dotyczące zakupienia przez administrację byłego prezydenta Joe Bidena energetycznej broni pulsacyjnej. Może być to ten sam rodzaj uzbrojenia, który wywoływał tzw. syndrom hawański.

Syndrom hawański — to zespół dolegliwości, głównie o charakterze neurologicznym, takich jak migreny, problemy ze słuchem, zawroty głowy i zaburzenia snu oraz pamięci. W 2016 r. na tę przypadłość zaczęli się skarżyć amerykańscy dyplomaci pracujący w stolicy Kuby, stąd nazwa syndromu.

Dziennik zaznaczył, że nie ma zbyt wielu informacji na temat nowej broni. Podkreślono, że świadkowie zdarzeń z Wenezueli opisywali, że ochroniarze Maduro zostali powaleni na kolana, krwawili z nosa i wymiotowali krwią. Jeden ze strażników opowiadał, że „nagle wszystkie systemy radarowe wyłączyły się bez wyjaśnienia”.

— Następnie zobaczyliśmy drony, wiele dronów przelatujących nad naszymi pozycjami. Nie wiedzieliśmy, jak reagować — relacjonował. Później — według niego — przyleciały śmigłowce z ok. 20 amerykańskimi żołnierzami.

W następnej kolejności Discombobulator miał być bezpośrednio wycelowany w obrońców Maduro — napisał „New York Post”. — W pewnej chwili coś zastosowali, nie wiem jak to opisać. To było jak bardzo intensywna fala dźwiękowa. Nagle poczułem, jakby moja głowa miała wybuchnąć od środka — opowiadał świadek.

— Wszyscy zaczęliśmy krwawić z nosa. Niektórzy wymiotowali krwią. Padliśmy na ziemię, nie mogliśmy się ruszyć. Nie mogliśmy nawet wstać po tej broni sonicznej, czy czymkolwiek to było — dodał.